Europa zdobyta (lata 1960 – 1969)

Po stworzeniu jednej z najlepszych ekip w Anglii, z początkiem lat 60. Matt Busby musiał zaczynać wszystko od nowa. Monachijska katastrofa zabrała jemu, a także całemu futbolowemu światu, kilku z najlepszych zawodników tamtych czasów. Jednak gdy tylko menedżer Manchesteru United doszedł do siebie po wypadku, natychmiast rozpoczął budowę nowej drużyny, która już wkrótce miała zwojować świat.

Jednym z wiodących zawodników na Old Trafford stał się Dennis Viollet. Wychodząc cało z katastrofy lotniczej, w sezonie 1959/1960 zdobył 32 gole i pobił tym samym klubowy rekord, należący wcześniej do Jacka Rowleya. W sumie cała drużyna zanotowała 102 trafienia, jednak przy tym dała sobie strzelić aż 80 bramek i ostatecznie zajęła 7. miejsce w tabeli.

Viollet nie był jedynym pasażerem feralnego lotu, który kontynuował wielką karierę na Old Trafford. Podobnie potoczyły się losy Billa Foulkesa oraz Bobby’ego Charltona, który piłkarsko wychował się w Manchesterze United, by później bić strzeleckie rekordy zarówno w klubie, jak i reprezentacji Anglii. Również przez rezerwy, na początkowym etapie kariery, przebijał się Nobby Styles. Z kolei Dennis Law przybył na Old Trafford z włoskiego Torino – jego transfer kosztował 115 tysięcy funtów.

Początkowo forma Man Utd była niestabilna, jednak gdy tylko nowe twarze zaadaptowały się do stylu gry drużyny, wszystko zaczęło chodzić jak w zegarku. W sezonie 1962/1963 Manchester United w pięknym stylu dotarł do finału Pucharu Anglii. Nowy zespół Busby’ego pokonał w nim Leicester 3:1, a zwycięstwo zawdzięczano dwóm golom Davida Herda i jednemu trafieniu Lawa.

W kolejnym sezonie Man Utd bazował na sukcesie odniesionym w FA Cup, by tym razem podjąć próbę zdobycia mistrzostwa Anglii. Ostatecznie United zajęli 2. miejsce, przegrywając obydwa spotkania z Liverpoolem, który ostatecznie wygrał ligę z czteropunktową przewagą nad piłkarzami Matta Busby’ego. Sezon 1963/1964 był także znaczący pod innym względem – w sierpniu w barwach Man Utd zadebiutował George Best. Był to młody piłkarz, pochodzący z Belfastu, który w ciągu kilka lat stał się gwiazdą światowego futbolu. Jego nieprawdopodobne umiejętności, szybkość i świetna kontrola nad piłką sprawiały, że mijał rywali niczym treningowe tyczki. Irlandczyk szybko wzbudził tym podziw i szacunek wśród fanów z Old Trafford, a jego nieprzeciętna uroda oddziaływała również na żeńską część widowni.

W sezonie 1964/1965, za sprawą Besta, Lawa i Charltona, Manchester United wzniósł się na wyższy poziom. Drużyna wygrała ligę, pokonując Leeds dzięki bilansowi bramkowemu, a także dotarła do półfinałów Pucharu Miast Targowych oraz Pucharu Anglii. Law zdobywał bramki jak na zawołanie, dzięki czemu został uznany najlepszym piłkarzem Europy w plebiscycie magazynu „France Football”.

Wyglądało na to, że zdobywająca trofea drużyna była dziełem skończonym – ideałem. Jednak w następnym sezonie Man Utd zajął zaledwie 4. miejsce i ponownie odpadł z rozgrywek pucharowych na etapie półfinałów. Wyróżniającym osiągnięciem sezonu była wyjazdowa wygrana z Benfiką Lizbona w ćwierćfinale Pucharu Europy. W tamtym spotkaniu Best był po prostu nie do zatrzymania, a United zwyciężyli mecz w stosunku 5:1.

Puchar za mistrzostwo Anglii wrócił na Old Trafford po sezonie 1966/1967. Ten wynik z kolei dał gwarancję występu w Pucharze Europy w następnym roku. Tym razem Manchester United dotarł do finału na Wembley, nie dając szans Benfice, grającej wówczas ze słynnym Eusebio w składzie. Po golu Charltona stan meczu wyrównał Jamie Garcia i potrzebna była dogrywka. W dodatkowym czasie zespół z Old Trafford przechylił szalę na własną korzyść, zdobywając aż trzy bramki – autorstwa Besta, Charltona i Briana Kidda. Gracze United mogli się cieszyć pierwszym w historii Pucharem Europy. Zaledwie dziesięć lat po tym, jak drużyna została zdziesiątkowana w katastrofie pod Monachium, Matt Busby dokonał rzeczy niemożliwej… W nagrodę szkocki menedżer został odznaczony tytułem szlacheckim.

W ostatnim sezonie tego dziesięciolecia Manchester United nie zachwycił, zajmując dopiero 11. miejsce w ligowej tabeli i nie sięgając po żadne trofeum. Podopieczni Busby’ego przegrali również finał Klubowych Mistrzostw Świata, w dwumeczu ulegając 1:2 drużynie Estudiantes. Choć koniec lat 60. nie był dla klubu najlepszy, kibice z Old Trafford z pewnością zapamiętali ten czas bardzo dokładnie. Wielu z nich nie potrafiło odżałować, że po tym wszystkim, co osiągnął, sir Matt Busby w 1969 roku postanowił odejść na emeryturę…