SkySports

Ole Gunnar Solskjaer szczerze o kadencji w Man Utd. „Piłkarze nie chcieli opaski kapitańskiej i obawiali się wywiadów”

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Legenda Manchesteru United była gościem w ramach kolejnej „luźnej pogadanki” na kanale The Overlap. Jednymi z prowadzących byli Gary Neville i Roy Keane, którzy chcieli poznać szczere zdanie Solskjaera na temat swojej kadencji w Manchesterze. Najlepsze przetłumaczone fragmenty o strukturach klubu, polityce transferowej oraz problemie ówczesnej kadry poniżej.

Odejście z Manchesteru United

– Potrzebowałem się oderwać. Cieszyłem się tym okresem, gdyż skupiłem się na sobie i mojej rodzinie. Otrzymałem wtedy kilka ofert, lecz uznałem, że nie jestem jeszcze gotowy.

– Decyzja mnie zabolała w dzień jej ogłoszenia. Wiedziałem już o tym podczas starcia z Watfordem, czyli dzień wcześniej, że jest to na 100% i tyle. Rozmowa w przerwie tego spotkania wyglądała następująco: ktokolwiek chce grać, to wchodzi. Jeśli nie chcesz grać, to po prostu podnieś rękę. Parę zmian, a niektórzy gracze byli blisko płaczu. Po meczu wiedziałem, lecz i tak było to coś nowego. Z rana dostałem tylko wiadomość, że mam stawić się w biurze.

– Zrobiłem ten wywiad jeszcze przed odejściem, ponieważ chciałem zrobić to odpowiednio. Większość menedżerów komentuje swoje odejście kilka miesięcy później. To nie było w moim stylu. Chciałem powiedzieć wszystkim, że jestem dumny z tej przygody i był to ogromny zaszczyt.

Kwestia opaski kapitańskiej

– Podczas mojej kadencji wiedziałem, że Bruno Fernandes ma odpowiednie cechy, by zostać kapitanem. Miał po prostu odpowiednią osobowość i jakość. Powiedziałem mu kiedyś, że czasami jest zbyt pochłonięty grą i traci kontrolę nad swoim zachowaniem.

– Uwielbiałem Harry’ego [Maguire’a] jako kapitana. Był prawdziwym liderem grupy, kiedy tam byłem. Potrafił sam sobie poradzić z każdymi przeciwnościami od momentu przenosin do Manchesteru United. Jest graczem światowej klasy i pokazywał, że ma świetny charakter. To mnie właśnie w nim kupiło.

– Nikt mi wprost nie odmówił bycia kapitanem klubu, lecz nie było chętnych, by pełnić tę rolę w konkretnych spotkaniach. Nie chcieli mi tego powiedzieć prosto w twarz, więc prosili pozostałych członków sztabu szkoleniowego. To są te szczegóły.

Struktury klubu

– Właściciele wiedzieli, że nie inwestują odpowiednio w zespół. Poprosili mnie o cierpliwość. Musieliśmy iść do przodu małymi krokami.

– Latem ściągnęliśmy Raphaela [Varane’a], Jadona Sancho oraz Cristiano, więc musieliśmy zrobić kolejny krok. Rozmawiałem z zespołem rekrutacyjnym wiele razy. Kiedy przychodzisz do klubu, to na coś się zgadzasz, wystarczy podpisać kontrakt. Zgadzasz się na ich sposób i wykorzystanie swoich umiejętności w tym celu.

– Starałem się to nieco zmienić. Czasami potrzebujesz podjąć szybką decyzję o transferze młodego gracza, który nie był długo obserwowany, więc miałeś mniej niż 9 lub 20 raportów na stole.

– Kiedy podpisujesz umowę w obojętnie, której robocie, to masz nad sobą szefów. Nie byli to Gill i sir Alex, lecz dedykowane działy. Musiałeś przez nie przejść, by podjęto odpowiednią decyzję.

– Starali się być podczas procesu bardzo dokładni, nawet byli zbyt dokładni. Kiedy przechodzisz do nich z nazwiskami, oglądałeś tych zawodników, są oni odpowiednio prześwietleni, to zasiadałeś do rozmów. Ja miałem veto, skauci mieli veto oraz właściciele mieli veto, bo to oni wykładali kasę.

– Nigdy nie sprowadzili mi zawodnika, którego bym nie chciał. Tak samo nigdy nie trafił do nas gracz, którego nie akceptowaliby ludzie odpowiedzialni za raporty. Właściciele lub Ed Woodward również nie sprowadziliby piłkarza, który byłby niewygodnym transferem. Dla jasności Ed nie miał prawa Veta.

– Menedżer nie jest w stanie obserwować wszystkich spotkań zawodników na liście transferowej. Dostajesz ogromne listy z nazwiskami od skautów. Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, ilu ich obecnie tam pracuje. Uważam, że nie ma zbyt wielu graczy, których pominęliby. Później wybiera się pięciu, których naprawdę chcemy ściągnąć i dzieli się ich ze względu na koszt transferu.

Pozostałe próby transferowe Manchesteru United

– Latem, zanim dołączyłem do Manchesteru United, przybyłem do klubu i powiedziałem, że muszą ściągnąć tego chłopaka [Erlinga Haalanda]. Mówiłem im, że w przyszłości będzie najlepszy, będzie klasy światowej. Był to czerwiec 2018 roku, a oni powiedzieli nie. Nie mieli wystarczająco wiele raportów w jego sprawie.

– Molde sprzedało go do Salzburga. Nie grał dla nich przez trzy lub cztery miesiące. Mówiłem, by kupili go teraz, ponieważ klauzula wykupu wynosi 20 mln euro. Była to świetna okazja.

– Nie złożenie oferty zawsze było decyzją klubu. Wcześniej nie wysłaliśmy oferty za niego. Zmieniło się to, kiedy zaczął strzelać dla Salzburga. Zleciały się wtedy inne kluby – Dortmund, Juventus i pozostałe wielkie marki.

– Jude [Bellingham] był w naszym budynku klubowym. Tego dnia byliśmy tam ja, sir Alex Ferguson, Bryan Robson i Eric Cantona. W rozmowie z nim staraliśmy się jak najlepiej sprzedać mu naszą wizję.

– Wiedział, że będzie mieć dość ograniczoną liczbę minut w pierwszym zespole. Miał tylko 17 lat i był najbardziej dojrzałym 17-latkiem, jakiego przyszło mi spotkać. Miał już wszystko zaplanowane.

– Podziwiałem Declana Rice’a. Z nim w pomocy moglibyśmy wiele osiągnąć. Był dostępny na rynku, lecz był drogi. Powinniśmy ściągnąć go za wszelką cenę.

Powrót Cristiano Ronaldo

– Kiedy stało się jasne, że Ronaldo odchodzi z Juventusu, to wiele klubów chciało go pozyskać. Byłem bardzo podekscytowany tym faktem. Otrzymałem od zarządu pytanie, czy mają oni spróbować go ściągnąć. Zgodziłem się. Wiedzieliśmy, że Cristiano ma wiele jakości, lecz miał 37 lat.

– Musieliśmy sobie jakoś z tym poradzić. Jest on najlepszym napastnikiem na świecie. Ostatecznie nie wyszło mi, nie wyszło Cristiano, lecz na tamten moment była do właściwa decyzja.

– Edinson Cavani był tym, który najbardziej ucierpiał na przyjściu Ronaldo. Chcieliśmy, by Edinson zrozumiał sposób, w jaki chcemy grać i przyzwyczajaliśmy go do tego. Jeśli znasz Cristiano i powie ci, że chce grać w trzech z czterech spotkań, to wiesz, że się starzeje. Nie był on zadowolony, kiedy go pomijasz.

– Kiedy mieliśmy go [Ronaldo] na boisku i piłkę, to nie mieliśmy większych problemów. Musieliśmy zmienić nasze podejście w defensywie, gdyż nie atakował on rywali, a do tego przywykliśmy. Przed transferem Ronaldo byliśmy jednym z zespołów, które najlepiej pressowały rywali.

– Od razu zaczęliśmy kombinować, jak zmienić sposób gry, w tym pressing. Cristiano różnił się od Martiala, który był podstawowym napastnikiem. Oprócz tego i tak preferowaliśmy stawianie na Rashforda i Greenwooda w ataku.

– W momencie przyjścia Ronaldo pozwoliliśmy odejść Danielowi Jamesowi, są dwa różne typy zawodników. Myślałem, że jest to słuszna decyzja, lecz nie była.

Problemy ówczesnej kadry

– Wielu graczy odmawiało udzielania wywiadów przedmeczowych. Bruno Fernandes zawsze ich udzielał. Podobnie było w przypadku Maguire’a, Lindelofa, McTominaya, De Gei i Shawa. Reszta obawiała się pytań, które mogą się pojawić. Te wywiady miały się składać z trzech pytań.

– Media społecznościowe w 100% mają wpływ na grę. Krytykują tam taktykę, zawodników lub cały zespół. Wielu z nich ma swoje konta, więc te sygnały działają na nich. Natomiast jeśli nie oni, to przeczytają to ich przyjaciele, agenci lub trenerzy. Sprawy mogą być bardziej osobiste. Oni potrafią słuchać tego i z każdym dniem coraz bardziej nad tym rozmyślać.

– Czułem, że miałem bardzo dobry kontakt z zawodnikami. Oczywiście zawsze znajdzie się jeden lub dwóch graczy w zespole, którzy będą ujawniać informacje prasie, gdyż są niezadowoleni.

– Tylko kilka razy możesz powiedzieć: w tym meczu otrzymasz szansę. Z upływem czasu stali się zgorzkniali. Mieliśmy szeroką kadrę. Jeśli masz za dużo zawodników, to część z nich na pewno będzie niezadowolona.

– Nie poświęciłem wiele czasu Jadonowi w sprawie analiz. Miał pecha, ponieważ wrócił z wakacji z infekcją ucha. Zaczął, więc przygotowania z opóźnieniem i był do tyłu w kwestiach fizycznych. Zarówno on, jak i Marcus woleli grać po lewej stronie.

Cała rozmowa z Ole Gunnarem Solskjaerem

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze