Andre Onana
manutd.com

Andre Onana po remisie z Brentford: wierzymy w awans do Ligi Mistrzów

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United zremisował w ostatniej kolejce Premier League z Brentford 1:1, a jednym z najlepszych na boisku był Andre Onana. Pierwsi bramkę w doliczonym czasie gry zdobyli podopieczni Erika ten Haga, a kilkadziesiąt sekund później ich rywale doprowadzili do remisu. Relacja z tego spotkania TUTAJ.

Podopieczni Erika ten Haga stracili po raz kolejny punkty, lecz ze względu na swój kiepski występ powinni cieszyć się nawet z tego jednego punktu. Manchester United po starciu z Brentford nadal zajmuje 6. lokatę w tabeli, a po ostatnim gwizdku wywiadu udzielił bramkarz Andre Onana.

Remis w tym meczu nie był oczekiwanym wynikiem, przyznał Onana. Bramkarz z mocnych punktów swojego zespołu wskazał grę zespołową w obronie, która była kluczem do zatrzymania zagrożenia ze strony rywali. Pomimo wpadek wierzy on też w awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów.

– Jestem smutny, gdyż jesteśmy Manchesterem United i nie powinno mieć znaczenia, z kim grasz. Obojętnie gdzie pojedziemy, to musimy wygrywać. Wypuściliśmy losy spotkania z naszych rąk w samej końcówce. Odwaliliśmy kawał dobrej roboty w defensywie. Nie było to nasze najlepsze spotkanie, a najważniejsze jest zwycięstwo. Tak, było ciężko.

– Dla zespołu zawsze najważniejsze jest zwycięstwo. Świetnie jest, kiedy masz dobrą formę i wygrywasz. Oczywiście nie przegraliśmy w tym spotkaniu, lecz straciliśmy bramkę w fatalnym stylu. Jesteśmy w tym razem. Wspólnie blokowaliśmy uderzenia oraz broniliśmy. Było ciężko.

– Jako lider i doświadczony gracz wiem, że musimy wziąć odpowiedzialność na siebie oraz mieć pozytywne nastawienie. Gramy dla największego klubu w kraju. Nadal trzeba ciężko pracować, pokornie podchodzić do sytuacji oraz trzymać się razem. Tak było w minionym miesiącu. Wierzymy, że wywalczymy miejsce w czołowej czwórce.

Mecz z „The Bees” był 40. występem Kameruńczyka dla „Czerwonych Diabłów”. Łącznie stracił on we wszystkich rozgrywkach aż 61 bramek, lecz ma też kilka czystych kont w swoim dorobku. W aż dwunastu spotkaniach bramkarz nie tracił gola. Obecnie 27-latek wyceniany jest na 40 mln euro, a jego umowa wygasa w czerwcu 2028 roku.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze