Daniel James ma za sobą świetny początek gry w Manchesterze United. Walijski skrzydłowy wciąż nie wierzy, że jego życie w tak krótkim czasie zmieniło się o 180 stopni. Jeszcze nie tak dawno James zastanawiał się, czy ma jakiekolwiek szanse na odniesienie sukcesu w piłce nożnej.
Futbol bywa przewrotny. Dwa lata temu Daniel James zastanawiał się, czy ma jakąkolwiek przyszłość w piłce nożnej. Chciał dołączyć do Yeovil Town na wypożyczenie. Teraz – ma nadzieję na pozostanie w Manchesterze United przez resztę kariery. Skrzydłowy z Walii zanotował ledwie 28 ligowych występów w pierwszym składzie w Swansea przed tym, jak “Czerwone Diabły” zdecydowały się wydać na niego 15 milionów funtów.
– Wciąż nie wierzę, że jestem piłkarzem Manchesteru United – wyznał Daniel James w rozmowie z BBC.
James jest piłkarzem, który do 20. roku życia nie zadebiutował w pierwszym zespole. Na przełom w swojej karierze liczył wcześniej – w czerwcu 2017 roku dołączył do Shrewsbury. Nie zdołał się jednak dostać do składu w pierwszej kolejce, a później, pod koniec sierpnia, klub z League One odwołał go z wypożyczenia.
– Wróciłem i pomyślałem: “czy piłka nożna jest dla mnie? Czy mogę być piłkarzem?”. Pamiętam swój pierwszy mecz, z Birmingham. Nie zagrałem wtedy najlepiej. Poszedłem do menedżera [Grahama Pottera] i zapytałem, czy jest możliwość odejścia na wypożyczenie do Yeovil. Powiedziałem, że czuję, że powinienem odejść i zebrać doświadczenie. On jednak odpowiedział: “Nie, myślę, że masz tutaj szansę”. Gdyby ktoś mi powiedział, że rok później będę w Manchesterze United, powiedziałbym, żeby się zamknęli. Wszystko stało się bardzo szybko.
Potter miał rację i dotrzymał słowa. W Championship w barwach Łabędzi rozegrał 33 mecze, w których zdobył pięć bramek. Był również powoływany do reprezentacji Walii, dla której w sześciu spotkaniach trafił dwukrotnie. Symbolem tamtego sezonu był jego gol zdobyty w meczu z Brentford w Pucharze Anglii, gdy z piłką przebiegł ponad 70 metrów. Było to jedno z najpiękniejszych trafień tamtej kampanii.
– W Manchesterze United chciałem i chcę rozgrywać jak najwięcej meczów, ale nie sądziłem, że stanie się to tak szybko. Nadal nie wierzę, że jestem piłkarzem Manchesteru United; to jest coś, o czym marzysz. Mimo, że jestem w szatni, to wciąż każdej nocy muszę się szczypać, by przekonać się, że to nie jest sen. Granie tutaj to zaszczyt. Zacząłem lepiej, niż się spodziewałem.
Daniel James mówi, że gdyby mógł, to chętnie podpisałby nawet 15-letni kontrakt z Manchesterem United.
– Ten klub jest niesamowity. Występowanie w Teatrze Marzeń jest niewiarygodne. Zawsze będę to kochał i nie znudzi mi się ta atmosfera. Chcę być w klubie przez całą karierę. Kiedy widzę szaliki lub koszulki na trybunach, myślę: “Dlaczego ludzie mają moje imię? Mogą mieć Pogbę, Rashforda lub Lingarda“. Gdy ktoś prosi o zdjęcie, zawsze mam ochotę odpowiedzieć: “Nie chcesz mieć zdjęcia ze mną, tylko z nimi”.
James przyznaje, że lubił obserwować Edena Hazarda, gdy ten występował jeszcze w Chelsea.
– Sposób, w jaki Hazard grał w Chelsea… Jego specyficzny sposób poruszania się, podejmowanie decyzji kiedy ruszać, a kiedy zostać na swoim miejscu, szybkie strzały z zaskoczenia… Jest to coś, co robi przez całą swoją karierę. Są pewne rzeczy, które muszę poprawić. Gdy Hazard robi zwody, nikt nie jest w stanie go zatrzymać, nawet nie możesz być blisko niego. Kiedy byłem młodszy, ludzie mówili mi, że nie będę w stanie polegać na swojej szybkości przez całą karierę. Wtedy po prostu wypuszczałem piłkę za piłkarzy i biegłem. Teraz się to nie zdarza. Zwłaszcza wtedy, gdy ludzie na mnie liczą.









