Paul McGuinness
theFA.com

Paul McGuinness wspomina pracę w Akademii Man Utd: Sir Alex był bardzo wymagający

Joanna Bryndza
Zmień rozmiar tekstu:

Jako syn byłego zawodnika i menedżera Manchesteru United, Wilfa McGuinnessa, oraz stały element Akademii przez ponad dwie dekady, Paul McGuinness ma Manchester United we krwi.

Niewielu ludzi może powiedzieć, że w latach 60. grali w piłkę z Sir Bobbym Charltonem, a ponad 50 lat później z Marcusem Rashfordem, ale Paul może.

Ojcem Paula był oczywiście Wilf McGuinness, “Busby Babes”, który został zmuszony do porzucenia niezwykle obiecującej kariery piłkarskiej, gdy kontuzja zmusiła go do przejścia na emeryturę w wieku zaledwie 22 lat, po 85 występach w pierwszym składzie.

Wspaniali przyjaciele Sir Bobby’ego: Eddie Colman i Duncan Edwards, przekazali Paulowi wiele swoich bezcennych historii.

– Wujek Bobby przychodził do nas na Boże Narodzenie, urodziny i tak dalej… Więc byli przyjaciółmi od samego początku. I wszyscy ci goście, którzy zginęli w katastrofie, myślę, że tak właśnie ich postrzegaliśmy. Mogli być “wujkiem Duncanem” albo “wujkiem Eddiem”, ponieważ byli z nami bardzo zaprzyjaźnieni. Wiesz, byli po prostu kumplami.

– W wieku czterech, pięciu i sześciu lat, bawiłem się z tatą w ogrodzie, i wtedy przychodził Sir Bobby. A kiedy miałem 15–16 lat, mój tata brał udział w wielu meczach charytatywnych, i zawsze mi mówił: “Zabierz swoje buty… może uda ci się zagrać!” – śmieje się Paul.

– Za każdym razem grali ze mną. George Best zagrał jedno spotkanie. Bobby, Paddy Crerand, David Sadler, Nobby Stiles, Kiddo (Brian Kidd)… prawdopodobnie oni również grali. Pojawiali się z plastikową torbą (z butami), to było jak futbol w niedzielnej lidze! To było jak – “Gdyby Carlsberg robił…” – wiesz, ta reklama. 

– Bez wątpienia, podczas każdego meczu, Bobby wzbudzał respekt. Był najbardziej konkurencyjnym facetem na boisku… Granie z nim było niewiarygodne. Potem w wieku 17-18 lat, dołączyłem do Manchesteru United i grałem w drużynie A oraz w rezerwach.

Po zakończeniu kariery zawodniczej (Paul grał w piłkę nożną zawodowo m.in. w Crewe Alexandra), został zatrudniony w Akademii przez Sir Alexa Fergusona.

McGuinness obszernie mówi o wielu umiejętnościach Sir Alexa i szczególnie dobrze potrafi wyjaśnić, w jaki sposób zapewniał ludziom pewność siebie i jak delegował zadania.

– Wspierał cię w 100 procentach w tym, co robisz. Dawał ci dużo wolności, dużą niezależność, ale stawiał wysokie wymagania. Moją pierwszą pracą było stanowisko dyrektora Centrum Doskonałości i to było szalone. 

– Nie miałem wystarczająco dużo doświadczenia, aby tym się zajmować, ale mimo wszystko powierzył mi tą pracę. I przypuszczam, że jego teoria polegała na tym, że dawał młodej osobie szansę, bo wierzył, że ona mu się odwdzięczy. I to właśnie robiłem przez całe moje życie, chciałem mu się odwdzięczyć za to.

Paul na myśl o swoich ulubionych podopiecznych tylko się uśmiecha: 

– Nie powinienem tego mówić, ale mam swoich ulubieńców!

– Jedyny zawodnik, którego szkoliłem we wszystkich grupach wiekowych to Danny Welbeck. Jego rodzina była fantastyczna. Jego mama była pielęgniarką, jego tata był (wspaniały)… 

– Miałem nadzieję, że wcześniej trafi do pierwszego zespołu, i zdecydowanie powinien był zostać w klubie. Podobnie jak Jonny (Evans), byłby częścią rdzenia klubu i opiekunem dla młodszych. Jonny to tak samo wspaniała osobowość.

Jako prawdopodobnie najlepszy zawodnik w drużynie Manchesteru United, która wygrała Youth Cup w 2011 roku, Ravel Morrison, został uznany za jednego z najbardziej utalentowanych młodych graczy, którzy przeszli przez Akademię. 

Jednak odkąd opuścił klub, po zaledwie trzech występach w pierwszym zespole, nie mógł znaleźć dla siebie miejsca w żadnym z jego klubów (West Ham, Birmingham, QPR, Cardiff, Lazio Rzym, Atlas Guadalajara, Östersund, Sheffield United, Middlesbrough, ADO Den Haag, Derby County, DC United).

Wbrew powszechnej opinii, jego były trener, McGuinness uważa, że zawodnik spisał się wyjątkowo dobrze, osiągając to, czego dokonał.

– Był niesamowitym graczem. Wielu ludzi mówi: “Wyrzucił szansę w błoto, zmarnował ją” i tak dalej. Ale nie znali jego całej historii, jego młodości, jego pochodzenia i różnych innych rzeczy. Faktycznie, mógłby być jednym z najlepszych. Mógł odnieść sukces pomimo swoich wad.

Paul McGuinness odszedł z Manchesteru United w lutym 2016 roku, po 23 latach pracy. Następnie pełnił obowiązki asystenta menedżera młodzieżowej reprezentacji Anglii U-18, szefa akademii Leicester City oraz asystenta menedżera Macclesfield Town. Obecnie pracuje jako konsultant, doradzając zarówno zawodnikom, jak i trenerom, a także prowadząc pokazy i prezentacje coachingowe.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze