manutd.com

ManUtd.pl ocenia: pokaz nieskuteczności z Wigan. Czy Hojlund dogada się z McTominayem?

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United awansował do czwartej rundy FA Cup, gdyż bez problemów ograł Wigan Athletic. Pomimo pełnej kontroli nad przebiegiem meczu i wielu sytuacji bramkowych, udało się zdobyć tylko dwie bramki. Kto zaplusował, a kto nie dojechał? W imieniu redakcji zapraszam do zapoznania się z ocenami pomeczowymi*.


Andre Onana: Kameruńczyk nie miał za dużo pracy w tym spotkaniu. Najważniejsza parada dla niego i klubu przyszła na samym początku spotkania. Po błędzie defensywy napastnik rywali wyszedł sam na sam z Onaną, lecz bramkarz Manchesteru United pewnie zatrzymał atomowe uderzenie rywala. Ocena: 7

Aaron Wan-Bissaka: Defensor spisał się solidnie na prawej flance obrony. Praktycznie nie miał on za dużo do roboty, a najlepszym przykładem tego będzie statystyka odbiorów (1). Trochę więcej pracy miał przy walce o piłkę. Wygrał on wszystkie pojedynki sprinterskie, lecz problemy miewał w walce w powietrzu z wyższym rywalem. Ze względu na ustawienie taktycznie miał on ograniczony udział w rozgrywaniu piłki lub prowadzeniu akcji. Pomimo ustawienia w okolicach swojej połowy i tak zaliczył więcej podań od McTominaya (69/77 w porównaniu do 30/32). Ocena: 7

Raphael Varane: Francuz był sercem rozgrywania piłki od tyłu, co potwierdza wykonanie ponad 100 podań, lecz nie wszystkie z nich były celne. Przez swoje ustawienie Varane popełniał nieco błędów i miał o wiele mniej do roboty w defensywie względem Evansa. Dwa razy blokował on uderzenia rywali, raz przejął piłkę oraz miał 50% skuteczności w walce o futbolówkę (wygrał pojedynek w powietrzu, a przegrał jeden na ziemi). Ocena: 7

Jonny Evans: Doświadczony Irlandczyk aktywnie uczestniczył w rozgrywaniu piłki. Oprócz tego był on kluczem do zatrzymania Wigan Athletic przy ich drugiej sytuacji bramkowej. Defensor z poświęceniem zablokował uderzenie, które mogło zakończyć się golem. Dodatkowo przez całe spotkanie grał on czysto i nie pomógł rywalom w wywalczeniu jakiegokolwiek stałego fragmentu gry. Jedynym minusem jego występu są pojedynki w powietrzu. Na dwie sytuacje ani razu nie udało mu się pokonać rywala. Ocena: 7

Diogo Dalot: Zdobywca gola otwierającego wynik. Portugalczyk momentalnie po podaniu Rashforda zdecydował się na podkręconą piłkę ze skraju pola karnego. Niestety raczej trzeba tutaj mówić o farcie, gdyż o samym strzale dużo świadczy postawa zawodnika, który dopiero po kilku sekundach dowiedział się, że piłka trafiła do siatki. Jednakże ogólnie rozegrał on dobre spotkanie, mało strat, wysoka skuteczność podań oraz odbiorów, ani razu nie został zatrzymany podczas dryblingu oraz dwa kluczowe podania. Dodać trzeba, że najlepszym elementem gry Dalota w tym spotkaniu było ustawianie się. Zawodnik chyba najlepiej ze wszystkich obecnych na murawie potrafił ustawić się asekuracyjnie podczas pressingu, co nie tylko ułatwiało “Czerwonym Diabłom” grę defensywną, lecz także ofensywną w przypadku kontrataku. Otrzymał on oficjalną nagrodę FA zawodnika meczu. Ocena: 8

Kobbie Mainoo: Wychowanek Manchesteru United był po prostu najlepszy na boisku. Jego gra przypominała bardziej doświadczonego zawodnika, który zdobył już kilka trofeów niż młodzika, który dopiero co rozpoczyna karierę. Na swoim koncie w porównaniu do kolegów miał tylko jedno kluczowe podanie, lecz Mainoo rządził tego dnia w innych statystykach. 100% skuteczności dryblingów, 90% skuteczności podań, 10 wygranych pojedynków o piłkę (z 13) oraz osiem odbiorów. Dodajmy do tego kluczowy blok przy rajdzie jednego z graczy Wigan, który mógł zakończyć się golem. Zaznaczyć trzeba, że Mainoo w środku pola miał dużo pracy. Wyżej ustawieni Scott McTominay oraz Bruno Fernandes byli bardziej skupieni na pressingu i w przypadku przejścia ich młody Mainoo był sam. Pomocnik zaliczył też świetne uderzenie z dystansu w drugiej połowie, lecz bramkarz wybronił uderzenie. Ocena: 8.5

Scott McTominay: Z podstawowej jedenastki chyba najsłabszy na boisku. Jako gracz w środku pola, praktycznie go tam nie było, co widoczne było podczas rozgrywania akcji pozycyjnej. Założeniem Ten Haga było, aby zagęszczał on pole karne rywali, lecz co to dawało, jak tam tylko przeszkadzał, albo czekał na podanie jak słup soli za defensorami. Problematyczne jeszcze w tym było to, że w niektórych momentach wypychał ze środka pola karnego Hojlunda. Kilkukrotnie przeciął piłkę lecącą do Duńczyka, a jak już był w polu karnym, to nie potrafił dobrze wykończyć sytuacji. W taki sposób zmarnował trzy sytuacje bramkowe, więc spokojnie mógł mieć hat-tricka. Podsumować to można następująco. „Wie, gdzie się pojawić, a nie wie, w co trafić”. Nie można za to znacząco przyczepić się do gry Szkota w defensywie, gdyż była solidna. Przyczepić się można tylko do niepotrzebnych fauli, których zaliczył on aż trzy. Ocena: 5.5

Alejandro Garnacho: Argentyńczyk błyszczał na prawej stronie i w ostatnim czasie prezentuje się tam lepiej niż jego rywale z szatni. Zaliczył on trzy kluczowe podania oraz stworzył dwie okazje bramkowe. Były to dwie wrzutki. Pierwsza minęła się z głową Hojlunda, lecz ostatecznie piłka trafiła pod nogi Dalota, który zdobył gola na 1:0. Kilka minut później skrzydłowy powtórzył manewr i tym razem idealnie dograł na głowę Duńczyka, lecz Hojlund nie zmieścił z bliska piłki w siatce. Ocena: 7

Bruno Fernandes: Kapitan Manchesteru United w drugiej połowie wypracował rzut karny. Sam go wykończył i pewnie zamienił na bramkę, czym wyprowadził zespół na dwubramkowe prowadzenie. Wykreował on aż dwie inne sytuacje bramkowe, lecz jego koledzy nie byli w stanie wykończyć dobrze okazji. Oprócz tego mógł się pochwalić 86% skutecznością rozgrywania piłki, co przyniosło mu także aż sześć kluczowych podań w trakcie spotkania. Oprócz gola na bramkę uderzał on jeszcze cztery razy, lecz zawsze czegoś brakowało w jego strzałach z dystansu. Ocena: 7.5

Marcus Rashford: Największym osiągnięciem Anglika w meczu była asysta przy golu Diogo Dalota w pierwszej połowie spotkania. Miał on też dwie dobre okazje bramkowe, lecz w obu przypadkach decydował się na mocne uderzenia, które źle kończyły. Za pierwszym razem uderzył prosto w bramkarza, a następnie w defensora stojącego przed nim. Zaliczył on aż sześć kluczowych podań przez 89 minut gry. Ocena: 7

Rasmus Hojlund: Kiepski występ napastnika reprezentacji Danii. Hojlund miał dwie setki, które totalnie zmarnował i nie można bronić już go brakiem podań. W jednej sytuacji bramkowej przestrzelił z kilku metrów, a mógł uspokoić grę zespołu bramką. Co prawda dodać trzeba, że przy pozostałych okazjach przeszkadzał mu Scott McTominay, który często przecinał podania do niego lub okupował jego strefę na boisku. Ocena: 6


Erik ten Hag: Początkowo wybór tak silnego składu na mecz pucharowy z klubem z League One wydawał się dość kontrowersyjny. Jednak mecz pokazał, że i takie Wigan potrafi postawić się ofensywie Manchesteru United. Na ławce zasiedli głównie młodzieżowcy, lecz Ten Hag niechętnie na nich postawił pomimo prowadzenia 2:0 i kontrolowania spotkania. Szczególnie wcześniej mógł wejść Facundo Pellistri, który ostatecznie zaliczył osiem minut. Eksploatowanie do końca Rashforda i Garnacho przy obecnych absencjach na bokach ofensywy wydaje się po prostu niepotrzebne. Podobnie w sprawie Hannibala, który mógł odciążyć któregokolwiek gracza ze środka pola, a zapasowe opcje wyczerpały się już przez kontuzje. Decyzje Ten Haga tak naprawdę ratują dwie rzeczy. A. wynik i B. fakt, że jego zespół rozegra tylko dwa spotkania w tym miesiącu (jedno ma już za sobą). Ocena: 6


Rezerwowi:

Willy Kambwala: Młodzieżowiec zastąpił Diogo Dalot i rozegrał 12 minut. Zaznaczyć trzeba, że nie przeszedł on na środek obrony, a grał jako wysunięty lewy defensor. Zaliczył 6 celnych podań (100% skuteczności), jeden odbiór oraz raz wygrał pojedynek biegowy o futbolówkę (drugi przegrał). Ocena: 6.5

Facundo Pellistri: Zastąpił on Garnacho w ostatnich minutach. Łącznie spędził na boisku 8 minut. Miał tylko kilka kontaktów z piłką, lecz nie był w stanie wpłynąć znacząco na grę drużyny. Zanotował on też stratę oraz jedno niecelne podanie (na dwa wykonane). Ocena: 6

Omari Forson: Brak oceny

Hannibal: Brak oceny


Zawodnik meczu manutd.com: Kobbie Mainoo

Zawodnik meczu FA: Diogo Dalot

Zawodnik meczu manutd.pl*: Kobbie Mainoo

Najgorszy zawodnik na boisku: Scott McTominay

*Zasady oceniania. Zawodnik musiał rozegrać minimum 5 minut. Oceny odzwierciedlają zdanie autora tekstu, a nie całej redakcji. Oceną wyjściową jest 6.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze