Kobbie Mainoo
twitter.com/ManUtd

EURO 2024: Anglia i Dania awansowały. Dwa bezbarwne remisy

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Ostatnia kolejka fazy grupowej EURO 2024. Tym razem swoje spotkania równocześnie rozegrały Anglia ze Słowenią oraz Dania ze Serbią i niestety nie były to świetne widowiska. Od pierwszych minut na boisku zobaczyliśmy Rasmusa Hojlunda oraz Christiana Eriksena. Kobbie Mainoo pojawił się na murawie po przerwie.

W meczu “Synów Albionu” na ławce rezerwowych zasiedli Luke Shaw oraz Kobbie Mainoo. Lewy defensor nie otrzymał szansy gry, lecz cieszyć może jego powrót do kadry meczowej. Natomiast młody Mainoo został wprowadzony na boisko już po przerwie.

Od początku tego turnieju Anglicy mają problemy z rozgrywaniem piłki środkiem pola. Tym razem Gareth Southgate postawił w pierwszej połowie na Conora Gallaghera, co okazało się nietrafionym eksperymentem. To właśnie za gracza “The Blues” wszedł wychowanek Manchesteru United, który zagrał bardzo przyzwoite spotkanie.

Już pierwszych minutach drugiej połowy fani prześmiewczo sugerowali, że młody pomocnik zrobił więcej niż jego kolega z Chelsea. Ostatecznie Mainoo miał 40 kontaktów z piłką, 97% skuteczności podań oraz jeden dobry przerzut piłki. Na tym kończą się pozytywy, gdyż wygrał on tylko dwa z siedmiu starć o piłkę, miał jedną nieudaną próbę dryblingu oraz trzy straty.

Pomimo przewagi spotkanie podopiecznych Garetha Southgate’a zakończyło się bezbramkowym remisem. Podobny wynik padł w starciu Duńczyków z Serbami, lecz o dziwo bliżej bramki byli piłkarze reprezentujący kraj z Półwyspu Bałkańskiego. Tylko spalony uchronił Danię od samobója na wagę porażki.

Od pierwszych minut zagrali w tym starciu Rasmus Hojlund i Christian Eriksen. Młody napastnik opuścił boisko już w 59. minucie, a jego bardziej doświadczony kolega został zmieniony dopiero w 88. minucie. Ponownie tym lepszym okazał się Eriksen.

Duńczyk dwukrotnie uderzał na bramkę, miał 78% skuteczności podań, dwa długie celne podania oraz dwa z trzech wygranych pojedynków o piłkę. Eriksen tym razem nie miał łatwo i potrafił ulec naporowi rywali. Ten gracz łącznie tracił futbolówkę aż 21 razy.

Tymczasem Hojlund zaliczył kolejne przeciętne starcie w reprezentacji na EURO 2024. Przez cały swój występ miał tylko 21 kontaktów z piłką oraz jeden celny strzał. Do tego, jak na rosłego napastnika wygrał on tylko jeden pojedynek o futbolówkę z ośmiu.

Ostatecznie pierwsze miejsce w grupie zajęli Anglicy, którzy raz wygrali i dwukrotnie zremisowali. Drugie miejsce zajęli Duńczycy z trzema remisami. Podobny bilans mieli Słoweńcy, którzy ostatecznie skończyli na trzeciej lokacie. Z turniejem pożegnali się natomiast Serbowie.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze