Jason Wilcox Manchester City
Sky Sports

The Athletic: co Jason Wilcox może wnieść do Manchesteru United?

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Jason Wilcox i Southampton oficjalnie otrzymali ofertę z Manchesteru United. Dan Sheldon z The Athletic postanowił przedstawić postać angielskiego działacza, który swoją karierę w strukturach rozpoczynał u lokalnego rywala, czyli w Manchesterze City.

INEOS kontynuuje zbieranie nowej kadry zarządzającej klubem z Old Trafford. Latem dyrektorem generalnym zostanie Omar Berrada, który pracował dla City Group. W międzyczasie klub próbuje znaleźć sposób na przyśpieszenie pozyskania Dana Ashwortha z Newcastle United, który jest obecnie na urlopie w ramach okresu wypowiedzenia umowy.

Kolejnym nabytkiem „Czerwonych Diabłów” może być Jason Wilcox z Southampton. Dyrektor sportowy „Świętych” miałby zostać dyrektorem technicznym na Old Trafford, a w hierarchii pracowałby pod wspomnianym Danem Ashworthem.

W poniedziałek wieczorem (1 kwietnia) otrzymaliśmy wieści, że Manchester United oficjalnie skontaktował się z Southampton w sprawie pozyskania Wilcoxa. Oferta „Czerwonych Diabłów” zawierająca kwotę równą rocznemu wynagrodzeniu działacza została odrzucona, a sam Wilcox złożyć miał rezygnację.

Według Dana Sheldona, który w swoim artykule dla portalu The Athletic przybliżył postać Anglika, klub z Championship ma być chętny na oddanie swojego dyrektora sportowego, lecz za odpowiednią, wyższą ofertą. W innym przypadku Wilcox będzie musiał odsłużyć cały 12-miesięczny okres wypowiedzenia umowy o pracę. „Święci” mają liczyć na szybkie załatwienie sprawy.

Od czego to się wszystko zaczęło?

Kluczem w tej sprawie zdaniem Sheldona jest Omar Berrada. Nowy dyrektor generalny Manchesteru United podczas rozmowy kwalifikacyjnej przedstawił swoją wizję struktur i wymienił kilka nazwisk, z którymi chciałby współpracować. Jednym z nich był właśnie Jason Wilcox.

Klub rozważa także innych kandydatów na to stanowisko, lecz wspólna przeszłość Berrady i Wilcoxa najpewniej przeważy o losach umowy. Berrada jeszcze za czasów pracy dla City Group chciał za wszelką cenę zatrzymać Anglika w „Obywatelach” i zaoferował mu o wiele lepszy kontrakt. Jednakże Wilcox zdecydował, że chce nabyć doświadczenia w seniorskiej piłce w innym otoczeniu i opuścił Manchester City.

Jego przygoda w strukturach rozpoczęła się od angażu na stanowisku trenera w akademii Manchesteru City w 2012 roku. Już po roku pracy otrzymał on awans i został menedżerem zespołu U18. W jego ostatnim sezonie w tym klubie, kiedy to zarządzał już całą akademią (był na tym stanowisku od 2017 do 2023 roku), to akademia Manchesteru City trzeci raz rzędu zgarnęła zwycięstwa w ligach w ramach rozgrywek U18 i U21.

Bardzo ważna miała być wytworzona kultura przez Wilcoxa w tamtejszej akademii. Jego podejście dopuszcza porażki pod warunkiem wyciągnięcia z nich lekcji. Wymagano także bardzo szybkiego korygowania błędów, jeśli jakieś się przytrafiły.

Wraz z Joe Shieldsem (obecnie dyrektor Chelsea ds. rekrutacji i talentów), Paulem McLarenem, Stewartem Thompsonem i Samuelem Fagbemim tworzyli oni zespół, który nadzorował rozwój młodzieży oraz odpowiadał za sprowadzanie nowych talentów.

Miał on ważny i ostateczny głos przy podpisywaniu kontraktów oraz zwalnianiu zawodników. W taki sposób Cole Palmer, który w wieku 16-lat był na wylocie z akademii, pozostał w niej, gdyż zainterweniował Wilcox. Następnie zawodnik ten grał dla seniorskiego zespołu, został sprzedany do Chelsea za 42,5 mln funtów oraz zaliczył dwa występy dla Anglii.

Za jego sprawą akademia „Obywateli” zaczęła zarabiać na klub. Zaczęto sprzedawać zawodników, którzy nie mieli szansy na grę. Takimi przykładami są Romeo Lavia oraz Gavin Bazunu, którzy trafili do Southampton. Otrzymano za nich łącznie mniej niż 30 mln funtów. Lavia obecnie także gra dla Chelsea (a raczej jest na ich liście płac).

Jak może wyglądać praca nowego dyrektora technicznego?

Sheldon podkreśla, że będzie to ogromna zmiana dla samego Manchesteru United. Dlaczego? Powodem ma być nietypowa rola Darrena Fletchera, który pełni obecnie to stanowisko. Jest on bardziej łącznikiem pomiędzy akademią a pierwszym zespołem. W odróżnieniu od swoich kolegów z innych klubów o wiele częściej jest on na treningach oraz meczach.

Oczywiście nie są jeszcze znane potencjalne obowiązki Wilcoxa, lecz dotychczasowa jego kariera pozwala sugerować, że będzie on odpowiadać zarówno za wyniki, jak i rekrutację zawodników. Do klubu wniesie on też doświadczenie, inną kulturę, nastawienie związane z budowaniem sukcesów oraz ogromną wiedzę. Ma on też skończone kursy dyrektora sportowego.

Debiut w seniorskiej piłce. Jak można podsumować jego krótką przygodę na St Mary’s Stadium?

Sport Republic, które przejęło „Świętych” praktycznie od początku wyznaczyło go jednym z głównych celów na następcę Matta Crockera. Było to podwójne ryzyko, gdyż Wilcox opuszczał znane zwycięskie środowisko, a sam klub ściągał działacza bez doświadczenia w seniorskiej piłce.

Według Sheldona 52-latek jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem pracy miał mieć rozpisany plan z nazwiskami na poszczególne funkcje. Miał on już wybranego menedżera, a warto dodać, że sytuacja w klubie była ciężka, bo z innych ważnych stanowisk również odeszli ludzie.

W jego wizji było tylko jedno nazwisko Russell Martin ze Swansea City. Udało mu się zakontraktować go i ciągle pokazuje on przywiązanie do swojego projektu. Pomimo kiepskiego początku (we wrześniu zajmowali oni 15. lokatę w Champioship) zorganizował on zebranie sztabów i zapewnił ich, że po awansie do Premier League klub czeka rozwój, a nie walka o utrzymanie.

Jason Wilcox wspierał Martina, co ostatecznie przyniosło Southampton nowy rekord klubowy. Zespół miał serię 25 spotkań bez porażki (od 30 września do 13 lutego). Walczyli oni też o awans, lecz po ostatniej porażce z Ipswich Town spadli na 4. miejsce.

Martin Russell: – Mam z nim świetne relacje. Nic dziwnego, że go chcą. Widzą jego pracę tutaj i chcą tego u siebie. Dla Jasona nie mam nic oprócz pochwał. Nie mogę mówić w jego imieniu. Mam nadzieję, że jeszcze długo będziemy współpracować. Jest głównym czynnikiem tworzącym naszą kulturę.

Jakie podejście mają fani?

W lutym reakcja fanów na pierwsze plotki o próbie pozyskania Wilcoxa przez Manchester United pokazywała rozczarowanie. Potwierdziło to, że były działacz Manchesteru City wywarł ogromny wpływ na ich klub i nie mieli zbyt wiele czasu, by się nim nacieszyć.

Nastroje zmieniły się wraz z wieściami o oficjalnej ofercie Manchesteru United. Fani zaczęli się wtedy dystansować, gdyż podkreślali fakt, że moment ogłoszenia rozmów był fatalny. Było to w trakcie pierwszej połowy przegranego starcia z Ipswich Town. Ich zdaniem mocno uderzyło to w uwagę ludzi podczas tak ważnego spotkania.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze