twitter/manutd

West Ham rozbity na Old Trafford! Pech Fabiańskiego

Tomasz Pasternak
Zmień rozmiar tekstu:

W meczu 23. kolejki angielskiej Premier League Manchester United wygrał na własnym stadionie 3:0 z West Hamem. Pierwszego gola dla Czerwonych Diabłów strzelił Rasmus Hojlund, a w drugiej połowie dzieła dopełnił Alejandro Garnacho.

Od pierwszego gwizdka sędziego Andrew Madley’a spotkanie było wyrównane. Bliżej strzelenia pierwszego gola byli jednak goście. W 10. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzył Vladimir Coufal. Piłka odbiła się jeszcze od Edsona Alvareza, ale nie zaskoczyło to czujnego Andre Onany. Reprezentant Kamerunu wyciągnął się jak struna, odbił futbolówkę, a ta chwilę później została wyekspediowana przez jednego z obrońców Czerwonych Diabłów.

Sygnał ostrzegawczy podziałał motywująco na gospodarzy, którzy ruszyli do ataku. Cztery minuty później bliski szczęścia był Bruno Fernandes. Znalazł się z piłką przed polem karnym rywali, był niepilnowany i zdecydował się na strzał. Kopnął prostym podbiciem, futbolówka nabrała niebezpiecznej trajektorii, ale kapitalną paradą popisał się Alphonse Areola, który odbił piłkę na rzut rożny. Stały fragment gry nie przyniósł jednak oczekiwanego efektu. Obrońcy Młotów oddalili zagrożenie.

Czerwone Diabły dopięły swego w 23. minucie. Wszystko zaczęło się od świetnego zagrania Casemiro, który dobrze antycypował grę, wyprzedził Jamesa Ward-Prowse’a, zagrywając od razu do Hojlunda. Duńczyk kompletnie zmylił obrońców West Hamu, zamarkował strzał, zszedł na prawą nogę i strzelił mocno w kierunku lewego słupka. Piłka była poza zasięgiem interweniującego Areoli i wpadła do bramki.

Czerwone Diabły wyszły na prowadzenie i ani myślały o spoczęciu na laurach. Od razu ruszyły po drugie trafienie, spychając rywali do głębokiej defensywy. Taki stan rzeczy utrzymał się przez kilka minut, po czym tempo nieco spadło i gra się wyrównała. W ostatnim kwadransie pierwszej części gry to Młoty częściej utrzymywały się przy piłce, ale nie zdołały stworzyć sobie klarownych okazji do wyrównania. Tuż przed przerwą po dynamicznej akcji zespołowej szansę na podwyższenie miał Hojlund. Piłka po jego strzale przeleciała jednak obok bramki West Hamu. Do przerwy 1:0.

Druga część spotkania rozpoczęła się z wysokiego „C”. W 47. minucie katastrofalny błąd popełnił Harry Maguire, po którym goście powinni doprowadzić do wyrównania. Anglik zwlekał z rozegraniem piłki i stracił ją na rzecz Emersona Royala. Brazylijczyk wbiegł z futbolówką w pole karne, ale zachował się fatalnie w końcowej fazie akcji. W sytuacji sam na sam z Onaną strzelił wysoko ponad bramką. Kolejny raz swoje potwierdzenie w rzeczywistości znalazło popularne przysłowie, wedle którego niewykorzystane sytuacje lubą się mścić.

Niespełna minutę później Bruno Fernandes podał na skrzydło do Garnacho. Ten zszedł z piłką na lewą nogę i strzelił w kierunku bramki. Futbolówka odbiła się po drodze od Nayefa Aguerda, co kompletnie zmyliło broniącego od początku drugiej połowy Łukasza Fabiańskiego, i wpadła do bramki.

Kwadrans później w wymarzonej sytuacji znalazł się Jarrod Bowen. Po dobrym podaniu za plecy obrońców miał przed sobą tylko Onanę, ale zbyt długo zbierał się do strzału, co wykorzystał Diogo Dalot, blokując uderzenie. W dalszej części meczu przewagę miały Czerwone Diabły. Nie zadowalały się dwubramkowym prowadzeniem i dążyły do zdobycia trzeciej bramki. Z kolei West Ham był bezradny. Grał wolno, często wszerz boiska, bezzębnie.

W 85. minucie gwóźdź do trumny Młotów wbił Garnacho. Cała akcja rozpoczęła się do agresywnego doskoku Scotta McTominay’a, który odebrał piłkę w środku pola Kalvinowi Phillipsowi. Podprowadził ją pod pole karne i podał na wolne pole do wbiegającego w szesnastkę Argentyńczyka. Ten ze stoickim spokojem wykończył akcję, strzelając po ziemi w kierunku dalszego słupka. Kilka minut później sędzia zagwizdał po raz ostatni.

 

Manchester United – West Ham 3:0
23′ Hojlund, 49′ i 84′ Garnacho

Manchester United: Onana – Dalot, Maguire, Martinez (71′ Varane), Shaw (87′ Lindelof) – Casemiro, Mainoo (64′ McTominay) – Garnacho, Bruno Fernandes, Rashford – Hojlund (87′ Antony)
West Ham: Areola (46′ Fabiański) – Johnson, Zouma, Aguerd – Coufal (72′ Phillips), Soucek (72′ Cornet), Alvarez, Emerson – Kudus, Ward-Prowse – Bowen.

 

Tagi:

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze