Już wkrótce rozpocznie się nowy sezon Premier League. W mediach natomiast pojawiają się informacje na temat nowych zasad. Jedną z nich ma być próba eliminacji “timeoutu”, z którego trenerzy korzystali przy “kontuzjach” bramkarzy. Wprowadzone mają być działania temu zapobiegające.
Częstą praktyką na boiskach Premier League było kładzenie się bramkarza na boisku pod pretekstem kontuzji, co przerywało grę do momentu, aż nie skończy się otrzymywanie pomocy od lekarzy dla golkipera. W tym czasie reszta drużyny zbiegała do linii bocznej, by otrzymywać wskazówki od trenerów. Praktyka ta, co jasne, była też wykorzystywana do wybicia z rytmu drużyny przeciwnika.
Organizacja Pro Ref [dawniej PGMOL] dowodzona przez Howarda Webba, od dawna myślała, jak zapobiec temu problemowi. Najwyraźniej udało się znaleźć rozwiązanie.
Od sezonu 2026/2027, w momencie, w którym sędzia zasygnalizuje, że fizjoterapeuci mogą wejść na boisku w celu udzielenia pomocy bramkarzowi, trener drużyny tego bramkarza będzie miał 10 sekund na wybranie zawodnika, który opuści boisko na przynajmniej minutę od czasu wznowienia gry. Ta informacja ma zostać przekazana czwartemu sędziemu. Jeśli w czasie 10 sekund nie zostanie wybrany żaden z zawodników, murawę będzie musiał opuścić kapitan drużyny.
Jak tłumaczy PGMOL, celem takiego działania jest upewnienie się, że realne urazy cały czas będą poddawane odpowiedniej opiece medycznej, przy jednoczesnym usunięciu uzyskania potencjalnej przewagi przy przerywaniu gry.
Oczywiście są pewne wyjątki, na przykład gdy bramkarz będzie faulowany i od razu potrzebuje pomocy, lub nastąpiło zderzenie głowami lub gdy golkiper krwawi. Praktyka ta będzie testowana od 1 sierpnia w meczach Carabao Cup.
Dodatkowo, w oświadczeniu PGMOL czytamy, że od przyszłego sezonu wprowadzona będzie zasada odliczania pięciu sekund przy autach lub wybiciach od bramki.









