Keylor Navas, obecnie bramkarz meksykańskiego UNAM Pumas, ujawnił szczegóły swojej nieudanej przeprowadzki do Manchesteru United sprzed dziesięciu lat, kiedy u sterów klubu z Old Trafford stał Louis van Gaal. 39-latek zdradził, że niepowodzenie tego transferu nie zależało od niego.
– Zadzwonili do mnie do domu około czwartej lub piątej po południu, żeby omówić tę możliwość. Van Gaal rozmawiał ze mną, próbując mnie przekonać. Potem modliłem się z rodziną, prosząc Boga, aby uczynił to, co dla nas najlepsze, zgodnie z Jego wolą. Faks nie dotarł na czas i to była odpowiedź Boga na naszą modlitwę – wspomina były reprezentant Kostaryki.
Wówczas niekwestionowanym numerem jeden w bramce “Czerwonych Diabłów” był David de Gea, który latem 2015 roku był bliski przejścia do Realu Madryt. Ostatecznie jego transfer nie doszedł do skutku, a Manchester United zabezpieczył tę pozycję sprowadzając Sergio Romero.









