manutd.com

Marcus Rashford: Chciałbym powiedzieć kilka rzeczy

, Maksymilian Minda
Zmień rozmiar tekstu:

Marcus Rashford w szczerym wywiadzie dla The Players’ Tribune opowiedział o swojej trwającej całe życie pasji i miłości do Manchesteru United. 

To jak kwestionowanie mojej tożsamości

– Nie lubię odpowiadać na rzeczy, które są mówione na mój temat, jestem introwertykiem, to nie w moim zwyczaju. Nie lubię nawet rozmawiać na swój temat, chyba że cię znam. W 99% mogę zignorować hałas. Czasami pewne granice zostają przekroczone, nie mogę pomóc, ale chciałbym, żeby ludzie wiedzieli kim jestem jako człowiek.

– Nie jestem idealny. Kiedy popełnię błąd, będę pierwszy, który podniesie rękę i powie, muszę to zrobić lepiej. Jeżeli ktoś kwestionuje moją przynależność do Manchesteru United, muszę odpowiedzieć. To jakby ktoś podważał moją tożsamość i wszystko za czym się opowiadam. Dorastałem tu, gram dla tego klubu od dziecka. Moja rodzina odrzuciła pieniądze, które mogły zmienić nasze życie, żebym grał z tym herbem.

Moje marzenie o graniu dla Manchesteru United

– Ludzie myślą, że jestem dziwny kiedy opowiadam ile znaczy dla mnie Manchester United. Jeśli nie jesteś mną, rozumiem, że może to brzmieć fałszywie. Ale musisz zrozumieć, kiedy byłem młody to granie dla Manchesteru United było wszystkim. To nie było dla nas osiągalne, wydawało się to bardzo ciężkie by być w tym miejscu, a jeszcze ciężej utrzymać się tu [w Manchesterze United].

– W dzieciństwie, w całym Manchesterze organizowano turnieje w drużynach pięcioosobowych, gdzie każdy musiał zapłacić funta, aby zagrać. Nie było ograniczeń wiekowych, więc nawet grali tam dorośli z dziećmi, a do wygrania była cała pula pieniędzy. Wygrana wystarczała na kupienie biletu na Old Trafford. Byliśmy wtedy bardzo młodzi, ale kilka razy wygraliśmy ten turniej.

– Dla mnie bycie tu [w Manchesterze United] jest wszystkim. Na Old Trafford jest niesamowita atmosfera, to jak dźwięk echa przestrzennego, a to mnie uspokaja. Dla mnie jako dla dziecka, które często zmieniało miejsce zamieszkania, to tutaj czułem się jak w domu.

Wewnętrzny głód

– Pieniądze są fajne, ale marzenia są bezcenne. Dla mnie nawet jak miałem 11 lat to granie na Old Trafford było jedynym celem. Pamiętam jak w tym czasie Wazza [Wayne Rooney] i Cristiano [Cristiano Ronaldo] przyszli do chłopaków z akademii, a ja na nich [ Rooney’a i Ronaldo] spojrzałem z podziwem. Był tam fotograf i na koniec wszystkie dzieciaki z akademii zrobiły sobie z nimi zdjęcie a ja stałem z dala od wszystkich.

– Pamiętam jak mój brat powiedział: Zrób sobie zdjęcie z Wazzą [Rooney’em], bracie! Co ty robisz?

Odpowiedziałem: Nie potrzebuję zdjęcia.

Brat: Nie potrzebujesz zdjęcia?

Odpowiedziałem: Nie potrzebuję zdjęcia, któregoś dnia będę z nim grać.

– Myślę, że byłem jedynym dzieckiem, który nie poprosił o zdjęcie. Kiedy odrzuciliśmy wielkie pieniądze poczułem wewnętrzny głód. Nie widziałem siebie więcej jako dzieciaka. Musiałem wykorzystać okazję i zmienić nasze życie. Żyć tym marzeniem jako dzieciak z Manchesteru, Humle, Moss side, Chorlton, Withinghton, Wythenshawe… jeśli myślisz, że uznałbym to za pewnik, po prostu mnie nie znasz.

– Piłka nożna może być bańką. Muszę być po prostu normalną osobą, staram trzymać się z tymi samymi przyjaciółmi. Robię wszystko najlepiej jak mogę, aby nie zmienić się, nawet kiedy jestem na wakacjach. Ale jest też tego druga strona. Jestem tylko człowiekiem, popełniłem wiele błędów, jakie popełnia większość 20-latków i staram się na nich uczyć. Aczkolwiek wykazałem dużo poświęcenia, którego nikt nie widzi. Chce żebyście wiedzieli, że pieniądze nie są tym co trzyma cię przy piłce w trudnych chwilach, tylko jest to miłość i pasja do piłki nożnej.

Jestem kibicem

– Wszyscy wiemy, że ten klub przez ostatnie lata był w fazie przejściowej. Kiedy wygrywamy jesteście najlepszymi kibicami na świecie, to fakt. Potrzebujemy więcej, tej starej energii w klubie. Wiem co potrafi taka atmosfera zdziałać, ponieważ dzięki niej przetrwałem najcięższe chwile. Za każdym razem gdy wychodzę na boisko słyszę jak skandują moje imię, rozglądam się wokół Old Trafford i czuję niesamowicie pozytywną energię.

– W głębi duszy, nadal jestem fanem. Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego meczu na Anfield, ta atmosfera na meczu United vs. Liverpool jest niesamowita. Miałem tyle adrenaliny, że prawie zostałem wyrzucony z boiska. Uwielbiam Jamesa Milnera, poleciałem prosto na niego lekkomyślnym wślizgiem, ponieważ targały mną emocje, nie jako zawodnika, a kibica ”Czerwonych Diabłów”. Pamiętam jak wróciłem do domu i powiedziałem rodzinie: Musimy to opanować, inaczej będę wyrzucany z boiska w każdym meczu.

– Mogę przyjąć każdą krytykę, każdy nagłówek z podcastów, mediów społecznościowych, czy z gazet. Przyjmuję to, ale kiedy zaczynasz kwestionować mój angaż w ten klub, moją miłość do piłki nożnej, moją rodzinę w tym, to muszę poprosić cię o trochę człowieczeństwa.

Wrócimy tam gdzie nasz miejsce

– Obiecuję ci, świat nie widział najlepszej wersji tej drużyny Manchesteru United. Chcemy wrócić do gry w Lidze Mistrzów, powrócimy tam gdzie nasze miejsce. Musimy dalej pracować, to zaczyna się ode mnie.

 

 

Nadchodzą wielkimi krokami derby Manchesteru, więc zrobiliśmy dla was specjalny Quiz, gdzie sprawdziliśmy wiedzę dwóch „Adwokatów Diabłów”. Sprawdź czy wszystko pamiętasz, odpowiadając na pytania i zgadując skład z początku ery Jose Mourinho!

 

 

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze