twitter.com/ManUtd

Q&A z udziałem Kobbiego Mainoo: od Casemiro nauczyłem się częstszego skanowania przestrzeni. Na treningach widać jego jakość

Maksymilian Minda
Zmień rozmiar tekstu:

W popularnym formacie Question and Answer (Q&A), Kobbie Mainoo odpowiedział na pytanie fanów, gdzie odpowiedział na ciekawe pytania. 

Jak się wymawia twoje imię?
– Kobbie [Kobi] – Mainoo [Mejnu].

Jak wyglądało twoje życie w dzieciństwie – jak duża rolę miała piłka nożna?
– Piłka nożna była główną częścią mojego dzieciństwa. Odkąd pamiętam grałem w piłkę przez cały tydzień: w weekendy, po szkole. W domu, w sypialni, moja Mama tego nienawidziła! Więc tak piłka to główna część mojego dzieciństwa.

Zniszczyłeś coś wokół domu przez granie w piłkę?
– Wiele rzeczy!

Gdybyś mógł dla siebie wybrać jednego zawodnika do grania w pomocy, który kiedykolwiek grał w Manchesterze United, to kto by to był?
-Powiedziałbym, że Paul Scholes. Chociaż w takim duecie mogło by nie być za dużo gry w obronie, ale tak Scholes definitywnie.

Co w jego [Scholesa] grze lubisz najbardziej?
– Wszystko. Jego podania, poruszanie się na boisku, sposób wykończenia akcji, jego inteligencję, był niesamowitym zawodnikiem.

Kto jest twoim wzorem do naśladowania?
– Nie mogę powiedzieć, że mam jednego idola. Lubię wybierać różne cechy z różnych ludzi, czy jak są to piłkarze to staram się od każdego podpatrywać różne rzeczy i spróbować samemu to posiąść te rzeczy. Więc nie mogę powiedzieć, że wzoruje się na jednej osobie, raczej od każdego cos podpatruje.

Jak się czułeś po zdobyciu swojej pierwszej bramki przeciwko Newport?
– To było niesamowite uczucie. To coś o czym marzyłem, strzelić bramkę dla United to nieprawdopodobne uczucie.

Cześć Kobbie, kiedy strzeliłeś zwycięską bramkę przeciwko Wolves miałeś obraz w głowie jak dokładnie ta bramka będzie wyglądać, czy był to geniusz lub instynkt, żeby minąć obrońcę i podkręcić piłkę?
– Tak szczerze, kiedy zobaczyłem obrońcę to pomyślałem, żeby założyć mu ”siatkę”, a jak zobaczyłem, że Omari [Forson] robi ruch pomyślałem ”O jest wolna przestrzeń”. Wtedy zrobiłem kolejny kontakt i zobaczyłem, że jest możliwość uderzenia w stronę dalszego słupka.

A jak wyglądała celebracja bramki, podbiegłeś do fanów ?
– Po prostu poczułem się tak dobrze, że zrobiłem to.

Masz jakąś radę dla ludzi, którzy próbują nabrać większej pewności siebie w piłce, ale przychodzi im to z trudnością?
– Powiedziałbym, żeby po prostu zachować spójność i jednolitość w sposobie grania, nie zważając z kim grasz lub przeciwko komu grasz. Graj w swoim stylu i nie pozwól, aby coś cię zniechęciło. Myślę, że to podstawa. Zajmuj się tylko rzeczami, na które masz wpływ.

Skąd bierze się twój spokój z piłką przy nodze?
– Nie wiem, zawsze dobrze czułem się najbardziej komfortowo, kiedy byłem przy piłce. Najbardziej naturalnie się czuje, kiedy mam piłkę przy nodze.

Czy to czego nauczyłeś się w akademii pomaga w tym aspekcie?
– Tak, zdecydowanie. Mocno skupiają się na kontroli piłki, kiedy jesteśmy bardzo młodzi. Więc z piłką u nogi czuję się najbardziej naturalnie.

Grałeś kiedyś w piłkę na mniejszą ilość osób?
– Tak, kiedy byłem mały dużo grałem w Futsal. To na pewno pomaga w kontroli piłki, a także w czuciu piłki, więc tak to definitywnie pomaga.

Jakie ćwiczenia wykonywałeś jako dziecko, a pomogły ci się rozwinąć jako środkowy pomocnik?
– Tak jak powiedziałem Futsal bardzo pomógł. Mam na myśli po prostu bycie przy piłce tak często jak tylko się da i zawsze skanować przestrzeń, czy nie ma wokół ciebie przeciwników. To na pewno pomaga.

Dlaczego grasz z numerem 37?
– To numer, który dostałem. Nie miałem wyboru. W ostatnim sezonie miałem numer 73, a tak szczerze to nie myślałem jaki numer wziąć na ten sezon.

Cześć Kobbie, w którym momencie zdałeś sobie sprawę, że chcesz zostać piłkarzem. To była konkretna gra, piłkarz, osobiste doświadczenie?
– Nie pamiętam. Pamiętam tylko, że zawsze chciałem mieć piłkę przy nodze, więc wydaje mi się, że była tylko jedna droga. Pomyślałem, że jestem nawet dobry, więc mogę kontynuować grę w piłkę.

Jaki jest twój ulubiony lub najlepszy moment z Manchesterem United – pamiętasz swój pierwszy mecz na Old Trafford?
– Nie pamiętam mojego pierwszego meczu, na którym byłem na Old Trafford. Ulubiony moment z United? Przewrotka Rooney’a przeciwko City.

Jaki  jest twój ulubiony Manchesteru United, który oglądałeś?
– Nie wiem, z dzieciństwa też nie wiem. Mogę powiedzieć kilka meczów z niedawna, które mi się podobały, kiedy siedziałem na ławce. Mówiłem to już wcześniej, ale taki mecz to chociażby przeciwko City w poprzednim sezonie. Bardzo mi się to podobało, bycie na ławce w takim meczu sprawia, że jesteś blisko tego. Mimo tego, że nie grałem to coś niesamowitego mieć taką atmosferę i być blisko takiego meczu.

Masz ksywkę?
– Dużo ludzi mówi na mnie Kobs.

Chciałbym zapytać cię o twoją przedmeczową rutynę. Zawsze ciekawi mnie jak zawodowi sportowcy przygotowują się psychicznie i fizycznie przed meczem?
– Nie jestem bardzo przesądny, też staram się nie być przesądny. Mam jeden posiłek, który jem przed meczem. Dokładniej to pesto, makaron i łosoś. Nie noszę tej samej bielizny, nie mam szczęśliwej pary majtek ani nic podobnego. Po prostu słucham muzyki.

Jakiej muzyki słuchasz?
– Lubię słuchać Drake’a. Dużo starych rzeczy od Drake’a, a także dużo spokojniejszej muzyki przed meczem. Nie lubię się emocjonować meczami, raczej preferuje zrelaksować się.

Czego nauczyłeś się grając u boku Casemiro?
– Myślę, że częstsze skanowanie przestrzeni, ponieważ widać jakby widział niektóre rzeczy dużo wcześniej od innych. A czasami grając z nim może dać ci piłkę, kiedy ty tego się nie spodziewasz. Trzeba zrozumieć co on myśli i zawsze skanować przestrzeń, o czymkolwiek pomyśli się stanie, więc muszę szybciej działać i wiedzieć co zamierza zrobić.

Czy to rozwija się z biegiem czasu? Oczywiście, kiedy więcej razem gracie, lepiej się rozumiecie?
– Tak myślę. Na treningach to widać jak szybko się porusza z piłką i w sposobie jak dostrzega możliwości podań, czego wiele innych zawodników nie widzi. Staram się uważnie go obserwować i zauważyć kiedy skanuje przestrzeń, po czym próbować zaimplementować to do mojej gry.

Jeśli mógłbyś wybrać jeden atrybut dowolnego piłkarza Manchesteru United to co by to było oraz uzasadnij dlaczego akurat ten atut?
– Może szybkość Rashforda.

Jeśli nie grałbyś w piłkę to jaki sport byś uprawiał?
– Lubię koszykówkę, ale w Wielkiej Brytanii jest o to ciężko. Lubię sporty walki, jak chociażby boks. W młodości trochę trenowałem.

Więc trenowałeś boks?
– Tak trochę trenowałem.

Kto jest twoim bliskim przyjacielem w drużynie?
– Alejandro Garnacho lub Amad. Jeszcze Willy Kambwala, ogólnie dużo młodszych zawodników jak Rasmus Hojlund.

Jakie inne drużyny sportowe lubisz oglądać w wolnym czasie?
– Śledzę boks. Lubię UFC, koszykówkę. Jest kilka innych sportów, które lubię. Staram się to śledzić, ale różnica w amerykańskim czasie to utrudnia, ale staram się śledzić.

Myślisz, że Anthony Joshua będzie mistrzem świata i w przyszłości pokona Tysona Fury’ego?
– Nie jestem pewny, Fury jest dobry technicznie. Ale na pewno będzie to dobry pojedynek, nie mogę się doczekać.

Jakie to uczucie oglądać innych zawodników z Akademii jak Rashford, czy McTominay przez ostatnie lata, do momentu kiedy gracie razem w pierwszej drużynie?
– To trochę surrealistyczne. Mam na myśli, że szczególnie na początku było to nie realistyczne oglądać tych wszystkich zawodników w telewizji, grać nimi w Fifie i innych tego typu rzeczach, a później trenować z nimi i widzieć się codziennie. To definitywnie niesamowite doświadczenie.

Czy granie na Old Trafford w rozgrywkach młodzieżowych, jak FA Youth Cup, pomaga w przygotowaniu się do grania na tym stadionie w pierwszym zespole?
– Na pewno ten mecz finałowy, ponieważ stawka była wysoka i było to trochę przytłaczające, ponieważ kiedy wychodziliśmy  pomyślałem „Co jest 67 tysięcy ludzi o co chodzi?”, więc to na pewno pomaga, a także jest to pewien wskaźnik jak może to wyglądać w seniorskiej drużynie.

Co jest najlepsze w byciu częścią Manchesteru United?
– To klub, któremu od zawsze kibicowałem. Dorastałem oglądając ich [Manchester United]. Moje marzenie spełniło się będąc w tak wielkim klubie.

Jak to jest wiedzieć, że wszyscy fani wspierają cię i chcą abyś ”zdobył świat”? 
– To super uczucie. Mamy najlepszych fanów na świecie, więc nie chcemy ich zawieść i kontynuować naszą grę, miejmy nadzieję, że będziemy coraz lepsi i będziemy wygrywać więcej meczów.

Był wyjątkowy moment, kiedy mogłeś chodzić na Old Trafford i zebrać owację. Jak się czułeś, gdy usłyszałeś aplauz?
– Super jest poczuć miłość od fanów, to było fajne.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze