michael carrick102 e1789624538390
manutd.com

Konferencja Carricka po meczu z Tottenhamem: Nie jestem zadowolony z ilości punktów

Marcel Zakaszewski
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United zremsiował 1:1 z Tottenhamem na Old Trafford w meczu 6. kolejki Premier League. Co mówił na pomeczowej konferencji menedżer „Czerwonych Diabłów”, Michael Carrick?

Co czujesz po takim występie i rezultacie?

– Jestem z pewnością ogromnie rozczarowany wynikiem. To mieszany występ. Było trudno przez pierwszy okres. Nie mogliśmy wejść w mecz, z piłką czy bez. Czasem byliśmy zbyt wolni w podejmowaniu decyzji, nie widzieliśmy niektórych podań, przestrzeni, nie było tego. Czasem tak się dzieje. Nie chcemy by tak było, ale czasem tak może być i prawdopodobnie dotknęło to całej drużyny. Chłopcy robili jednak odpowiednie rzeczy, po prostu czegoś brakowało. Wróciliśmy w pierwszej połowie, pod jej koniec. Rozmawialiśmy o tym w przerwie. W drugiej połowie ogromna poprawa i postawiliśmy się w dobrej pozycji przed końcem meczu, a potem nie dowieźliśmy. Powinniśmy znajdywać sposoby na dowiezienie takich meczów. To już zdarzało się kilka razy, tracenie późno goli i wypuszczanie zwycięstw. To wiele zmienia. Musimy być lepsi w domykaniu meczów, gdy już postawimy się w tej pozycji.

Do tej pory byłeś spokojny, gdy drużyna nie radziła sobie tak dobrze, jak ludzie by chcieli. Im jednak dłużej to trwa, tym ten niepokój u kibiców narasta. Co myślisz, gdy stoisz przy linii bocznej? Pewnie spodziewałeś się więcej po tym sezonie.

– Nie jestem zadowolony z ilości punktów, to na pewno. Nie ukrywam się przed tym. Mogło być trochę inaczej, ale rzeczywistość jest taka jaka jest, musimy ją zaakceptować. Musimy sprowadzić sprawy na pozytywną ścieżkę, to jasne. Możemy i jesteśmy w stanie to robić. Musimy być trochę bardziej silniejsi, domykać pewne rzeczy. Jesteśmy momentami w dobrych pozycjach, czasem nie radzimy sobie odpowiednio dobrze, a czasem mamy chwile, że wszystko idzie przeciwko nam, nie tak jak byśmy chcieli. To jednak część wyzwania, z którym się mierzymy. Nie zmienia to wiary i pewności siebie. Jesteśmy bardzo dobrą drużyną, ale musimy oczywiście zacząć zdobywać więcej punktów.

Pierwsze 35 minut było powolne. Czy wyzwaniem staje się wszczepienie tej intensywności w wasze występy?

– Nie, nie sądzę, że chodziło konkretnie o to. Rozumiem, czemu to mówisz. To może tak wyglądać, kiedy nie jesteś skupiony. Słowa uznania dla Tottenhamu, ponieważ uważam, że zaczęli ten mecz naprawdę dobrze. Szczerze mówiąc, uważam, że odnaleźliśmy nasz rytm w miarę upływu czasu, co czasami jest trudne. Szacunek dla zawodników za to, bo odnaleźli go pod koniec pierwszej połowy, a już na pewno w drugiej. Nie chcemy tak zaczynać meczów. To było wymagające dla zawodników, ale przepracowali to i postawili się w dobrej pozycji, przez co tym bardziej rozczarowujące jest, że nie dowieźliśmy wyniku.

Dlaczego znów tracicie gola grając w przewadze?

– To różne rodzaje goli, ale niezależnie od tego, czy rywal gra w dziesiątkę, czy nie, jeśli prowadzimy w meczu, musimy umieć utrzymać wynik do końca – czy to poprzez zabranie piłki, kontrolowanie gry, dociskanie ich, czy może lepsze bronienie. Musimy to poprawić.

Co sądzisz o występie Carlosa? A także o kibicach ogólnie, bo było wiele gwizdów, Matheus Cunha próbował ich podnieść. Co sądzisz o atmosferze dookoła tego miejsca?

– Gdy sprawy nie idą po myśli, czasem rozumiem te reakcje. To oczywiście boli. Nie jest miłe przechodzenie przez to, ale czasem trzeba. Zależy mi na tym miejscu tak samo jak każdemu innemu, więc czasami można powiedzieć za dużo, bo emocje biorą górę. To bierze się jednak z donrych intencji, rozumiem to. ednak przechodzenie przez to nie jest miłe. Szczerze mówiąc, uważam, że piłkarze dobrze sobie z tym poradzili i wykorzystali to, szczególnie wychodząc na drugą połowę. Byliśmy w stanie dostrzec, że zaczynamy przypominać samych siebie jeszcze przed zmianami. Musieliśmy po prostu dokonać roszad, aby trochę odświeżyć grę, co przyniosło korzyści i zrobiło różnicę.

Carlos miał realny wpływ po wejściu…

– Możesz to uzyskać od nowego transferu, coś świeżego, rozumiem to. Poradził sobie świetnie, dobrze było mieć go na boisku. Z pewnością pomógł.

Wiem, że nie lubisz krytykować piłkarzy, ale kiedy tracicie bramki w końcówkach meczów i kosztuje to was punkty, to nie czujesz się zawiedziony?

– Nie, bo błędy mogą się zdarzyć. Niektóre rzeczy idą nie po twojej myśli. Wszyscy mamy standardy, piłkarze też. Są świadomi, potrafią przyznać się do błędu. Nie jest tak, że każdy się po dzisiaj rozmywa jakby nic się nie stało, a wina zostaje na mnie. Nie jest tak. Zawodników to obchodzi, co widać po upływie meczu. Gdy jest trudno, byli zdesperowani, by przepracować ten moment i postawić się w lepszej pozycji. Nie czuję się zatem zawiedziony przez błąd. Musimy pomagać sobie nawzajem by być lepszym, a to moja rola, by ich prowadzić.

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie