Konferencja prasowa Rangnicka przed meczem z Manchesterem City (cz. II): na papierze City to faworyci, ale mecze nie rozstrzygają się na papierze

manutd.com Łukasz Pośpiech
Zmień rozmiar tekstu:

Prezentujemy drugą odsłonę konferencji prasowej Ralfa Rangnicka, który zabrał głos przed swoimi pierwszymi derbami Manchesteru na stanowisku tymczasowego menedżera “Czerwonych Diabłów”.

Pierwszą część konferencji Niemca znajdziecie w materiale na naszej stronie: Konferencja prasowa Rangnicka przed meczem z Manchesterem City (cz. I): nie mamy czasu, aby rozmawiać o nowym menedżerze i transferach

Ralf, masz w kadrze indywidua zdolne pokonać City — to wszyscy wiemy, ale jeśli wygrasz, to zostanie to odebrane jako zaskakujący wynik. Czy myślisz, że jesteśmy daleko od takiego starcia City-United, które będzie wyglądało jak wyrównane starcie w wadze? Czy to na przykład okres dwóch lat? Co myślisz?

– Nie wiem. W ubiegłym sezonie Manchester United wygrał 2:0 na Etihad. W październiku czy listopadzie na Old Trafford to Manchester City zwyciężył 2:0 w niezłym stylu, a wynik mógł być jeszcze wyższy. Jednak teraz widzimy, że zespół się poprawił w ostatnich trzech miesiącach.

– Od 11 meczów jesteśmy niepokonani, a odkąd tu jestem, nie przegraliśmy na wyjeździe. Wiemy jednak, że to będzie nasze największe dotychczasowe wyzwanie. Nie graliśmy przeciwko drużynie tego kalibru i będzie to dla nas sprawdzian naszego rozwoju. W niedzielę zmierzymy się z jedną z najlepszych drużyn świata.

Czy wygrana byłaby dla ciebie niespodzianką? Czy myślisz, że mogłoby zostać to uznane za szokujący rezultat?

– Nie wiem, czy nazwałbym to szokującym rezultatem. Na papierze to oni są faworytami, ale spotkania nie rozstrzygają się na papierze, tylko na boisku. Jestem przekonany, że możemy wygrać mecz, że możemy stwarzać szanse, ale to dla nas bardzo ważne, żebyśmy nie pozwolili im zdominować spotkania tak jak w listopadzie. O to będzie nam chodziło w tym meczu.

Masz kilku świetnych graczy, ale czy w tym meczu twój zespół będzie musiał być bardzo zdyscyplinowany przez to, jak gra City? Piłkarze muszą być świadomi taktyki i poświęcać się dla zespołu, czy może będą woleli grać jako osobne jednostki? Czy to dla nich pod tym względem największy sprawdzian?

– Musimy być tak zwarci, jak możemy i musimy grać zespołowo tak bardzo, jak potrafimy. To będzie dla nas wyzwanie, będą fragmenty, kiedy będziemy zmuszeni ganiać za piłką, nie dotykając jej przez minutę lub dwie. To nie powinno jednak dziać się cały czas i o to nam chodzi.

– Wszystkie drużyny, którym się to udało, czyli Arsenal, Southampton, a także momentami Tottenham, miały swoje szanse w meczach z Manchesterem City. Nawet Brighton kreowało szanse, chociaż przegrali 1:4 na własnym stadionie. Chodzi o to, by być czujnym, odważnym oraz stwarzać momenty, w których to my będziemy na nich naciskać.

Czy w takich okolicznościach musi to być idealny występ, żebyście byli w stanie pokonać City albo Liverpool?

– Musimy spisywać się na najwyższym poziomie i wiem, że możemy to zrobić. Mamy piłkarzy, którzy to potrafią, ale chodzi o to, żeby zaprezentować te umiejętności w niedzielę na boisku.

Wspomniałeś wygraną na Etihad w ubiegłym sezonie. Manchester United pokonał zespół Guardioli sześciokrotnie, odkąd Hiszpan pracuje w Anglii. To oczywiście drużyna, która jest w stanie stawić czoła City przez 90 minut, ale przez ostatnich 9 lat Manchester United kończył każdy sezon za “The Citizens” w tabeli. Czemu Manchester United to zespół, który potrafi zagrać świetne 90 minut z City, ale nie może przenieść tego na regularne wyniki? Co musi się zmienić, by twój zespół walczył w ten sposób przez 38 spotkań?

– Odpowiedź na to pytanie byłaby długa i pewnie zajęłaby zbyt dużo czasu. Jak wspomniałem wcześniej, Pep jest w zespole Manchesteru City od prawie sześciu lat. Przyszedł w 2016, a Klopp, jeśli dobrze pamiętam, w 2015 roku dołączył do Liverpoolu.

– To kwestia regularności, ciągłości, dokładnej wizji na grę zespołu. Trzeba mieć jasną strategię transferową, podpisywać umowy z piłkarzami, którzy pasują do systemu, a oba te kluby robią to od pięciu czy sześciu lat. Jeśli spojrzę na ich historię transferową, to nie mieli wielu piłkarzy, o których po roku czy dwóch można powiedzieć, że nie byli dobrymi wzmocnieniami.

– Oba zespoły odnoszą spore sukcesy. Myślę, że Manchester United musi wrócić na takie tory. Pod rządami sir Aleksa Fergusona klub był na nich, ale w ostatnich 10 latach przewinęło się tu kilku menedżerów. Żeby zmniejszyć odległość między nami a nimi, nie powinniśmy robić tego samego. Mamy własną tożsamość jako Manchester United, zawsze powinniśmy podążać własnymi ścieżkami.

– Profesjonalny futbol jest w zasadzie bardzo prosty. Musisz mieć jasny obraz tego, jak chcesz zachęcać, jakiego fani chcą cię oglądać. W naszym przypadku to zawsze był atrakcyjny, ofensywny, pro-aktywny, pełen rozrywki futbol. Następnie trzeba upewnić się, że przeprowadza się odpowiednią rekrutację, że zdobywa się najlepszych możliwych piłkarzy.

– Jeśli jest się wystarczająco szybkim na rynku transferowym i zna się go, to potem można zdobyć podpisy odpowiednich piłkarzy w odpowiednim momencie. Do tego dochodzi kwestia posiadania najlepszego dostępnego menedżera, trenera, całego sztabu szkoleniowego, którzy pozwolą rozwinąć się piłkarzom.

Czy to problem ze strategią klubu, czy ze składem? Oczywiście piłkarze mogą wejść na wysokie obroty w wielkich meczach, ale nie radzą sobie na przestrzeni całego sezonu. Czy nie masz z tym problemu, że masz piłkarzy, którzy potrafią pokonać City, ale nie potrafią pokonać innych zespołów w lidze tak jak City?

– Kiedy dochodzi do zmiany menedżera w środku sezonu, to nie ma znaczenia, w jakim klubie jesteś, niektóre rzeczy pójdą źle, a inne nie rozwiną się tak, jak by się tego oczekiwało. Nie mówię tylko o Manchesterze United, ale o całym świecie.

– Dla mnie przyjście tu w środku sezonu oznaczało stabilizowanie sytuacji w klubie, stabilizowanie zespołu, nietracenie tylu bramek, co wcześniej. To coś, co już osiągnęliśmy. Tworzymy więcej szans, ale jeśli mam być szczery, to niepotrzebnie straciliśmy jednak kilka punktów. Mogliśmy z łatwością zdobyć sześć punktów więcej, bo prowadziliśmy jedną lub dwiema bramkami. Widzę jednak rozwój, który oczywiście mógłby postępować szybciej, ale teraz skupiamy się na tym, żebyśmy stale, do końca sezonu się rozwijali. Chcemy podejmować dobre decyzje dla naszej przyszłości — na przyszły sezon i kolejne lata.

Mówisz o wyzwaniach i planach na przyszłe miesiące. Czeka nas ważne lato, w którego czasie będą dołączali do was piłkarze. Dla obecnej kadry kolejne miesiące to szansa na pokazanie, że zasługują na bycie częścią Manchesteru United.

– Dokładnie, ale to powinno tak wyglądać przez cały czas w każdym profesjonalnym klubie. Powinno mieć się rywalizację w składzie, a piłkarze powinni wiedzieć, że muszą się dobrze spisywać, żeby mogli grać.

Tak powinno być, ale chyba tak nie jest, bo w innym klubie nie odstawiałbyś tylu piłkarzy, prawda? Niektórym nie udaje się doskoczyć do pewnego poziomu.

– Ta interpretacja jest nieco, nie powiedziałbym, że prosta, ale mocno uproszczona. Teraz dla nas liczy się to, by wycisnąć co najlepsze z obecnego zespołu. Mogę zapewnić, że atmosfera w szatni i skupienie na treningu są na dobrym poziomie. Nie mamy żadnych problemów, więc cały hałas z boku o złej atmosferze w szatni czy piłkarzach, którym nie zależy na treningu, jest fałszywy. Nie powiedziałbym tego, gdyby nie było to prawdą.

– Moi piłkarze dogadują się ze sobą, a na każdej sesji treningowej jesteśmy w pełni skupieni. Próbujemy grać tak, jak chcemy i już to zdążyliśmy poprawić. Zależy nam na osiągnięciu jak najlepszych wyników w kolejnych meczach.

W Madrycie udało się wywalczyć niezły rezultat, ale to twój pierwszy mecz z zespołem z czołowej czwórki. Czy to dla ciebie szansa na wysłanie światu i fanom wiadomości, że jako menedżer kierujesz klubem w dobrą stronę?

– Myślę, że graliśmy już z zespołem z pierwszej czwórki, czyli z West Hamem, ale rozumiemy, że niedzielny mecz jest ważny dla klubu, sytuacji w tabeli i naszych fanów. Zdajemy sobie w pełni sprawę z tego, że to wielki mecz derbowy, a także, że potrzebujemy punktów. Oni z kolei potrzebują punktów w wyścigu o mistrzostwo z Liverpoolem, a nam się przydadzą, żebyśmy mogli skończyć sezon na czwartej lokacie w tabeli. Dla obu drużyn jest to więc ważne starcie.

Możecie awansować do Ligi Mistrzów na dwa sposoby. Wiem, że nie lubisz rozmawiać o czarnych scenariuszach, ale czy jeśli nie wejdziecie do UCL, to czy mogę zapytać, jakie konsekwencje finansowe będzie to miało w kontekście kupna piłkarzy? Dużo mówiłeś o nowych graczach, ale czy brak gry w Champions League nie wpłynąłby na to?

– Pod względem finansowym, każdy wie, co by to oznaczało. Mielibyśmy mniej pieniędzy dostępnych z budżetu i oczywiście lepiej byłoby dla wszystkich piłkarzy i członków sztabu, jeśli gralibyśmy w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie.

– Również negocjacje z nowymi zawodnikami byłyby wtedy prostsze, ale jest, jak jest. Teraz to od nas zależy, czy zrobimy, co w naszej mocy, by spróbować wejść do Ligi Mistrzów.

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie