Strona główna Manchester United - Arsenal FC

Manchester United - Arsenal FC

Premier League 

5 grudnia 2018, godz. 21:00

Manchester United

Arsenal FC
2
2

Raport meczowy

Gole, kartki, faule, masa dziwnych sytuacji. Dzisiaj na Old Trafford działo się, jak za dawnych lat podczas meczów Arsenalu z Manchesterem United, a spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

Biorąc pod uwagę, w jakiej sytuacji są obecnie “Czerwone Diabły” i w jakich okolicznościach przyjeżdżali na Old Trafford “Kanonierzy”, fani tych pierwszych mogą być ukontentowani przebiegiem meczu. Podopieczni Jose Mourinho bowiem toczyli dziś zaciekły bój z odwiecznym rywalem.

Ale mimo niezłego początku gospodarzy, rywale zdołali narzucić swój styl i zaznaczyć swoją przewagę, która dość szybko zamieniła się w pierwszego gola. Shkodran Mustafi urwał się w 25. minucie w polu karnym i przyłożył głowę do dośrodkowania Lucasa Torreiry strzelając tak nieprzyjemnie dla Davida de Gei, że ten tylko połowicznie zdołał wybronić jego próbę. Wypuszczoną futbolówkę nie zdołał wybić z linii bramkowej Ander Herrera i przy pomocy goal line technology arbiter uznał bramkę.

Manchester United jednak błyskawicznie wrócił do gry odrabiając straty. W 30. minucie celnie z rzutu wolnego uderzał Marcos Rojo, a odbitą do boku futbolówkę zebrał szybko Ander Herrera, który dograł ją przed bramkę. Tam już czyhał Anthony Martial, który zdobył gola.

Spotkanie jak za dawnych lat przebiegało w ostrej atmosferze i zawodnicy z obu stron nie szczędzili złośliwości ochoczo polując na kości rywali. Arbiter w pierwszej połowie pięciokrotnie sięgał do kieszonki wyciągając żółty kartonik i dziw bierze, że liczba ta w drugiej odsłonie nie podwoiła się, bowiem temperatura meczu nie gasła i co najmniej kilka przewinień zasługiwało na upomnienie.

W 68. minucie koszmarny błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Marcos Rojo podając ją na 25 metrze do Alexandre Lacazette’a, a chwilę później próbował dogonić Francuza i w momencie jego strzału próbował ratować sytuację wślizgiem w konsekwencji czego wpakował futbolówkę do własnej bramki.

“Czerwone Diabły” wróciły jeszcze szybciej niż przy poprzednio straconej bramce, bo realizator spotkania pokazywał wciąż powtórki gola Arsenalu, a Jesse Lingard w tym momencie pakował piłkę do siatki.

David de Gea z nawiązką odrobił zawalonego pierwszego gola. W drugiej połowie wyciągnął sytuację sam na sam Aubameyanga i znakomicie interweniował przy strzale Torreiry. Arsenal chociaż jeszcze dwukrotnie zdobył gola, tak oba zostały słusznie nieuznane i mecz zakończył się podziałem punktów.

Statystyki

NumerImię i nazwiskoBramkiAsystyMinutyOcenaKartki
1.
905
3.
906
10.
906
11.
1636
12.
906
14.
1756 Żółta Kartka
16.
725 Żółta Kartka
20.
905
21.
1906
31.
906 Żółta Kartka
36.
905

Rezerwowi

NumerImię i nazwiskoBramkiAsystyMinutyOcenaKartki
6.
155
9.
275
27.
185
8.
22.
25.
39.