twitter/ManUtd

Kobbie Mainoo: Jestem wdzięczny Ten Hagowi

Maksymilian Minda
Zmień rozmiar tekstu:

Kobbie Mainoo udzielił wywiadu dla klubowych mediów, w którym podziękował menedżerowi ”Czerwonych Diabłów” za jego rolę w drużynie.

Ten Hag zauważył potencjał Kobbiego Mainoo w swoim pierwszym sezonie na Old Trafford, podczas obserwacji drużyny U21. Menedżer postanowił włączyć pomocnika do treningów z pierwszą drużyną, stawiając Anglikowi duże wymagania, które miały na celu przyspieszyć jego rozwój.

18-latek wywarł pozytywne wrażenie podczas ostatniego okresu przygotowawczego, jednak podczas sparingu przeciwko drużynie Arsenalu przytrafiła mu się kontuzja. Pomocnik w listopadzie powrócił po urazie i regularnie występuje w pierwszej jedenastce Manchesteru United, co zaowocowało nagrodą piłkarza miesiąca oraz dwiema bramkami.

Kobbie Mainoo opowiedział o roli Erika Ten Haga w jego rozwoju.

– Wymagał [Ten Hag] ode mnie bycia jak najczęściej pod grą, jak najczęściej mieć piłkę. Na pierwszym treningu z dorosłą drużyną, powiedział, że będzie na mnie naciskać i to robił. Cały czas wymagał ode mnie więcej, żebym był zaangażowany w każdą grę i jak najczęściej miał piłkę. Jest bardzo pomocny [Ten Hag]. Pomógł mi się rozwinąć i być coraz lepszym, wiele mu zawdzięczam.

Anglik o spotkaniu przeciwko Evertonowi, gdzie wystąpił pierwszy raz w wyjściowym składzie.

– Nie jest to łatwe miejsce do grania [Goodison Park]. To był mój pierwszy mecz w podstawowej jedenastce, więc musiałem dać jak najwięcej drużynie. Myślę, że nie było źle, w pewnym sensie pozwoli mi to przygotować się na to co będzie w przyszłości. Po prostu chciałem zagrać jak najlepiej. Fani będą zawsze, bez względu na wszystko, a kiedy gramy u siebie używam tego jako paliwo. A kiedy gramy na wyjeździe, to w zasadzie też traktuje to jako paliwo. Kiedy fani rywali są przeciwko tobie, chcesz jeszcze bardziej wygrać.

Pomocnik opowiedział o zdobyciu zwycięskiej bramki przeciwko Wolves, a także o celebracji po zdobytym golu.

– Gol przeciwko Wolves był niesamowity, oglądałem go z kilkaset razy. Tak szczerze to nie myślałem o celebracji, ani niczym innym. Oczywiście gol przeciwko Newport też jest dla mnie czymś specjalnym, ale biorąc pod uwagę okoliczności meczu, Wolves, wynik 3:3, doliczony czas gry to [bramka przeciwko Wolves] znaczy trochę więcej.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze