Erik ten Hag
twitter/manutd

Erik ten Hag po przegranych derbach Manchesteru: przestrzegaliśmy planu i zagraliśmy dobrze

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Erik ten Hag przemówił po przegranych derbach Manchesteru. Pomimo bramki Marcusa Rashforda z początku spotkania „Czerwone Diabły” musiały uznać wyższość sportową lokalnych rywali. Według Holendra jego zespół zaprezentował się „dobrze”.

Powinniśmy zdobyć punkt, a nawet trzy

– Uważam, że zaprezentowaliśmy się dobrze. Prowadziliśmy 1:0 i graliśmy według naszego planu. Mieliśmy momenty, gdzie powinniśmy zdobyć drugiego gola. Moim zdaniem broniliśmy bardzo dobrze. Następnie był moment, kiedy mogliśmy dokonać przełomu, lecz straciliśmy pierwszego gola, a po chwili kolejnego. Tak, jesteśmy rozczarowani. Musimy to zaakceptować i zapewniam, że tak jest. Uważam, że mogliśmy zdobyć przynajmniej jeden punkt, a zwycięstwo także było w zasięgu.

Plan wykonany

– Chodziło o wybieganie za linię obrony oraz wykorzystanie szybkości Garnacho i Rashforda. Myślę, że dobrze zrealizowaliśmy to założenie. Byliśmy w niebie po kilku minutach. Mieliśmy świetne przełamanie od Garnacho, a Rashford znalazł się w najlepszym miejscu na zdobycie bramki. Krótko po golu mieliśmy kilka momentów, które mogły zmienić przebieg spotkania. Uważam także, że dobrze graliśmy w defensywie w środku pola, trzymaliśmy się blisko, odpowiednio zachowywaliśmy się w polu karnym. Występ z naszej strony był dobry.

Bruno wolnym elektronem

– Dałem swobodę Bruno, miał on wyciągać zawodników i umożliwiać naszym wybieganie za plecy. Oczywiście Bruno jest także bardzo inteligentnym graczem i sam potrafił wypracować sobie okazje. Właśnie w taki sposób zdobyliśmy gola na 1:0.

Evans i Rashford pod znakiem zapytania

– Mieliśmy dwóch zawodników na boisku, którzy nie byli w 100% gotowi. Jonny Evans i Marcus Rashford dali z siebie wszystko. Cały klub dał z siebie wszystko. Nie wiem, nie jestem w stanie wam odpowiedzieć. Ostatecznie musieli oni zejść z boiska. Wolałbym pozostawić ich, gdyż organizacja gry była dobra. Jonny zaprezentował się świetnie u boku Raphy. Rashford też spisywał się dobrze w obronie. Wiedzieliśmy, że jego jakość jest w stanie zapewnić nam kolejnego gola.

Stracone bramki

– Wracając do tego starcia, to był tam ewidentny kontakt. Może nie był znaczący, lecz był. Po prostu wybiło go to z rytmu. Mieliśmy także taki fragment z Garnacho, który był przełomowy. Uważam, że bramkarz City zachował się lekkomyślnie, a po chwili straciliśmy gola.

Forma w 2024

– Mieliśmy jeden, naprawdę paskudny występ [z Fulham], wtedy nie zagraliśmy dobrze. Od początku tego roku progresujemy. Nadrobiliśmy nieco straty punktowej, a mecze, jak te z City to powinniśmy wygrać. Przed nami kolejne mecze. Mamy jeszcze trochę starć do rozegrania i w nich każdy jest w stanie wygrać. Sprawy potrafią się szybko zmieniać. Musimy w nich zwyciężyć. Pozycja 5. może dać nam Ligę Mistrzów. Musimy walczyć.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze