Manchester United po raz pierwszy od 2014 roku rozpoczyna zmagania w Pucharze Ligi Angielskiej (Carabao Cup) już od 2. rundy. W środowy wieczór “Czerwone Diabły” zmierzą się na wyjeździe z czwartoligowym Grimsby Town.
Fakt, że piłkarze Manchesteru United rozpoczynają udział w tych zmaganiach na tak wczesnym etapie, to konsekwencje braku awansu do tegorocznej edycji europejskich pucharów. Ostatni taki przypadek został odnotowany ponad dziesięć lat temu, a ekipa prowadzona wówczas przez Louisa van Gaala – również w 2. rundzie rozgrywek – doznała wstydliwej porażki aż 0:4 z MK Dons.
Do potyczki między “Czerwonymi Diabłami” a Grimbsy dojdzie po raz pierwszy od 1948 roku, kiedy to w meczu ligowym Division One na Blundell Park padł remis 1:1.
Pojedynki wielkich, bogatych ekip z drużynami z niższych lig zawsze stanowią atrakcyjny walor rozgrywek pucharowych i szansę na zaprezentowanie umiejętności dla piłkarzy, którzy na co dzień najczęściej zasiadają na ławce rezerwowych. Po niezbyt udanym początku sezonu dla “Czerwonych Diabłów”, środowe starcie to idealny moment dla trenera Rubena Amorima, aby podnieść morale w zespole.
Grimsby Town – przewidywany skład (4-5-1)
Pym – Warren, Rodgers, McJannet, Staunton – Amaluzor, Turi, McEachran, Khouri, Burns – Kabia
Dla polskich kibiców najbardziej znanym z grona środowych przeciwników Manchesteru United może być George McEachran, były gracz Chelsea, który opuścił Stamford Bridge w 2022 roku. Po kilkunastu miesiącach spędzonych w Swindon Town, przed sezonem 2024/2025 trafił do Grimsby.
Po transferze z Truro City świetnie odnalazł się w nowej drużynie napastnik Jaze Kabia. Aby uniknąć niemiłej niespodzianki, to właśnie jemu najwięcej uwagi będą potrzebowali poświęcić defensorzy “Czerwonych Diabłów”.
Jeżeli chodzi o absencje, to trener David Artell – zatrudniony latem – nie będzie mógł w środę skorzystać z kontuzjowanych Jasona Svanthorssona i Sama Lavelle’a.
Manchester United – przewidywany skład (3-4-2-1)
Onana – Fredricson, Maguire, Heaven – Amad, Mainoo, Ugarte, Leon – Bruno Fernandes, Zirkzee – Sesko
Perspektywa wyboru składu przez Rubena Amorima zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Portugalski menedżer zapowiedział zmiany, a środowy mecz to idealna okazja, aby dać szansę nowym zawodnikom i młodym wychowankom.
Po raz pierwszy od 28 maja powrócić między słupki może Andre Onana. Reprezentant Kamerunu opuścił cały okres przygotowawczy z powodu urazu ścięgna udowego, a w pierwszych kolejkach Premier League ustąpił miejsca Altayowi Bayindirowi. Bramkarz, którego latem łączono z AS Monaco, jest zdeterminowany, by odzyskać u Amorima status “numeru jeden”.
Na oficjalny debiut w barwach “Czerwonych Diabłów” czeka Diego Leon. Paragwajski wahadłowy na początku lipca trafił do Manchesteru z Cerro Porteno, a po udanych występach w sparingach był rozpatrywany jako gracz pierwszego zespołu. Amorim może dać mu szansę kosztem Patricka Dorgu, który dotąd obsadzał lewą stronę defensywy.
Duże emocje budzi również Benjamin Sesko, który w dwóch początkowych meczach ligowych wchodził z ławki rezerwowych, mając ograniczony wpływ na grę całej drużyny. Spotkanie z niżej notowanym rywalem to dla Słoweńca idealna okazja, by wyjść w podstawowym składzie i pokazać, że zasługuje na miejsce w ataku także w Premier League.
Niewiadomą pozostaje sytuacja Rasmusa Hojlunda. Duńczyk nie znalazł się w kadrze meczowej na starcia z Arsenalem i Fulham, a coraz bliższy wydaje się jego przeprowadzka do Napoli. Ruben Amorim na przedmeczowej konferencji zapewniał, że wszyscy zawodnicy są do dyspozycji, ale panuje powszechne przekonanie, że Portugalczyk nie podejmie ryzyka nabawienia się potencjalnego urazu przez napastnika, tuż przed zamknięciem okna transferowego.
Kibice “Czerwonych Diabłów” mogą natomiast liczyć na występ Kobbie’ego Mainoo, wokół którego w ostatnich dniach narosło sporo medialnych spekulacji co do jego przyszłości na Old Trafford. Młody reprezentant Anglii najprawdopodobniej w środku pola duet z Manuelem Ugarte.
Szansę najprawdopodobniej otrzyma także drugi z graczy pierwszej drużyny, którzy jak dotąd nie zanotowali ani minuty na boiskach Premier League, czyli Joshua Zirkzee. Jedynymi kontuzjowanymi piłkarzami, pozostającymi poza grą, są Noussair Mazraoui i Lisandro Martinez.









