Facundo Pellistri
twitter.com/ManUtd

Copa America: Urugwaj odpada z Kolumbią. Pellistri zagra o ostatnie miejsce na podium

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Za nami kolejne zmagania piłkarskie związane z rozgrywanym Copa America. Tym razem Urugwaj odpadł w półfinale z Kolumbią i zagra tylko o brązowy medal w starciu z Kanadą. Ponownie od pierwszych minut zagrał skrzydłowy Manchesteru United Facundo Pellistri.

W pierwszym półfinale pewnie awansowali Argentyńczycy, którzy bez problemów ograli dobrze prezentującą się Kanadę. W drugim Urugwaj mierzył się z Kolumbią, lecz nie dał jej rady i pomimo przewagi liczebnej na boisku odpadł. Zagrają oni w meczu o 3. miejsce ze wspomnianymi Kanadyjczykami.

Mecz ten był jednym z tych szalonych. Wpierw Bielsa postawił na dość nieoczywiste ustawienie 3-3-3-1, które jeszcze w pierwszej połowie musiało ulec zmianie. Z problemami zdrowotnymi w 39. minucie boisko opuścił Bentancur. Kolumbijczycy wykorzystali zamieszanie w szeregach rywali i kilka minut później Lerma wykorzystał dogranie Jamesa Rodrigueza. Było to jedyne trafienie tego dnia.

Los uśmiechnął się do Urugwajczyków w doliczonym czasie pierwszej połowy. Wtedy drugi kartonik (i to jeszcze za kłótnie z arbitrem) zobaczył Munoz, więc Kolumbia przynajmniej przez kolejne 45 minut musiała grać o głowę mniej. Ostatecznie nie udało się wykorzystać przewagi liczebnej.

W drugiej połowie z kontuzją boisko opuścił Uribe, a sędzia starał się kontrolować sytuację na murawie poprzez żółte kartki. W samej drugiej części pokazał ich aż pięć. Emocje panujące na obiekcie najlepiej podsumuje fakt, że napastnik Liverpoolu Darwin Nunez po ostatnim gwizdku przeskoczył na trybuny, by wraz z kibicami Urugwaju bić się ze sympatykami Kolumbii.

W końcowej części meczu inicjatywę przejął Urugwaj, który próbował za wszelką cenę wyrównać, co nie było im dane. Urugwaj przez 90 minut nie oddał ani jednego groźnego uderzenia, gdy osłabiona Kolumbia miała trzy okazje bramkowe.

Przechodząc do jedynego gracza “Czerwonych Diabłów” na boisku, czyli Facundo Pellistriego, było to jego kiepskie spotkanie. Ponownie grał on “defensywnego skrzydłowego”, gdyż taki zamysł prawdopodobnie miał na niego selekcjoner.

Tym razem został on zmieniony w przerwie, co było zrozumiałe ze względu na potrzebę gonienia wyniku. Przez 45 minut skrzydłowy zaliczył 11 kontaktów z piłką, trzy celne podania, w tym jedno kluczowe oraz wygrał dwa z sześciu starć o futbolówkę. Raz odebrał on piłkę rywalowi, lecz sam czterokrotnie ją tracił.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze