twitter.com/UnitedStandMUFC

Artykuł The Athletic: Sztab Erika ten Haga wykorzystał mowę Al Pacino przed finałem FA Cup

Marcel Zakaszewski
Zmień rozmiar tekstu:

Portal The Athletic, a konkretnie Laurie Whitwell oraz Adam Crafton opisali tydzień poprzedzający finał Pucharu Anglii przeciwko Manchesterowi City. Działo się w nim wiele – sztab inspirował piłkarzy historią pracownicy klubowej, która walczyła w Afganistanie, wypowiedzią motywacyjną Al Pacino, a Erik ten Hag przygotował na ten mecz świetny plan taktyczny.

Artykuł The Athletic — treść oryginalna

Erik ten Hag próbował znaleźć sposób na walkę ze słabymi wynikami. Wychodząc z Carrington, rozmawiał z jedną z osób pracujących w personelu ochrony. Zapytał jej o swoje doświadczenia, a ona wyjaśniła swoją przeszłość w armii Wielkiej Brytanii, w tym misji w prowincji Helmand w Afganistanie.

W tygodniu poprzedzającym finał Pucharu Anglii, Ten Hag przypomniał sobie tamtą rozmowę, szukając pomysłu na inspirację dla swojej drużyny, która właśnie zakończyła trudny sezon ligowy, w którym skończyli na 8. miejscu w tabeli i odpadli w fazie grupowej Ligi Mistrzów, plasując się na 4. miejscu.

Finał pucharu przeciwko Manchesterowi City był okazją na rewanż, a Holender mógł liczyć na pewną dozę zbawienia, jeśli chodzi o jego pozycję menedżera. Zrobił się zatem pomysłowy. Był tak poruszony tamtą historią, że zapytał członkinię ochrony w Manchesterze United o nagranie filmu dla jego drużyny, który pokazano piłkarzom w hotelu Marriott w Londynie w sobotni poranek, przed wyjazdem na Wembley.

W samym filmiku kobieta wyjaśniała, jak pewnego dnia w Afganistanie została zamknięta w małym miasteczku wraz ze swoim oddziałem żołnierzy. Nikt z nich nie liczył, że uda się stamtąd wydostać. Kobieta wyjaśniła jednak, jak wspólnie pracowali i wielu z nich udało się uciec. Niestety, mała część jej kolegów wtedy zginęła. Reprezentowali oni jednak swój kraj i poświęcili życia, by ocalić mieszkańców wioski.

Gdy mówiła, była pełna emocji i to reprezentowało mocny przekaz, który chcieli dać piłkarzom United: bądźcie razem, wspierajcie siebie nawzajem i walczcie o zwycięstwo. Filmik kobiety opowiadający jej historię był pomieszany ze zdjęciami piłkarzy United wygrywających pojedynki, co zmotywowało zawodników przed ich własną misją.

Kobieta nie była obecna w pokoju kiedy pokazywano filmik, ale dowodem na ogromny wpływ jaki wywarł on na samych zawodników jest fakt, że pilnowała ona strefy dla dyrektorskiej na Wembley podczas finału, gdzie zasiedli sir Jim Ratcliffe, Avram Glazer, sir Alex Ferguson oraz książę William. Piłkarze Manchesteru United zaprosili ją do szatni, gdzie podziękowali jej za tamten filmik. Niektórzy z nich powiedzieli jej, że był dla nich inspiracją.

Sam film był jednak tylko częścią strategii Ten Haga, która rozpoczęła się już 10 dni przed finałem, kiedy wypróbował on nowy plan taktyczny w wygranym 3-2 meczu przeciwko Newcastle na Old Trafford. Posadził na ławce Rasmusa Hojlunda i usztywnił środek boiska, wystawiając Sofyana Amrabata obok Kobbiego Mainoo oraz Scotta McTominaya i Bruno Fernandesa, którzy mieli bardziej elastyczne role.

Ten system został użyty ponownie w wygranym 0-2 wyjazdowym meczu z Brighton w ostatnim dniu sezonu. Sam występ nie był idealny, lecz Erik ten Hag był przekonany co do swojego systemu i wierzył, że może on zadziałać w finale. Te dwie wygrane pomogły Ten Hagowi przekonać swoich podopiecznych do tego systemu i mniej ortodoksyjnej formacji, przypominającej ustawienie 4-2-4.

Holender był przekonany co do swojego planu na mecz, ale największym problemem był skład. Jego główna para stoperów złożona z Martineza i Varane’a była wystarczająco zdrowa by zacząć to spotkanie od pierwszej minuty, a Mainoo, McTominay i Bruno Fernandes byli pewnikami do startu. Dylematem było, czy postawić na Sofyana Amrabata w pomocy, czy może przywrócić do „jedenastki” Casemiro.

Holender przez większość tygodnia w treningu ustawiał Marokańczyka jako tego, który wyjdzie w pierwszym składzie, natomiast Casemiro miał lądować na ławce. W dniu meczu Brazylijczyk był w szerokim składzie na ławce rezerwowych, lecz przed samym meczem musiał się wycofać z powodu bólu okolicach ścięgna udowego.

Wybór Amrabata okazał się bardzo trafny. Linia pomocy była zdominowana przez „Czerwone Diabły”, zmuszając ich do grania szeroko. Boczni pomocnicy drużyny Guardioli zostawiali zatem dużo miejsca, z czego mieli korzystać Marcus Rashford oraz Alejandro Garnacho.

Inne poprawki także zadziałały. Jeden z asystentów Ten Haga, Steve McClaren odpowiedzialny za stałe fragmenty gry od czasu odejścia Erica Ramsaya, do krycia Erlinga Haalanda wybrał Kobbiego Mainoo, głównie przez jego siłę. Miał rację, kiedy Mainoo wygrał pojedynek siłowy z mierzącym 193cm Norwegiem przy rzucie rożnym.

Ten Hag powiedział w wywiadzie, że wiara w jego drużynie rosła z każdym dniem tygodnia. Rodziny każdego z zawodników zostały poproszone o wysłanie do nich listów, które mieli przeczytać po dotarciu do hotelu w piątek. Niektóre rodziny wysłały rysunki swoich dzieci czy zdjęcia rodzinne. Wszystko zostało wysłane i umieszczone w pokoju każdego z zawodników przed ich przyjazdem.

Klub pracował także z Bruno Fernandesem nad personalnym listem do kibiców, opublikowany na stronie internetowej „The Players’ Tribune”. Portugalczyk wspominał w nim jak płakał, gdy agent w styczniu 2020 roku powiedział mu, że umowa z Manchesterem United jest już dogadana, jak jego dzieci śpiewają piosenki o United i potwierdził, że jest oddany klubowi po ostatnich spekulacjach na temat jego przyszłości.

Gdy fani byli zmotywowani tym listem, w przeddzień finału do mediów poszła informacja, że zarząd Mancnesteru United kontaktował się z potencjalnymi kandydatami do zastąpienia Erika ten Haga, w tym z Kieranem McKenną. To przyćmiło zewnętrzne przygotowania do meczu, a ten temat wciąż jest jednym z głośniejszych w mediach, jeśli chodzi o newsy związane z Manchesterem United.

Za kulisami, Ten Hag i jego sztab mieli jeszcze jednego asa w rękawie. Jego asystent, Mitchell van der Gaag w piątek po południu prowadził spotkanie taktyczne. Przed dostarczeniem zawodnikom planu meczowego, Van der Gaag zaprezentował im swój własny filmik. Tym razem było to przerobione wideo z amerykańskiego filmu „Any Given Sunday” oraz ikoniczne przemówienie motywacyjne, wygłoszone do drużyny Miami Sharks przez trenera Tony’ego D’Amato, którego grał Al Pacino. Fragmenty wypowiedzi były pomieszane ze zdjęciami drużyny z dotychczasowego okresu Ten Haga.

Słowa Al Pacino podsumowywały sezon Manchesteru United: „Teraz albo wyleczymy się jako drużyna, albo się rozkruszymy, w każdym fragmencie, centymetr po centymetrze, aż będziemy skończeni. Jesteśmy teraz w piekle, uwierzcie mi. Możemy tu zostać, zostać pokopani – albo walczyć do końca. Możemy się z tego piekła wydostać, centymetr po centymetrze.

Każdy z piłkarzy był obecny na spotkaniu, a Al Pacino mówił o tym, jak ważny w sporcie jest każdy centymetr: „Pół kroku za późno lub za wcześnie i się nie uda. Pół sekundy za szybko, za wolno i nie łapiesz tego.” Filmik ukazał nieuznany gol Garnacho w meczu z Arsenalem na Emirates, czy anulowany przez VAR gol Victora Torpa z Coventry City w półfinale, gdzie Manchesterowi United udało się uciec spod topora przegranej.

Ci, którzy widzieli filmik mówili, że każdy z zawodników został na nim ukazany: Świetne parady Andre Onany, obrońcy wybijający piłki z linii bramkowej i niezapomniane gole Scotta McTominaya przeciwko Brentford czy przewrotka Alejandro Garnacho w meczu z Evertonem na Goodison.

W istocie, Ten Hag i Van der Gaag starali się przypomnieć swoim podopiecznym, do czego są zdolni, znów wspominając słowa Al Pacino, że muszą „leczyć się jako drużyna” a nie „umierać pojedynczo”. To było gorzkie podsumowanie bólu i przyjemności doznanej w zeszłym sezonie, zachęcające ich do „wydostania się z piekła”. Jednocześnie pokazywano klipy, na których zawodnicy oklaskują kibiców po niedawnej porażce 4-0 z Crystal Palace, oraz przegraną z Chelsea 4-3 w kwietniu. Celem było ukazanie wzlotów i upadków, poszukiwanie powtórzenia wzlotów i unikanie upadków.

Pacino mówił: „Nie mogę sprawić, że to zrobicie”. Musicie spojrzeć na gościa obok siebie. Spójrzcie mu w oczy! Myślę, że teraz zobaczycie kogoś, który będzie szedł po każdy centymetr razem z wami. Zobaczycie człowieka, który się poświęci dla tej drużyny, bo wie, że gdy trzeba to zrobić, zrobicie to samo dla niego! To jest drużyna, panowie! Albo się teraz wyleczymy jako drużyna, albo umrzemy pojedynczo. To piłka nożna. To wszystko.”.

– Co teraz zrobicie?

To było pytanie do piłkarzy United. Ich odpowiedź? Wygrana w finale Pucharu Anglii.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze