twitter/manutd

Erik ten Hag po wygranej z Aston Villą: jeśli jest McTominay, to masz zawodnika, który zdobywa bramki

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United ograł w ostatnim starciu Premier League Aston Villę. Pomeczowego wywiadu dziennikarzom udzielił szkoleniowiec „Czerwonych Diabłów” Erik ten Hag. Opowiedział on o formie Scotta McTominaya oraz zdrowiu Luke’a Shawa.

Znaczenie zwycięstwa

– Jest ważne, jest bardzo ważne dla nas. Jesteśmy coraz bliżej naszego celu. Zrobiliśmy to. Podobał mi się sposób, w jaki zrobiliśmy to, a szczególnie pierwsze 20 minut, kiedy dyktowaliśmy im zasady gry. Po tym nieco straciliśmy jakości. Mieliśmy nasze momenty w kontratakach. Mieliśmy 1:1 i znów musieliśmy walczyć. Cieszymy się z tego wyniku dzisiaj.

Zagrożenie remisem?

– W takich momentach musisz obserwować, jak sytuacja się rozwija. Wiem, że było to bardzo intensywne spotkanie. Pod koniec było widać, że wielu zawodników było zmęczonych. Wynik był otwarty i każda ze stron mogłaby skorzystać. Ostatecznie udało nam się odzyskać mentalność i charakter, a to dało nam zwycięstwo. Uważam, że jest to zasługa zmienników, to oni wpłynęli na grę.

McTominay ponownie kluczem

– Bruno mógł być bardziej pomocnikiem niż graczem ofensywnym. Rozumiem, że gracze widzieli przestrzenie i biegną tam w takich momentach. Są oni ofensywni, chcą zdobywać bramki. W niektórych przypadkach warto przetrzymać piłkę i pozwolić rywalom biegać, wyciągnąć ich, by wykorzystać lukę. Pomysłem było zapewnienie jeszcze jednego pomocnika. Kiedy wprowadzasz Scotta, to masz gracza, który potrafi strzelić gola.

Pierwsze 20 minut gry

– Nasza defensywa była bardzo dobra. Prowadziliśmy, a po tym zmieniliśmy nasze nastawienie. Według mnie powinniśmy grać dalej. Tak musisz robić, kiedy mecz się jeszcze nie skończył. Grasz na swój wynik. Kiedy dyktujesz tempo przez pierwsze 20 minut i zdobywasz gola, to czemu masz tego nie kontynuować?

Zmiana Shawa

– To był środek zapobiegawczy. Wspomniał o pewnych problemach, a nie możemy ryzykować w jego sprawie. W przeszłości zmagał się z wieloma urazami. Zdjęliśmy go, by nie doznał kontuzji. Musimy zobaczyć, co przyniosą nadchodzące dni.

Co dalej z defensywą?

– Wszyscy znają moją filozofię. W moim zespole mam Lisandro Martineza i Luke’a Shawa, czyli dwóch lewonożnych obrońców. Od początku sezonu nie mogliśmy skorzystać jeszcze z usług Tyrella Malacii. Oznacza to, że musimy iść na kompromisy. Nie jest to na naszą korzyść. Dzisiaj udało nam się wygrać i mam nadzieję, że z Lukiem nie jest aż tak źle.

Nastawienie to podstawa

– Nigdy nie myślę negatywnie, bazuję tylko na pozytywnych scenariuszach. Wiedzieliśmy, że musimy się ogarnąć. Nie był to jeszcze koniec i nadal byliśmy w stanie to zmienić. Teraz mamy dobry nastrój. Musimy kontynuować ten proces, nadal musimy się rozwijać. Jeśli chcemy to zrobić, przy tak wielu spotkaniach, to musimy pilnie obserwować sytuację.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze