Strona główna Manchester United - Tottenham Hotspur

Manchester United - Tottenham Hotspur

Premier League 

27 sierpnia 2018, godz. 21:00

Manchester United

Tottenham Hotspur
0
3

Raport meczowy

Jeśli ktoś uznał, że niech się dzieje dziś co chce, gorzej niż z Brighton przecież być nie może, to Manchester United udowodnił, że może jak najbardziej. Mimo dobrej pierwszej połowy, gospodarze ulegli Tottenhamowi 0:3.

“Czerwone Diabły” z pierwszej połowy spotkania, to taki zespół, jaki fani zgromadzeni na Old Trafford i przed telewizorami chcą oglądać tydzień w tydzień. Podopieczni Jose Mourinho zagrali z zacięciem i nieustępliwością dominując rywali. Zresztą przeciętne uderzenie Christiana Eriksena z 40. minuty, było pierwszym uderzeniem w kierunku bramki Davida de Gei drużyny gości.

Manchester United grał imponująco, jednak do pełni satysfakcji brakowało bramki, zwłaszcza, gdy były ku temu świetne okazje, a najlepszą zmarnował po raz kolejny w tym sezonie Romelu Lukaku. Belg skorzystał z fatalnego wycofania do własnego golkipera Danny’ego Rose’a, pognał za futbolówką, minął Hugo Llorisa, ale spudłował do pustej bramki.

Z zaciągniętym hamulcem grał dziś drugi z gwiazdorów ekipy z Old Trafford, Paul Pogba, który mimo kilku fajnych zagrań, wystąpił znacznie poniżej swojego poziomu. Francuza w opanowaniu środka pola wyręczyli jednak brylujący w ofensywie Fred i harający za trzech Ander Herrera.

Jak w pierwszej odsłonie mogliśmy chwalić “Czerwone Diabły”, tak w drugiej można się jedynie zapaść pod ziemię ze wstydu i nie wychodzić przez długi czas.

Tottenham przez dłuższy okres nie mógł poradzić sobie z dobrze dysponowanymi gospodarzami, ale to do podopiecznych Mauricio Pochettino należała końcówka pierwszej połowy i początek drugiej.

I podobnie jak tydzień wcześniej Brighton, wystarczyło im 120 sekund, by całkowicie pogrążyć 20-krotnych mistrzów Anglii. Najpierw w 49. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego Kierana Trippiera na gola zamienił fenomenalnie precyzyjną główką Harry Kane, a chwilę później dogranie z prawej strony płaskim strzałem po ziemii wykorzystał Lucas Moura.

Wynik mógł być wyższy, bo na moment Victor Lindelof umiejętnościami cofnął się do B klasy i wyłożył na tacy piłkę Dele Alliemu. Błyskawicznie na szczęście Szweda zareagował David de Gea, który wybronił setkę Anglika.

Co się odwlecze, to nie uciecze i Lucas Moura w 84. minucie wbił gwóźdź do trumny “Czerwonych Diabła”, przy okazji rozprawiając się z Chrisem Smallingiem jak z juniorem.

Statystyki

NumerImię i nazwiskoBramkiAsystyMinutyOcenaKartki
17.
905
1.
905
6.
904
4.
584
9.
905
12.
904
14.
905
21.
555 Żółta Kartka
23.
905
25.
905 Żółta Kartka
31.
614

Rezerwowi

NumerImię i nazwiskoBramkiAsystyMinutyOcenaKartki
7.
355
2.
324
27.
295
13.
18.
10.
39.