manutd.com

Diogo Dalot: sukces na Old Trafford to szczególny moment

Mikołaj Podbereski
Zmień rozmiar tekstu:

Reprezentant „Nawigatorów”, który w tym sezonie stał się ważnym elementem pierwszego składu, rozmawiał m. in. na temat swojej wszechstronności w obronie, osiąganiu pewności siebie, jak również swojego instynktu strzeleckiego.

Diogo, twoje trafienie przeciwko Sheffield United w październiku zostało nominowane do nagrody bramki miesiąca w Premier League. Czy to najładniejsza bramka, jaką do tej pory zdobyłeś dla Manchesteru United?

– Prawdopodobnie jest to najładniejsza bramka w mojej karierze. Wiele dla mnie znaczy przez okoliczności, w jakich padła. W tamtym momencie potrzebowaliśmy gola, aby wygrać to spotkanie. Świętowanie go wraz z kibicami było niesamowite. Uważam, że zrobiłem to w idealnym momencie – powiedział Portugalczyk w „TeamViewer Diaries”.

Widać było twoją radoość z trafienia. Twoja celebracja pokazała, jak wiele to dla ciebie znaczy…

– Dałem wtedy upust swoim emocjom, ponieważ to był smutny dzień, każdemu w zespole było wtedy przykro [po śmierci Sir Bobby’ego Charltona]. Musieliśmy znaleźć sposób na to, aby odłożyć frustracje na bok i spróbować wygrać mecz. Nam się to udało i to było najważniejsze. Jeśli jest okazja do świętowania, powinno się to robić z tymi, którzy cię kochają.

Dużo mówi się o twojej bramce wśród  klubowych defensorów oraz pomocników. Czy to pokazuje, że drużyna podąża we właściwym kierunku?

– Po pierwsze, to pokazuje, że jesteśmy w stanie to zrobić. Wszyscy zawodnicy, którzy są w drużynie,  mają na koncie jakąś bramkę. Tu chodzi o  osiągnięcie odpowiedniej jakości, aby zacząć to robić. Dlatego pokazujemy, że jesteśmy porządnym zespołem, nie mamy po prostu jedenastu piłkarzy. Możemy wnieść o wiele więcej do ekipy. Mam nadzieję, że pokazaliśmy to w ostatnich spotkaniach.

Razem z resztą drużyny trenujecie z nowym bramkarzem w bieżącym sezonie. Gdy Andre Onana obronił rzut karny  w spotkaniu przeciwko FC Kopenhadze w zeszłym miesiącu, celebrowaliście ten fakt razem z nim. Czy to wiele dla niego znaczyło po trudnym początku kampanii?

– Oj tak, to był wspaniały moment. Rozmawialiśmy dużo ze sobą w ciągu ostatnich kilku tygodni. Ten człowiek jest twardy, ma silną mentalność, do tego uwielbia pracować. Dlatego to była kwestia czasu, kiedy udowodnił swoją jakość i stał się ważny dla zespołu. Jest w stanie powrócić do odpowiedniej formy.

Jak odniesiesz się do formy „Czerwonych Diabłów” w ostatnich dniach?

– Jeśli gra się dla Manchesteru United, wtedy zawsze znajdzie się miejsce na rozwój. Nigdy nie będziesz wystarczający, żeby wejść na odpowiedni poziom. Zawsze próbujemy znaleźć doskonałość, jednak kiedy się wygrywa, oczywiście łatwiej jest robić progres w przeciwieństwie do stanu, w którym się przegrywa. To daje nam motywację, aby iść dalej, nabrać rozpędu i przetrwać tak przez dłuższy czas.

Rozegrałeś większość meczów w bieżącym sezonie. Oczywiście mamy dosyć dużo kontuzjowanych graczy w defensywie. Jak trudne było dopasowanie się do gry z różnymi zawodnikami?

– To część tej pracy. Jestem tutaj, aby pomóc drużynie i być do dyspozycji w każdym meczu. Na szczęście ja się do tego nadaję i jestem w stanie przystosować się do każdej sytuacji. Dla mnie najważniejsze jest to, aby grać.

Czy myślisz, że są takie lekcje, które możemy wyciągnąć z zeszłego sezonu? Nie rozpoczęliśmy go zbyt dobrze, na szczęście zrehabilitowaliśmy się, wygraliśmy Carabao Cup i skończyliśmy w czołowej czwórce…

– Tak, oczywiście potrzeba czasu, aby czynić postępy w trakcie kampanii. Jeśli nie rozpocznie się go w taki sposób, w jaki by się chciało, oznacza to, że jest coś do poprawy. Zeszły sezon może być przykładem dla nas, ponieważ w tym również powoli pniemy się w górę tabeli. Po prostu musimy zachować odpowiednią mentalność, jednak wiemy, że wciąż jest dużo do poprawy.

Pojawiły się jakieś różnice w naszym stylu gry w tym sezonie, które zostały zauważone i dostosowane do nowych graczy? Czy wdrażanie tego zajmuje sporo czasu?

– Sądzę, że pomysły trenera są dosyć podobne. Teraz wystarczy po prostu zastosować je w praktyce. Trzeba znajdywać sposoby na wygrywanie spotkań, a my właśnie to robimy. To jest jedna z pozytywnych rzeczy, które pokazujemy. Nawet jeśli nie gramy tak jak powinniśmy, musimy zwyciężać w starciach. Mieliśmy w tym sezonie mecze, z których nie wyciągaliśmy trzech punktów, pomimo dobrej gry. Dlatego potrzebujemy znależć odpowiedni balans, aby grać ładną piłkę i przy tym wygrywać.

Jest kilka pamiętnych meczów w „Teatrze Marzeń”, których nie wygraliśmy w ładnym stylu. Czy tamte zwycięstwa są bardziej satysfakcjonujące ze względu na to, że musieliście przechodzić przez męki, aby finalnie zatriumfować?

– To jest zupełnie inne uczucie. Kto nie lubi dreszczyku emocji w końcowej fazie gry? Uważam, że właśnie na tym to polega. Oczywistym jest, że wolę mieć większą kontrolę nad spotkaniem i zdobywać trzy punkty z łatwością. Jednak kiedy nie można tego zrobić, po prostu trzeba wygrać. A sukces na Old Trafford w takim stylu to szczególny moment.

Zakwalifikowałeś się ze swoją reprezentacją na Euro 2024. Choć zadebiutowałeś w narodowych barwach zaledwie dwa lata temu, będzie to już trzeci turniej reprezentacyjny, w którym weźmiesz udział.

– Tak, przy odrobinie szczęścia. Chodzi o to, że dobrze sobie radzimy. Mamy fantastyczną drużynę, która zdobywa mnóstwo goli. Jeśli się nie mylę, to do tej pory straciliśmy zaledwie dwie bramki. Więc to jest dobry czas dla nas, ale mamy jeszcze trochę czasu na to, aby dobrze się przygotować do przyszłych mistrzostw.

Masz jakieś sposoby na odpoczynek od futbolu? Czy relaks jest dla ciebie naprawdę ważny?

– Teraz, kiedy gram mniej więcej co trzy dni, codziennie muszę wykonywać te same czynności, czyli nabierać sił, gdy jestem w domu i trenować, kiedy jestem w ośrodku treningowym. To jest prawie ten sam tryb co zawsze, bo chcę być zawsze gotowy. Dlatego spędzam mnóstwo czasu na ładowaniu baterii. To jest część tej pracy. To jest moja codzienna rutyna, więc lubię to robić, choć wygląda to jak wygląda. Mimo wszystko bardzo się cieszę, że jestem w takiej sytuacji – podumował lewy defensor 20-krotnych mistrzów Anglii.

 

 

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze