Jesse Lingard jest coraz bliżej odejścia z Manchesteru United. Anglik ma za sobą fatalny sezon, w którym doświadczał również problemów rodzinnych. Jak donosi Jamie Jackson z “The Guardian”, klub jest otwarty na sprzedaż 27-latka i zamierza wysłuchać ofert, które wpłyną na Old Trafford.
Eksplozja formy Masona Greenwooda, który przebojem wdarł się do pierwszego zespołu i w tym sezonie zdobył już 17 bramek, oraz coraz bardziej prawdopodobny transfer Jadona Sancho sprawiają, że Manchester United nie jest w stanie zapewnić szans na regularną grę Jesse’mu Lingardowi.
Sytuację Anglika komplikuje także fatalna forma, którą prezentował w tym sezonie. Lingard doświadczył wielu problemów poza boiskiem i jak sam przyznawał, nie był w odpowiedniej formie psychicznej, aby regularnie występować w Man Utd na odpowiednim poziomie. Choć 27-latek wystąpił w 22 spotkaniach Premier League, nie zanotował ani jednej asysty, a jedynego gola zdobył w ostatniej minucie ostatniego meczu ligowego z Leicester.
Anglik poszedł za ciosem i trafił do siatki także w rewanżowym starciu z LASK Linz. Nie zaprezentował się jednak dobrze i po nieco ponad godzinie gry Ole Gunnar Solskjaer zdjął go z boiska pomimo, że Lingard ma niewielkie szanse na występ w meczu z Kopenhagą.
Kontrakt Jesse’go Lingarda obowiązuje do 2021 roku, a klub ma możliwość przedłużenia go o kolejne 12 miesięcy. Najpewniej nie zostanie ona wykorzystana, gdyż Solskjaer jest otwarty na jego sprzedaż. W tym okienku transferowym potwierdzone zostało już odejście Alexisa Sancheza, który na stałe zostanie w Interze.









