Bruno Fernandes nie krył zadowolenia po wygranym 1:0 spotkaniu z Burnley. Kapitan Manchesteru United pochwalił zespół za zaangażowanie i wyraził nadzieję, że komplet punktów zdobyty na Turf Moor napędzi drużynę w kolejnych spotkaniach.
W sobotni wieczór Manchester United pokonał 1:0 Burnley w meczu 6. kolejki Premier League. “Czerwone Diabły” nie zachwyciły swoich kibiców i wygrały, delikatnie mówiąc, bez fajerwerków, jednak dopisali do swojego konta trzy punkty i przerwali serię trzech kolejnych porażek. Autorem jedynego trafienia na Turf Moor był Bruno Fernandes, który wykorzystał świetne podanie Jonny’ego Evansa.
Kapitan drużyny udzielił po meczu wywiadu, w którym zwrócił uwagę na wolę walki i ducha zespołu. – Wiedzieliśmy, że jako drużyna znaleźliśmy się w trudnym momencie, ale jednocześnie mieliśmy świadomość, że możemy odwrócić kartę. Ta drużyna ma świetnych zawodników. Mieliśmy trochę pecha, nasze poprzednie występy nie były najlepsze. Dzisiaj jako zespół pokazaliśmy wielkiego ducha drużyny.
– Poświęciliśmy się w tym spotkaniu. Burnley grało bardzo dobre spotkanie, ma dużo jakości w swoim zespole. Myślę, że liczba zdobytych przez nich punktów nie odzwierciedla tego, jak rzeczywiście grają. Trudno nam się przeciwko nim rywalizowało, to nie było łatwe zwycięstwo. Jesteśmy naprawdę zadowoleni z trzech punktów i mamy nadzieję, że da nam to siłę na kolejne występy.
Portugalczyk poświęcił również kilka słów Jonny’emu Evansowi. Dla 35-letniego Irlandczyka z Północy był to pierwszy występ w podstawowym składzie od powrotu na Old Trafford, jednak piłkarz święcił dziś inny jubileusz, znacznie bardziej okazały. Evans zagrał bowiem w barwach Manchesteru United po raz 200. Mógł to nawet uczcić zdobytym golem, jednak arbiter nie uznał jego trafienia z 25. minuty z powodu spalonego, na którym znalazł się przeszkadzający bramkarzowi Rasmus Hojlund.
– Podanie Jonny’ego było świetne. Wiem, że ma wielkie umiejętności w zakresie rozgrywania piłki od tyłu, obiema nogami. Czułem, że może mi podać, więc czekałem na tę piłkę. Obrońcy dali mi trochę miejsca, a nie było to proste. Trudno było dostać się za nich, bo wykonywali świetną pracę na linii. To była świetna piłka i świetne wykończenie. Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa – zakończył Fernandes.
Na kolejne spotkanie Manchesteru United musimy czekać do wtorku. Wtedy to “Czerwone Diabły” zagrają w Pucharze Ligi z Crystal Palace.









