Bruno Fernandes reprezentacja Portugalii
The Herald Journal

Portugalia przegrywa z Chorwacją. Szwecja nadal z problemami

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

W niektórych kadrach trwają ostatnie szlify przed zbliżającymi się EURO 2024. Portugalia przegrała towarzysko z Chorwacją, a wpadkę zaliczyła Szwecja, która uległa Serbii. Oprócz tego gracze Manchesteru United zagrali jeszcze w barwach Danii oraz Irlandii Północnej.

Rozpocznijmy od doświadczonego defensora “Czerwonych Diabłów” Jonny’ego Evansa, który był kapitanem w minionym meczu reprezentacji Irlandii Północnej. Niestety jego drużyna została zmiażdżona przez Hiszpanię 1:5, lecz zaznaczyć trzeba, że to gracze z wysp pierwsi objęli prowadzenie w 2. minucie starcia.

Ciężko jest pozytywnie ocenić Evansa, który podobnie jak większość zespołu zagrał kiepsko. Widoczna była ogromna różnica klas. Hiszpanie szybko otrząsnęli się i nadrobili straty w 12. minucie. Później w pierwszej połowie dorzucili jeszcze trzy trafienia, a wyniki przypieczętowali golem z drugiej połowy. Ostatecznie mieli prawie 80% posiadania piłki w tym starciu.

Dobrym podsumowaniem gry gracza Manchesteru United jest fakt, że notował on więcej strat piłki (siedem), niż poprawnych zagrań defensywnych (sześć). Zanotował on tylko 73% skuteczności podań, a wszystkie próby długich podań okazywały się niecelne. Evans rozegrał całe 90 minut.

Kolejnym omawianym spotkaniem będzie starcie Portugalczyków z Chorwatami. We wyjściowej jedenastce znaleźli się Diogo Dalot oraz Bruno Fernandes. Defensor Manchesteru United został zmieniony w przerwie, a kapitan “Czerwonych Diabłów” opuścił boisko w 74. minucie.

Portugalczycy dość szybko stracili bramkę, gdyż w 8. minucie rzut karny na bramkę wykorzystał Luka Modrić. Wyrównać udało się kilka minut po przerwie, kiedy to zmiennik Dalota, Nelson Semedo przeprowadził świetną akcję prawą stroną boiska i dograł do dobrze ustawionego Diogo Joty. Napastnik pewnie wykorzystał okazję. Wynik ostatecznie ustaliła bramka z 56. minuty autorstwa Budimira.

Dalot przez 45 minut zaliczył tylko jedno kluczowe podanie oraz raz skutecznie odebrał piłkę rywalowi. Miał on problem z długimi podaniami oraz przerzutami i to właśnie tam notował najwięcej strat. Natomiast Fernandes o wiele bardziej angażował się w grę ofensywną drużyny i kilkukrotnie próbował strzelać na bramkę. Większość jego prób była blokowana, lecz i tak był pożytecznym graczem w formacji ofensywnej.

Portugalia zanotowała wpadkę z Chorwacją, a podobny los czekał zespół Victora Lindelofa, gdyż Szwecja została rozgromiona przez Serbię. Pierwszą bramkę w 18. minucie zdobył Milinković-Savić. W drugiej połowie do siatki trafiali również Mitrović oraz Tadić.

Kapitan reprezentacji Szwecji Lindelof był najlepiej ocenionym graczem formacji defensywnej swojego zespołu. Rozegrał on 79. minut na lewej stronie trzyosobowej linii środkowych obrońców. Zawodnik Manchesteru United nie był zamieszany w ani jedną straconą bramkę, gdyż akcje te przeprowadzone były prawą flanką Szwecji. Ostatecznie występ defensora można określić przeciętnym.

Ostatnim omawianym starciem będzie zarazem jedyne zwycięstwo piłkarzy Manchesteru United w tym zestawieniu. Dania, dla której zagrali Rasmus Hojlund oraz Christian Eriksen, wygrała pewnie 3:1 z Norwegią. Niestety piłkarze “Czerwonych Diabłów” nie wpisali się tego dnia na listę strzelców.

Młody napastnik Manchesteru United znalazł się we wyjściowej jedenastce i został zmieniony w 63. minucie przez Kaspera Dolberga. Oddał on trzy strzały na bramkę, co i tak jest dobrym wynikiem, jeśli weźmiemy pod uwagę, że był on odcięty od zespołu podobnie, jak w niektórych starciach klubowych. Miał on 17 kontaktów z piłką i tylko siedem razy próbował podań (pięć celnych podań).

Wraz ze zmianą Hojlunda na boisku pojawił się doświadczony Eriksen, który zastąpił Skova Olsena. Pomocnik, który był bohaterem w poprzednim towarzyskim starciu Danii, tym razem przez 27 minut gry miał tylko dziewięć kontaktów z piłką. Łącznie miał on cztery (z pięciu) celnych podań, w tym jedno kluczowe.

Bramki dla Danii zdobywali w pierwszej połowie Hojbjerg oraz Vestergaard. W drugiej połowie w 66. minucie do siatki trafił Haaland, lecz gol przez VAR został anulowany. Kilka minut później napastnik Manchesteru City udanie wpisał się na listę strzelców. Ostatniego gola dla gospodarzy w 90. minucie zdobył Poulsen.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze