Paul Dennis/TGS Photo

Gary Neville o sytuacji Rashforda: nie mam nic przeciwko imprezowaniu, ale musi do tego wybrać odpowiedni czas

Marcel Zakaszewski
Zmień rozmiar tekstu:

Marcus Rashford w ostatnich dniach był pod lupą mediów. Wyszło na jaw, że Anglik imprezował w Belfaście dwa dni z rzędu i z powodu tego nie zjawił się w piątkowy poranek Carrington na treningu. Klub wydał już oświadczenie, w którym potwierdzono dostępność skrzydłowego na najbliższe ligowe spotkanie z Wolves. Swoje trzy grosze dorzucił w BBC Sport Gary Neville, który uważa, że piłkarze jak najbardziej mogą imprezować, ale muszą to robić w odpowiednim czasie.

– Wychodzenie do ludzi, spotykanie się w klubach jest czymś, co każdy piłkarz powinien robić i będzie robił. Nie mam więc z tym problemu, muszą się cieszyć życiem. Chodzi jednak o pewne wybory i czas, w jakim się to robi. Mówiłem to po meczu z Manchesterem City przegranym 0-3 kilka miesięcy temu. Rashford imprezował po tym meczu bodajże z okazji swoich urodzin. W środę graliśmy z Newcastle, a ja powiedziałem: spójrzcie, zawodnicy mieli przerwę zimową, kilka tygodni wolnego.

– Był dla niego zatem lepszy moment na wybranie sobie terminu na imprezę. Wyjdź, zrelaksuj się ze znajomymi, ale czas, w którym to robisz, musi być odpowiedni.

– Zawsze postrzegałem Marcusa jako kogoś naprawdę odpowiedzialnego, profesjonalistę, kogoś, kto pracuje ciężko każdego dnia. W tym momencie nie ma on formy, ale to dzieje się już drugi raz i to czasami potrafi stać się twoją całą osobowością, jeśli nie będziesz ostrożny i będziesz to robił zbyt wiele razy.

– Jeśli będzie się to zatem działo zbyt często, ludzie będą myśleć: co się dzieje w jego życiu? Musi zatem się uspokoić, napić się kakao, wybrać dobry moment na imprezowanie i wrócić do grania w piłkę na poziomie, na którym dobrze wiemy, że potrafi grać.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze