The People Person

Szkocja upokorzona, Maroko z problemami, a Garnacho nadal w formie [WIDEO]

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Za nami kolejne spotkania kadr narodowych w ramach marcowej przerwy reprezentacyjnej. Tym razem piłkarze Manchesteru United nie wpłynęli znacząco na losy swoich spotkań, lecz najlepszy z nich był Alejandro Garnacho, który podtrzymał formę z klubu.

Pierwszym omawianym spotkaniem jest starcie towarzyskie Holandii ze Szkocją. Tego dnia lepsi okazali się „Oranje”, którzy zdemolowali rywali 4:0. Na listę strzelców wpisali się: Reijnders, Wijnaldum, Weghorst oraz Malen. Jedynym graczem Manchesteru United obecnym na boisku był Scott McTominay, który gra dla Szkocji.

Wychowanek „Czerwonych Diabłów” nie może zaliczyć tego występu do udanych, lecz też nie można nazwać go najgorszym na boisku. Na pewno podkreślić trzeba, że otrzymał on żółty kartonik już w 9. minucie spotkania, gdyż uderzył swojego rywala łokciem. Arbiter był dla niego łaskawy, gdyż McTominay jeszcze dwukrotnie faulował rywali.

Pomocnik zanotował 33 podania celne (na 36) i pięciokrotnie przejmował piłkę, tyle z plusów w sprawie jego występu. Odnotować trzeba, że wygrał on zaledwie cztery pojedynki o piłkę z jedenastu. Nie był on w stanie też pomóc kolegom w budowaniu ataku, a jego kilka strzałów nie stworzyło znacznego zagrożenia rywalom. McTominay rozegrał pełne 90 minut.

Przechodząc dalej, to Maroko w swoim pierwszym galowym garniturze męczyło się w towarzyskim pojedynku z Angolą. Ostatecznie udało się im ograć o wiele słabszy zespół, lecz w tym pomóc musiał im defensor rywali, który w drugiej połowie zdobył gola samobójczego. W 72. minucie David Carmo dał prowadzenie rywalom.

Wypożyczony z Fiorentiny do Manchesteru United Sofyan Amrabat rozegrał 74 minuty. Po przeciętnym spotkaniu zastąpił go En-Nesyri.

Ostatnim meczem na liście jest wygrane towarzyskie starcie Argentyny 3:0 z Salwadorem. Do bramki rywali trafiali Romero, Fernandez i Lo Celso. Natomiast najlepszym graczem na murawie był były gracz Manchesteru United Angel di Maria. Napastnik zaliczył też asystę przy golu Romero.

Diament „Czerwonych Diabłów” Alejandro Garnacho pojawił się na boisku od razu po przerwie. Co prawda gola on nie zdobył, lecz było do dobre spotkanie w jego wykonaniu. Jego statystyki prezentują się następująco: 90% skuteczności podań, dwa podania kluczowe, 3 z 5 wygranych pojedynków o piłkę i trzy udane dryblingi. Oddał on też dwa strzały na bramkę, lecz tylko jeden z nich okazał się celny. Podsumowanie jego występu poniżej.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze