Agent Benjamina Sesko, Elvis Basanovic, udzielił krótkiego wywiadu po transferze słoweńskiego napastnika do Manchesteru United, w którym wyjaśnił, dlaczego przenosiny zawodnika na Old Trafford były nieuniknione.
Wraz z rozpoczęciem okna transferowego, wydawało się, że Słoweniec dołączy do Arsenalu z którym prowadził rozmowy, natomiast w przeciwnym kierunku powędruje Viktor Gyokeres, w obliczu nieuchronnych powiązań z Rubenem Amorimem.
Basanovic przyznał, że trudno mu powiedzieć, dlaczego transfer do londyńskiego klubu nie został zrealizowany, ale ujawnił, że od zawsze pragnieniem 22-latka było podpisanie kontraktu z Manchesterem United.
– Trudno to dokładnie określić. Zawsze, gdy transakcja nie dochodzi do skutku, pojawia się kilka innych czynników. Ostatecznie wszystko musi się zgrać, żeby do niej doszło. To, co jest tutaj ważne, to fakt, że życzeniem Benjamina od lat był Manchester United, a dla Manchesteru United był nawet gotów obniżyć swoją pensję, aby ten transfer mógł zostać sfinalizowany.
– Jako jego agent chciałem, żeby to marzenie się spełniło. Manchester United osiągnął swój limit przeznaczony na ten transfer. Lipsk chciał więcej. Powstała luka, więc zrezygnowałem z części mojego wynagrodzenia, ponieważ piłkarz jest najważniejszy.
Według Basanovicia, on i jego klient po raz pierwszy odwiedzili Akademię “Czerwonych Diabłów” w 2018 roku, gdy Sesko miał 15 lat. Od tamtego dnia jego wizja była jasna: chciał się rozwijać gdzie indziej, a następnie dołączyć do Manchesteru United, gdy będzie gotowy na rywalizację w Premier League.
– Odwiedziliśmy Akademię Manchesteru United w 2018 roku, kiedy Benjamin miał zaledwie 15 lat. Już wtedy planowaliśmy ten ruch na przyszłość. W tamtym czasie nie chcieliśmy, aby odszedł w tak młodym wieku, ale w ostatnich latach utrzymywaliśmy kontakt. Przedstawiliśmy im nasz plan: dwa lata w Bundeslidze, żeby móc przygotować się na Premier League. Cieszymy się, że ten plan zadziałał.









