manutd.com

Konferencja Erika ten Haga przed meczem z West Hamem (cz. II): moją odpowiedzialnością jest rozwijanie młodych piłkarzy

Marcel Zakaszewski
Zmień rozmiar tekstu:

Erik ten Hag w drugiej części konferencji prasowej przed dzisiejszym meczem z West Hamem mówił o motywacji do rozwijania młodych zawodników, o tym, czego dowiedział się o tragedii w Monachium oraz dobrej formie Rasmusa Hojlunda. 

Jesteś w klubie już 18 miesięcy, a we wtorek jest rocznica tragedii lotniczej w Monachium. Czego się o niej nauczyłeś podczas pobytu w klubie? 

– To wiele mówi o dziedzictwie tego klubu, o jego DNA, o napotykaniu przeszkód, ale walki mimo wszystko. Ja również walczę wspólnie z młodymi zawodnikami, na przykład Kobbie Mainoo, który pokazał swój charakter w meczu z Wolves. Monachium było jednak ogromną tragedią dla klubu, ale sposób w jaki się z niej podnieśli, był świetny. Przetrwanie takiej tragedii, a następnie kilka lat później uniesienie w górę największego trofeum w Europie. To niesamowite. Zawsze powinniśmy o tym pamiętać, taki jest powód istnienia Manchesteru United.

Sir Matt Busby oczywiście używał wielu wychowanków. Czy dla ciebie jako menedżera jest to pewna odpowiedzialność, żeby próbować dawać szansę zawodnikom z akademii w pierwszej drużynie? 

– Zawsze będę podążał za tą motywacją i to jeden z powodów, dla których tu jestem – rozwijanie młodych piłkarzy. Potrzeba do tego cierpliwości, ale i odpowiednich struktur oraz kompetentnych trenerów w akademii. Musisz ich rozwijać, ale to duży plus, bo znają oni DNA klubu.

Rasmus Hojlund prawdopodobnie zagrał do tej pory więcej minut, niż tego na początku chciałeś i się spodziewałeś. Miał trudne momenty w drużynie z wieloma problemami, ale nigdy kompletnie nie znikał. Co sądzisz o jego postawie i charakterze w tym sezonie?

– To świetny charakter, zawsze pracuje, ciągle chce się rozwijać. Teraz widzicie, że kiedy drużyna gra lepiej i trójka ofensywna jest bardziej stabilna, to zaczyna on strzelać gole. Widać, że rośnie więź między nim a Rashfordem, Garnacho, Bruno, oraz innymi z drugiej i trzeciej linii. Częściej pojawia się na pozycjach strzeleckich. Mogę was zapewnić, że nie jest łatwo napastnikowi, który stawia sobie duże wymagania. Dodatkowo, media i kibice też mieli duże oczekiwania. Denerwuje się, gdy nie strzela, ale to jeden z powodów dla którego tu jest. Ma jednak w sobie dużo spokoju, potrafi grać przy dużej ilości stresu. Nie ma momentu,w którym chce się poddać, zawsze idzie dalej. Cieszy mnie, że zaczął strzelać. To także udziela się innym zawodnikom, również młodym. Jest wiele miejsca na rozwój, ale jest na bardzo dobrym poziomie.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze