twitter.com/ManUtd

Konferencja prasowa Erika ten Haga przed meczem z Evertonem: nasi napastnicy zaczną strzelać gole

Marcel Zakaszewski
Zmień rozmiar tekstu:

W piątek po południu odbyła się konferencja prasowa z udziałem Erika ten Haga przed niedzielnym meczem z Evertonem na Goodison Park. Holenderski menedżer omówił m.in. tematy zdrowia Rasmusa Hojlunda, Andre Onany czy Luke’a Shawa oraz karze dla Evertonu.

Hej Erik, czy mógłbyś dać nam aktualizację nt. stanu zdrowia Rasmusa Hojlunda i Andre Onany?

– Andre Onana ma się dobrze. Dzisiaj trenował, więc jest OK. Rasmus jest blisko, trenuje na zewnątrz. Podejmuje dobre kroki, ale musimy poczekać do jutra z finalną decyzją.

W sprawie innych kontuzji, czy jest jakaś rama czasowa w kontekście kontuzji Luke’a Shawa?

– Luke Shaw będzie dostępny na niedziele, będzie w składzie.

Jeśli chodzi o sam mecz, wasza obecna forma jest najlepsza w całej Premier League. Jeśli o nią chodzi, to czy czujesz, że wyszliście na prostą w ostatnich spotkaniach?

– Definitywnie. Widzieliśmy punkt zwrotny oraz to, że radzimy sobie w pewnych sytuacjach, na których teraz staramy się budować. Musimy to robić, mamy przed sobą ogromnie ważny miesiąc. Patrzymy jednak na niego z pewnością siebie, bo tak jak powiedziałeś, w Premier League każdy może wygrać z każdym. Dla nikogo nie ma łatwych meczów, każda drużyna zgubi punkty, a my w ostatnich pięciu meczach wygraliśmy cztery. To da nam pewność siebie.

Jak trudny będzie niedzielny mecz z Evertonem? Stracili 10 punktów, ich fani są bardzo źli, a ty jesteś wykluczony ze strefy technicznej [za otrzymanie trzech żółtych kartek]. Jak trudne będzie zarządzanie tym wszystkim?

– Zawsze chodzi o nas. Widzę przeciwnika i to, że jest wściekły. Wreszcie chodzi jednak o nas samych i wiemy, że wściekłość będzie ich motorem napędowym. Musimy temu sprostać, także tym standardom. Kiedy to zrobimy, będziemy mieć świetną szansę na wygranie meczu.

Potem musicie grać z Galatasaray, a następnie Newcastle. Będą to testy temperamentu i może także siły mentalnej, jak i fizycznej. Jak trudne dla menedżera jest trenowanie swoich piłkarzy oraz przygotowywanie ich fizycznie oraz mentalnie?

– Dzisiaj zaczęliśmy wcześniej właśnie od tego. Wchodzimy w bardzo skondensowany tydzień – trzy mecze w sześć dni, z którymi musimy sobie radzić jako grupa.

Co masz na myśli mówiąc o radzeniu sobie z tym i przygotowaniem? Czy rozmawiasz o tym z zawodnikami?

– Oczywiście, mamy plan i strategię. Uświadamy ich, że muszą wziąć odpowiedzialność. Chodzi także o współpracę.

Jak ważny jest powrót Luke’a Shawa? Szczególnie jeśli chodzi o kwestie przywództwa na boisku i samego balansu w drużynie?

– Można wymienić wiele rzeczy, takie jak umiejętności fizyczne, techniczne oraz przywódcze, to jest oczywiste. Przez długi czas w tym sezonie nie mieliśmy lewego obrońcy. Jesteśmy więc zadowoleni z jego powrotu. To dobry znak. Pomoże nam być bardziej stabilnymi, jestem tego pewny.

Biorąc pod uwagę atmosferę na Goodison, czy zamierzasz przekazać swoim zawodnikom dodatkowe słowa o zachowaniu dyscypliny?

– Jasne, ale poprawiliśmy to w ostatnim czasie. W tym sezonie podjęliśmy pewne kroki w tym kontekście i jesteśmy w dobrej formie. Jesteśmy też w dobrej dyspozycji jeśli chodzi o mecze wyjazdowe i wierzymy w swoje umiejętności.

Hej Erik, czy mógłbym zapytać o Jonny’ego Evansa, jak on się czuje? Opuścił mecz z Luton, czy jest gotowy na niedzielę? W mediach pojawiły się doniesienia także o twojej niezgodzie z Raphaelem Varanem. Czy mógłbyś wyjaśnić tę sytuację?

– Jonny Evans jest na drodze do powrotu, ale nie na mecz z Evertonem. Nie jest jeszcze gotowy, ale to nie potrwa długo. Jeśli chodzi o Varane’a, to nie wiem o czym mówisz. To tylko plotki. Jest bardzo ważnym piłkarzem, ale w składzie jest rywalizacja. Tak powinno być w topowym klubie. Kiedy musisz decydować między dwoma świetnymi piłkarzami, jakimi są Raphael Varane i Harry Maguire, musisz wybrać jednego.

Erik, macie 12 goli w 13 ligowych meczach. Czy zaakceptowaliście fakt, że możecie potrzebować nowego napastnika w styczniu, wzmocnienia ataku?

– Jestem pewien, że nastąpi punkt zwrotny. Nasi zawodnicy potrafią strzelać gole, co niektórzy już pokazali. Rashford zdobył w zeszłym sezonie 30 goli, Rasmus Hojlund ma pięć bramek w Lidze Mistrzów. To jest masywne. Nie ma wielu piłkarzy w Europie, którzy potrafią to dostarczać. Nasi piłkarze potrafią strzelać gole i przyjdzie czas, w którym zaczną to robić. Jesteśmy dobrzy jako drużyna, plasujemy się na piątym miejscu w Premier League, jeśli chodzi o stworzone szanse. Zawodnicy muszą się poprawić, ale to wiedzą. Musimy sobie z tym radzić, taka jest presja i standardy w Manchesterze United.

Hej Erik, nie będziesz przy linii bocznej w niedzielę. Z perspektywy czasu, czy dwie kartki, które otrzymałeś przed meczem z Luton były dobrą decyzją? Czy uważasz może, że da się zrobić coś więcej, by poprawić relacje między menedżerami a sędziami?

– Powiedzmy, że nie zawsze zgadzamy się z sędziowaniem. Wiele decyzji sędziowskich nie było w tym sezonie po naszej myśli. Widziałem listę, w której jesteśmy na 18. miejscu pod tym względem. Muszę to jednak zaakceptować. Jako, że jestem wykluczony ze strefy technicznej, może stać się to zaletą, będę miał lepszy widok!

Czy uważasz, że jest to sprawa dwukierunkowa, w której menedżer nie może okazywać swojej frustracji, ale także sędziowie muszą być bardziej wyrozumiali?

– Definitywnie musisz dobrze się zachowywać przy linii bocznej, nawet jeśli sędziowie popełniają błędy.

Co sądzisz o usunięciu Evertonowi dziesięciu punktów po złamaniu zasad Finansowego Fair Play? Czy bierzecie to pod uwagę w Manchesterze United?

– Nie mogę powiedzieć, bo nie znam szczegółów. Nie mam na ten temat wyrobionej opinii, bo nie jesteśmy Evertonem. Wyobrażam sobie, że kibice są wściekli, ale nie możemy z tym zrobić i musimy po prostu zagrać przeciwko nim i dorównać ich standardom.

Jeśli chodzi o Manchester United, jak bardzo na wasze plany transferowe w kontekście zimowego okna transferowego wpływają regulacje związane z Finansowym Fair Play?

– Mówisz teraz o styczniu, ale chodzi też o dwa poprzednie okna. Zawsze jest limit, który ogranicza nas w ruchach, jakie moglibyśmy robić. Musimy się w nim zmieścić

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze