Andy Cole został kolejnym byłym zawodnikiem Manchesteru United, który znalazł się w Premier League Hall of Fame. Czwarty najlepszy strzelec w historii ligi odebrał tą nominację razem z Johnem Terrym, który większość swojej kariery spędził w Chelsea.
52-letni piłkarz dołącza do innych legend “Czerwonych Diabłów” takich jak David Beckham, Eric Cantona, Rio Ferdinand, Roy Keane, Wayne Rooney, Paul Scholes i Peter Schmeichel, oraz ikonicznego menedżera Sir Alexa Fergusona, którzy zostali dodani do Galerii Sław od jej powstania w 2021 roku.
Colę w ramach nagrody za nominacje do Hall of Fame otrzymał spersonalizowany medalion oraz darowiznę w wysokości 10 tysięcy funtów na rzecz wybranej przez siebie organizacji charytatywnej.
Colę dumny z kariery i dołączenia do Hall of Fame
– Jestem dumny z wszystkiego, co osiągnąłem w futbolu, co zawdzięczam mojej rodzinie, trenerom i kolegom z drużyny. Umieszczenie mnie w galerii sław również napawa mnie dumą – stwierdził były znakomity napastnik.
– Futbol to gra wzlotów i upadków, ale cieszyłem się każdą minutą mojej kariery. Mój tata chciał, żebym grał w krykieta, ale powiedziałem: „Nie tato, myślę, że jestem dobry w piłce nożnej”. Spoglądanie wstecz na moją karierę zawsze wypełnia mnie ogromną dumą i wywołuje uśmiech na mojej twarzy.
Mentalność zwycięzcy
– Powodem, dla którego się gra w piłkę nożną i rywalizuje na najwyższym poziomie, jest zdobywanie trofeów. Było dla mnie wyjątkowem móc wygrać tyle pucharów i pięć mistrzostw Premier League. Zdobycie pierwszego było szalone, a po tym po prostu chciałem więcej.
– Czasami słyszę, że ludzie mówią: „Nie chodzi o wygrywanie”. Jeśli grasz na elitarnym poziomie, to o co ma chodzić? Chodzi o wygrywanie. Kiedy występujesz dla jednego z czołowych klubów i masz szansę wygrać Premier League, FA Cup, Ligę Mistrzów, to tego pragniesz. To zawsze było moje podejście. Od kiedy byłem dzieckiem, chciałem być zwycięzcą.
Kariera w Manchesterze United
Andy Colę trafił na Old Trafford w 1995 roku za niemal 10 milionów euro. Ten transfer okazał się być dla niego strzałem w dziesiątkę, ponieważ dzięki niemu zdobył między innymi Ligę Mistrzów i pięć mistrzostw Anglii. Podczas gry dla Manchesteru United zdołał 121 razy pokonać bramkarzy rywali i zanotować 44 asysty.









