Diogo Dalot twierdzi, że istnieją podobieństwa między stylem gry Manchesteru United za rządów Rubena Amorima i Michaela Carricka, jednak prawy obrońca ujawnił największą różnicę, jakiej do tej pory doświadczył.
27-latek uważa, że zmiana taktyki nie była tak drastyczna, jak mogłoby się wydawać kibicom „Czerwonych Diabłów”.
– Jeśli przeanalizujesz to dokładnie, rzeczy nie różnią się tak bardzo od tego, co robiliśmy z Rubenem. Analizując poszczególne elementy gry, nie widać aż tak wielu różnic. Największą zmianą jest profil piłkarzy. Teraz gramy z jednym obrońcą mniej i jednym ofensywnym zawodnikiem więcej. Jak wielokrotnie powtarzam, ostatecznie liczy się wynik. Kiedy pewność siebie jest wysoka, a drużyna dysponuje odpowiednią jakością, czasami nie trzeba wiele mówić – zawodnicy wychodzą na boisko i po prostu grają dobrze.
Dalot jest obecnie drugim najdłużej grającym zawodnikiem w pierwszej drużynie Manchesteru United. Reprezentant Portugalii wciąż czuje się młodo, ale docenia dodatkową odpowiedzialność, jaka spoczywa na jego barkach.
– Lubię tę odpowiedzialność. Każdego dnia staram się reprezentować wartości klubu najlepiej, jak potrafię. To, jak się zachowuję i jaką postawę prezentuję na co dzień, jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ wiem, że mogę być przykładem dla innych – dodał obrońca.









