Altay Bayindir nie może doczekać się szansy na grę i zanotowania drugiego występu w meczu o stawkę dla Manchesteru United.
Rezerwowy bramkarz został pierwszym tureckim zawodnikiem, który reprezentował barwy “Czerwonych Diabłów”. Bayindir w poprzedniej kampanii pojawił się w wyjściowym składzie na spotkanie z Newport County (wygrane 4:2) w ramach rozgrywek Pucharu Anglii.
Altay musi cierpliwie czekać na kolejną okazję, ale jest zdeterminowany, aby pokazać na co go stać, a w ekskluzywnym wywiadzie dla “United Review” przedstawił swoje ambicje.
– Zawsze muszę być gotowy i po prostu czekam. Ciężko pracuję na boisku treningowym i po prostu chcę grać. Potrzebuje dostać więcej szans, a jeśli jesteś piłkarzem, nie wiesz, kiedy nadarzy się okazja i musisz być gotowy.
– Oczywiście, to ważne dla zawodnika i mogę powiedzieć, że w piłce nożnej musisz robić różne rzeczy na treningu i podczas meczu. Możesz ciężko pracować i robić wszystko na boisku treningowym, ale musisz pokazać się w meczu. To jest ważniejsze, ponieważ jeśli pokażesz się podczas meczu, wszyscy to zobaczą.
– W zeszłym roku nie miałem zbyt wielu okazji, zagrałem tylko jeden mecz i to mi nie wystarcza, ale w życiu wszystko się może zdarzyć. Musisz ciężko pracować i po prostu być skupionym.
– Musisz być gotowy na każdy mecz, ponieważ w ciągu roku mamy wiele spotkań i nie ma znaczenia co zrobiłeś wcześniej. Jeśli zagrasz źle, może to być koniec. Możesz grać dobrze i też więcej nie wystąpić.
– Zawsze liczy się następny krok. Myślę właśnie w ten sposób i zawsze będę ciężko pracował. Będę gotowy, a jeśli dostanę szansę to zrobię wszystko co w mojej mocy, by się pokazać.
Z pewnością doświadczenie udziału w EURO 2024 i występu w wielkim meczu z Portugalią podczas turnieju było dla Atlaya czymś przyjemnym, ale nie zmieniło jego perspektywy.
– Już wcześniej było we mnie pragnienie rozgrywania wielkich spotkań. Podczas tego turnieju wszyscy byli szczęśliwi, wszyscy gratulowali, cieszyli się z naszych meczów.
– Tak naprawdę graliśmy w Niemczech, a czuliśmy się tak, jakby te spotkania odbywały się w Turcji, ponieważ tam mieszka wielu naszych rodaków.
– Kiedy wychodziliśmy z hotelu na stadion, wszyscy tam byli. Wszyscy kibicowali i czułem, że ta energia nadchodzi. A kiedy wracałem do domu, do rodziny i mieliśmy pierwszy wspólny obiad, wszyscy gratulowali. Mogę powiedzieć, że to był dla nas dobry czas.









