Nottingham Forest pokonało w półfinale baraży o awans do angielskiej ekstraklasy Sheffield United, czym zapewniło sobie miejsce w finale tych rozgrywek. Wychowanek Manchesteru United James Garner był jednym z najlepszych zawodników zespołu z Nottingham w tym dwumeczu.
O umiejętnościach oraz potencjale James Garnera aktualnie nie dyskutują tylko fani Manchesteru United i Nottingham Forest. Zawodnik zaliczył kolejny udany miesiąc na wypożyczeniu w ekipie z zaplecza angielskiej ekstraklasy, co tym razem przeniosło mu możliwość zagrania w półfinale baraży o awans do Premier League.
W pierwszym spotkaniu gracze z Nottingham pokonali na wyjeździe Sheffield United 2:1, co oznaczało, że to oni byli w o wiele lepszej sytuacji przed nadchodzącym rewanżem. Jednak ekipa “The Blades” nie zamierzała odpuszczać i w rewanżu pokonała swoich rywali 2:1.
Ostatecznie w dwumeczu padł remis 3:3, co poskutkowało wpierw dogrywką, która zakończyła się bezbramkowym remisem. O zwycięstwie jednej z drużyn musiał zdecydować konkurs rzutów karnych, w którym lepsi okazali się gracze Nottingham Forest.
Podopieczni Steve’a Coopera wykorzystali trzy jedenastki, a jedyny nietrafiony strzał został wykonany przez Joe Lolleya, który nie trafił nawet w bramkę. Jednak na wysokości zadania stanął bramkarz Nottingham Brice Samba, gdyż wybronił aż trzy strzały “The Blades” w serii jedenastek.
Natomiast jeśli chodzi o Jamesa Garnera, to wychowanek Manchesteru United był jednym z lepszych zawodników swojego zespołu w tym dwumeczu. W obu spotkaniach Garner został oceniony przez portal sofascore.com na 7.0.
W rewanżowym starciu Anglik rozegrał 118 minut, a kilkadziesiąt sekund przed konkursem rzutów karnych zastąpił go na boisku Cafu. Finał baraży o awans do Premier League zostanie rozegrany 29 maja o godzinie 17:30. Rywalami podopiecznych Coopera w tym starciu będzie zespół Huddersfield Town.









