Andros Townsend uważa, że fundamenty jakie Erik ten Hag pozostawił w Manchesterze United, wymagają jedynie “niewielkich poprawek”, aby Ruben Amorim odniósł sukces.
Portugalczyk w poniedziałek oficjalnie rozpoczął pracę w klubie, a jego pierwszy mecz w roli trenera “Czerwonych Diabłów” odbędzie się w niedzielę w wyjazdowym spotkaniu z Ipswich Town.
– Nie sądzę, aby był w stanie w pełni przekazać swoje metody, ponieważ niektórzy piłkarze wrócą z międzynarodowych obowiązków pod koniec tygodnia. Nie uważam też, że Erik ten Hag był aż tak daleki od osiągnięcia dobrej gry zespołu, więc raczej nie zobaczymy radykalnych zmian.
– W tym sezonie były momenty, kiedy ich oglądałem i byli blisko osiągnięcia dobrych wyników. Gra Manchesteru United wyglądała dobrze, stwarzali okazje, ale brakowało im będącego w formie Rasmusa Hojlunda, a żaden inny napastnik nie wykorzystywał tych sytuacji.
– Filozofia Ten Haga opierała się na wysokim pressingu, ale tacy zawodnicy jak Alejandro Garnacho doznawali kontuzji, a Mason Mount był prawie niedostępny. Miał pecha, ponieważ do jego dyspozycji nie było zdrowej kadry, a także tych piłkarzy na których wydał duże pieniądze, więc nie mógł w pełni wdrożyć swojej filozofii.
– Ruben Amorim wprowadzi drobne poprawki, więc nie będzie potrzebował miliona lat, żeby stworzyć zespół i sposób gry. Jego największym wyzwaniem od teraz do świąt Bożego Narodzenia będzie czas spędzony na boisku treningowym.









