Andre Onana z nagrodą najlepszej parady bramkarskiej w Premier League za kwiecień
PremierLeague.com

Andre Onana: bramkarze zawsze będą popełniać błędy

Joanna Bryndza
Zmień rozmiar tekstu:

Andre Onana udzielił wywiadu oficjalnej stronie Manchesteru United odpowiadając na pytania zadane mu przez fanów.

Numer jeden Manchesteru United zakończył swój pierwszy sezon na Old Trafford na wysokim poziomie, zaliczając znakomity występ w finale Pucharu Anglii przeciwko Manchesterowi City.

Onana dwukrotnie obronił potężne strzały Kyle’a Walkera, ale był rozczarowany, że nie udało mu się powstrzymać kontaktowego trafienia Jeremy’ego Doku. 

28-latek odegrał kluczową rolę w całym pucharowym sezonie, zwłaszcza w rzutach karnych w półfinale przeciwko Coventry City.

W wywiadzie Kameruńczyk opowiada m.in o swoich idolach, o tym kto spowodował u niego zmianę sposobu gry, radzi młodym adeptom bramkarskiego fachu oraz wraca wspomnieniami do pierwszego meczu na Old Trafford.

Kto był Twoim ulubionym piłkarzem Manchesteru United, zanim dołączyłeś do klubu?

– Zanim dołączyłem do klubu, było ich wielu! Wielu! Jako bramkarz masz Schmeichela, masz Edwina… Spotkałem go w Ajaxie. Tutaj w Manchesterze United był wielkim bramkarzem.

– Ale nie tylko oni, bo jestem bramkarzem, który lubi grać od tyłu i podejmować duże ryzyko. Pamiętam jak byłem w Barcelonie, oglądałem Paula Scholesa, i zakochałem się obserwując jak grał długie piłki. Był po prostu niesamowity. 

– Było wielu dobrych graczy. Wszyscy oni byli dla mnie inspirujący, ponieważ ostatecznie osiągnęli wiele dobrych rzeczy z tym klubem, a my jesteśmy tutaj, aby spróbować pójść w ich ślady. Otworzyli nam drzwi.

Ile znasz języków obcych? Czy to pomaga w komunikacji z kolegami z drużyny?

– Mówię w czterech językach, ale rozumiem piąty, niderlandzki. To bardzo pomaga. Manchester United to wspaniały klub, bardzo duży klub z wieloma piłkarzami, którzy pochodzą z różnych stron świata. 

– Masz zawodników, którzy pochodzą z Brazylii, z Portugalii, którzy są Hiszpanami, a także mówią po francusku czy po angielsku. Dlatego muszę być w stanie rozmawiać ze wszystkimi. 

– Kiedy gram z Lisandro Martinezem, mówię po hiszpańsku. Kiedy miałem przed sobą Raphaela Varane’a mówiłem po francusku. Kiedy rozmawiam z Johnnym Evansem, mówię po angielsku. Muszę być w stanie rozmawiać ze wszystkimi w ich wygodnym języku. To nie jest łatwe i czasami męczy.

– Zamiast mówić po angielsku, mówię po hiszpańsku! Ale fakt, że znam wiele języków, bardzo pomaga w komunikacji i daje mi oraz moim kolegom dużo pewności siebie.

Kto sprawił, że od najmłodszych lat chciałeś zostać bramkarzem?

– Mój brat, ponieważ kiedyś oglądałem go podczas gry. On też był bramkarzem, i kiedyś obserwowałem jego mecze oraz treningi. Dzięki niemu wszystko pojawiło się w moim życiu. Oczywiście jest starszy! Jest o wiele starszy ode mnie! To mój starszy brat.

Jakiej rady udzieliłbyś młodym, początkującym bramkarzom?

– Cóż, mam dla nich wiele rad. Zanim ich udzielę, chciałbym coś powiedzieć. 

– Mój sposób gry zmienił się w 2014 roku, podczas Mistrzostw Świata w Brazylii, ponieważ oglądałem grę Niemiec, a była tam osoba, która zmieniła mój sposób myślenia. To Manuel Neuer. Po tym zdałem sobie sprawę, że w ciągu ostatnich 10 lub 20 lat to pozycja bramkarza zmieniła się najbardziej. 

– Bramkarze to dodatkowi zawodnicy. Grający z dużą osobowością, z dużym charakterem, podejmujący duże ryzyko. Przez niego zmieniłem swój sposób gry.

– Rada, której bym im udzielił, brzmi: bycie bramkarzem to coś wspaniałego, coś niesamowitego. Ale musisz sobie ze wszystkim poradzić, ponieważ gdy stracimy gola, to ty jesteś odpowiedzialny. Ty odpowiadasz za porażkę, ty odpowiadasz za słabą grę swoich kolegów z drużyny lub siebie. I musisz sobie z tym poradzić lub to kontrolować, ponieważ jesteś ważnym facetem, silnym człowiekiem z tyłu. 

– Musisz być zawsze pozytywny, ponieważ zawsze będziesz popełniał błędy, to część życia. Wszystko jest tymczasowe, w piłce nożnej są wzloty i upadki. Musisz ciężko i nieustannie pracować, wierzyć w siebie, ćwiczyć te same rzeczy, postępować zgodnie z instrukcjami swoich trenerów, a wtedy masz szansę zostać najlepszym bramkarzem.

Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas pierwszego meczu na Old Trafford?

– To było wspaniałe, niesamowite, miłe, wyjątkowe grać na tym pięknym stadionie. To jeden z największych na świecie, jeśli chodzi o historię. To coś wspaniałego, takie wspaniałe uczucie. To cudowne. 

– W 100 procentach czuję historię klubu. Nie tylko za pierwszym razem. Każdy mecz, który grasz na Old Trafford, jest trudny, ponieważ ten stadion, ten klub ma długą historię, więc bycie częścią tej drużyny to duża odpowiedzialność. Gra tam jest czymś niesamowitym, ale jak już wcześniej powiedziałem, klub ma długą historię, więc musisz być w stanie ją kontynuować. 

– To nie jest łatwe, ale jednocześnie masz dodatkową motywację, gdy grasz przed tymi niesamowitymi kibicami. To coś wspaniałego, bo zawsze są z tobą, wspierają nas, gdy sprawy idą dobrze, gdy sprawy idą źle. Myślę, że można to uzyskać tylko tutaj.

Który aktor zagrałby cię w filmie o twoim życiu?

– Nie wiem, kto by to był, ponieważ jest tak wielu dobrych aktorów, którzy byliby nawet lepsi niż ja w moim życiu! Nie wiem, którego mogę wybrać, ale wielu z nich mogłoby zagrać tę rolę.

Jakie uczucia wzbudza w Tobie świadomość, że masz fanów wspierających Cię nie tylko tutaj w Manchesterze, ale na całym świecie?

– To niesamowite. Jak już powiedziałem, wiemy, że jesteśmy jednym z największych klubów na świecie. Za każdym razem, gdy nosisz tę koszulkę, wiesz, że nie jesteś sam, i to jest coś wyjątkowego. Są z nami gdy wygrywamy, są również gdy ponosimy porażkę. To sprawia, że czujesz się jakby wszyscy byli razem, niezależnie od tego, co się dzieje. To jest niesamowite.

Który z Twoich byłych kolegów z drużyny miał największy wpływ na Twoją karierę?

– Cóż, zazwyczaj to ja mam wpływ na innych zawodników, ponieważ mam silną osobowość i jestem bardzo pozytywny. Lubię mieć dobre relacje z ludźmi. Również w przeszłości miałem dobrych kolegów z drużyny. 

– Miałem ludzi, którzy mi pomagali, gdy byłem w złym humorze, gdy byłem trochę przygnębiony. Powiem, że w zeszłym sezonie w Interze był to Denzel Dumfries. Mieliśmy bardzo dobry kontakt. W Ajaxie Bertrand Traore. Lisandro Martinez, kiedy tam był, był po prostu najlepszy.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze