louis saha2
Getty Images

Louis Saha: Uwielbiałem mój czas w Man Utd. Wszyscy mieli obsesję na punkcie trofeów

Joanna Bryndza
Zmień rozmiar tekstu:

The Athletic przedstawia nową serię, w której rozmawia z niektórymi z najbardziej uwielbianych i kultowych bohaterów “Czerwonych Diabłów” nowoczesnej ery klubu.

Carl Anka – Treść oryginalna

Louis Saha doskonale łączył grę. Niezależnie od tego, czy występował w niebieskiej koszulce reprezentacji Francji, czy czerwonej Manchesteru United, napastnik potrafił szybko i płynnie przekazać piłkę z punktu A do punktu B.

Wzmocnił opcje ofensywne sir Alexa Fergusona pod koniec pobytu w klubie Ruuda van Nistelrooya, zanim stał się drugoplanową postacią za plecami Cristiano Ronaldo i Wayne’a Rooneya.

Francuz nie przeprowadził się na Old Trafford latem 2003 roku – jak pierwotnie planowano – a ostatecznie w styczniu 2004 roku, bowiem dopiero wtedy Manchester United zgodził się zapłacić Fulham 12,4 mln funtów. Był to okres przejściowy dla klubu i całej Premier League.

Chelsea – w pierwszym sezonie Romana Abramowicza u steru – starała się przerwać długotrwałą dominację Manchesteru United i Arsenalu na szczycie tabeli. Tymczasem Ferguson musiał wykazać się pomysłowością, aby odbudować i przywrócić swoją drużynę na szczyt angielskiego futbolu.

Przybycie Rio Ferdinanda (latem 2002 roku) i Ronaldo (latem 2003 roku) oznaczało, że menedżer miał już na miejscu kilka kluczowych elementów swojego kolejnego wielkiego zespołu. Rooney dołączył do klubu po kampanii 2003/04, a w międzyczasie Saha był postrzegany jako uzupełnienie, które miało pomóc zgrać się w sezonie, w którym Manchester United zakończył rozgrywki z 15 punktami straty do niepokonanego Arsenalu i czterema oczkami straty do Chelsea.

Transfer wymagał pomocy Sahy. Fulham odrzuciło dwie oferty, co skłoniło napastnika do publicznego wyrażenia swojej frustracji.

– Musiałem podjąć pewne kroki, aby upewnić się, że ten ruch będzie możliwy. To była ogromna szansa, aby grać w klubie, z którym czułem się naprawdę związany, zanim zacząłem dla niego grać. A ponieważ widziałem w akcji tych dwóch napastników: Andy’ego Cole’a i Dwighta Yorke’a, chciałem ich naśladować.

– To był trudny czas, ale kiedy sir Alex Ferguson dzwoni do ciebie i mówi: “Naprawdę podoba mi się twój styl. Będziesz częścią planu przejściowego naszego klubu”. Wspaniale było to usłyszeć.

Od napastników, którzy zmieniają klub w styczniowym oknie transferowym, często wymaga się natychmiastowego wpływu na grę, a 25-latek rzeczywiście wywiązał się z tego zadania, strzelając bramkę w swoim debiucie przeciwko Southampton.

Jednak Francuz nie był krótkoterminowym rozwiązaniem. Ferguson chciał stworzyć drużynę, która będzie rywalizować na czterech frontach, co oznaczało, że Saha miał szansę na grę, pod warunkiem, że będzie dobrze trenował. Napastnik starał się odnaleźć na Old Trafford, wykorzystując w pełni wszystkie swoje atuty.

– Miałem inne cechy, byłem trochę bardziej – powiedzmy – mobilny. Mój styl zupełnie różnił się od reszty. Nie miałem wszystkiego, ale byłem zawodnikiem, który potrafił łączyć różne elementy. Czułem się naprawdę pewny tych umiejętności.

– Ruud był raczej typową dziewiątką. Byłem bardziej kimś, kto mógł się wślizgnąć za plecy i w ten sposób zakłócić grę drużyny przeciwnej. W tamtym czasie Cristiano był w moich oczach trochę repliką Ryana Giggsa. Ole Gunnar Solskjaer był naprawdę sprytny, jeśli chodzi o biegi i grę na utrzymanie piłki.

– Przez całą moją karierę na Old Trafford zawsze czułem się trochę inaczej. Miałem okazję grać z dwoma wspaniałymi zawodnikami, którzy dopiero dorastali. Kiedy masz Ronaldo i Rooneya to jest prawdziwa rywalizacja. Ale ja także dorastałem razem z nimi, więc ten okres przejściowy był bardzo ekscytujący. Po prostu chciałem grać w piłkę nożną z najlepszymi zawodnikami, w najlepszym środowisku do rozwoju, a takim był Manchester United.

Saha zakończył sezon 2003/04 z siedmioma golami w 14 występach dla swojego nowego klubu. Do jego najbliższych przyjaciół należeli David Bellion, Quinton Fortune i Wes Brown, a sesje treningowe z Paulem Scholesem i Giggsem sprawiały mu radość.

– Po prostu nie rozumiałem, co widzę. Zawsze starałem się przychodzić na trening, aby zatrzymać Scholesa. Więc chciałem grać z nim jeden na jednego, ale nie mogłem się do niego zbliżyć.

Uszkodzenie więzadeł kolana i problemy z łydką uniemożliwiły napastnikowi znalezienie rytmu w jego pierwszym pełnym sezonie w Manchesterze United, a klub zakończył sezon 2004/05 bez żadnego trofeum. Przybycie Rooneya i jego gotowość do wzięcia na siebie ciężaru gry ofensywnej jeszcze bardziej zmieniły trajektorię Francuza w klubie.

Partnerstwo Cole’a z Yorke’em tliło się w umyśle Sahy przez cały jego pobyt w klubie. Starał się zmieniać swój styl gry między dwoma legendami klubu w zależności od tego, czego potrzebował od niego jego menedżer i partner w ataku. Kiedy grał z Rooneyem, starał się przytrzymać piłkę i podać ją do nadbiegającego Anglika. W parze z Van Nistelrooyem stanowił podwójne zagrożenie w polu karnym.

Sezon 2005/06 był jednym z najważniejszych przełomów pomiędzy erą z przeszłości, a tą z przyszłości. Saha opuścił pierwsze trzy miesiące kampanii z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego, a gdy wrócił, kapitan klubu Roy Keane opuścił zespół.

Ferguson wykorzystał Puchar Ligi, aby pomóc Francuzowi ponownie odnaleźć się na pozycji strzelca, a napastnik odwdzięczył się za to zaufanie golami w czwartej i piątej rundzie rozgrywek, a następnie trafił do siatki w obu meczach półfinałowych przeciwko Blackburn Rovers.

Asystent trenera, Carlos Queiroz, przewodził wówczas sesjom treningowym w Carrington, a Ferguson podkreślał, że jego piłkarze powinni być odważni w kontaktach z piłką, kiedy tylko jest to możliwe.

– Był najlepszy – mówił Saha o Fergusonie. – Potrafił nawiązać odpowiednią komunikację z różnymi typami zawodników. Wiedział, jak cię zmotywować i jak rzucić ci wyzwanie. Wiedział, jak postawić cię w trudnej sytuacji. Mógł igrać z twoim ego. Bywały dni, kiedy potrafił być niemal jak ojciec, albo zachowywał się jak twój dziadek. Następnego dnia mógł być twoim najlepszym przyjacielem.

Podczas tego okresu w Manchester United panowała stała tendencja do spójności. Zespół starał się zmienić z drużyny, która “kiedy ma dobry dzień” mogła pokonać każdego, do takiej, która w dowolnych rozgrywkach wygrywała z każdym, kogo spotkała na swojej drodze. 

W przypadku Sahy oznaczało to konieczność zadbania o to, aby jego biegi w polu karnym i wokół niego były wykonywane z takim samym zaangażowaniem, intensywnością i inteligencją od pierwszej do 90 minuty. 

Ferguson poprosił swoich napastników, aby nigdy nie grali na pół gwizdka. Francuz starał się jak najlepiej odpowiedzieć na tę wiadomość. Przyznaje, że nie miał najlepszej wytrzymałości, ale lubił się uczyć w ambitnym środowisku pracy, otoczony kolegami, którzy “po prostu nienawidzili przegrywać”.

– Musisz naprawdę ciężko pracować na treningu. To jest baza i podstawa wszystkiego. Nie możesz się zastanawiać, jeśli ktoś poprosi cię o pomoc kolegom z drużyny. Musisz zrobić coś ekstra, ponieważ każdy zawodnik popełnia błędy. Jeśli nie robisz dodatkowych rzeczy i oczekujesz, że po prostu wykonałeś swoją pracę, to już po tobie. 

– W przypadku Manchesteru United to po prostu nie działa. Musisz robić więcej, a kiedy te dodatkowe rzeczy przychodzą ci naturalnie, to dlatego, że inni zawodnicy dają ci tę pewność. On ciężko pracuje, więc ja też włożę w to wysiłek. Jeśli ostatecznie przegramy, to dlatego, że przeciwnik poradził sobie lepiej. Tak się zdarza.

Przygotowania do finału Pucharu Ligi w lutym 2006 roku, przyniosły kolejny zwrot w karierze Sahy na Old Trafford. Przed meczem z Wigan Athletic w Cardiff, Van Nistelrooy pokłócił się z Ronaldo podczas sesji treningowej. Z powodu nieporozumienia, Ferguson nie wybrał Holendra do kadry na finał. Saha rozpoczął mecz w ataku obok Rooneya i każdy z nich trafił do siatki zapewniając zwycięstwo 4:0 na Millennium Stadium.

– Chciałem po prostu zdobywać trofea, a ci faceci mieli na tym punkcie obsesje. Uwielbiałem ten okres. Możesz się uczyć, możesz stawiać czoła wyzwaniom. Musisz walczyć i rozwijać się jako mężczyzna, a nie tylko jako zawodnik. To było genialne.

Saha i Rooney stali się preferowanym duetem ofensywnym Fergusona w sezonie 2006/07, gdy drużyna przeszła na bardziej płynną formację ofensywną. W meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów przeciwko Benfice, Saha strzelił jednego ze swoich najlepszych goli dla klubu, kończąc piękną akcję po kontrataku, znakomitym wykończeniem prawą nogą na skraju pola karnego.

Dorósł do roli doskonałego napastnika, ale problemy z pachwiną i ścięgnem udowym uniemożliwiły mu grę w drugiej połowie sezonu. Rozwój Rooneya i Ronaldo, pomógł Manchesterowi United zdobyć pierwszy tytuł mistrza Premier League od 2003 roku. Chociaż Saha dołożył 13 bramek w trakcie kampanii, nie wystąpił w finale Pucharu Anglii przeciwko Chelsea. Ponownie z powodu kontuzji.

Był to powracający temat podczas jego pobytu w Manchesterze. W ciągu czterech sezonów pod wodzą Fergusona, Saha zdobył dwa tytuły Premier League, Puchar Ligi i Ligę Mistrzów. To imponujący wynik, jednak Francuz uważa, że ​​mógł osiągnąć więcej.

– Mógłbym rozegrać więcej meczów, ale często byłem kontuzjowany.

Przybycie Carlosa Teveza latem 2007 roku sprawiło, że Ferguson jeszcze bardziej przebudował swój atak, łącząc zaciętego Argentyńczyka z Rooneyem i pozwalając Ronaldo na większą swobodę twórczą. Saha wciąż mógł mieć wpływ z ławki rezerwowych lub, gdy menedżer chciał rotować składem.

– Sir Alex Ferguson chronił mnie i sprawił, że czułam się naprawdę wyjątkowo. Zawsze chciał, żebym znajdował się w tym środowisku. Pamiętam, że kiedy znowu doznałem kontuzji – a była to chyba moja ósma kontuzja w ciągu dwóch, trzech lat… – poprosiłem go, żeby pozwolił mi wrócić do gry w spotkaniu Akademii.

– Nie chciałem być częścią pierwszej drużyny, dopóki nie wrócę do pełni sił. Mógł dać mi czas, ale znałem jego pozycję. Musiał podejmować decyzje. I zasadniczo powiedział mi: “Nie, nie, nie. Louis, jesteś dla mnie bardzo ważny i kiedy będziesz gotów to wrócisz. To wszystko. Nie gadaj głupot”.

Dalsze problemy z kolanem i ścięgnem udowym ograniczyły jego ofensywny impet, a po tym, jak opuścił finał Ligi Mistrzów w Moskwie w 2008 roku, poprosił o rozstanie z Manchesterem United, mając na koncie 42 bramki w 124 meczach. Tamtego lata przeszedł do Evertonu, a później grał jeszcze dla Tottenhamu, Sunderlandu i Lazio.

– Odejście z Manchesteru United naprawdę złamało mi serce. To uczucie nigdy mnie nie opuści. Opuściłem klub, ponieważ czułem, że nie mogę dać takiej gwarancji, jakiej ten klub potrzebuje w przypadku dziewiątki. Kogoś, kto powinien reprezentować rodzaj łącznika, aby ci dwaj zawodnicy mogli się rozwijać. Nie byłem w stanie rozegrać minimum 15-20 meczów w sezonie ligowym.

– To było naprawdę, naprawdę dziwne. Kiedy przegapiłem finał Ligi Mistrzów, nie mogłem sobie wyobrazić, że znowu znajdę się w takiej sytuacji. Więc poprosiłem o odejście, co było prawie wbrew mojej woli. Chciałem zostać na całe życie, ale klub się rozwijał. Jeśli dobrze pamiętam, moje miejsce zajął Dimitar Berbatov. Byłem szczęśliwy, ponieważ ten zawodnik był niesamowity.

Saha obecnie mieszka na południu Francji i przewodzi firmie Axis Stars, internetowej społeczności i aplikacji, która ma na celu połączenie profesjonalnych sportowców z różnymi firmami, aby pomóc im w rozwijaniu ich karier po zakończeniu przygody ze sportem. 

Po 15 latach kariery sportowej, Saha dąży do zapewnienia lepszych warunków następnemu pokoleniu sportowców, aby mogli uzyskać wsparcie w utrzymaniu stabilności finansowej lub w dalszym rozwoju osobistym poza boiskiem.

Gdy kończymy naszą rozmowę z byłym napastnikiem Manchesteru United, pytamy, jak chciałby, aby ludzie go zapamiętali.

– Jako uczciwy zawodnik. Uczciwość, jeśli chodzi o jakość, ale także zawsze chciałem dawać z siebie wszystko. Nigdy nie oszukiwałem i nigdy nie chciałem, aby ludzie myśleli o mnie źle. Naprawdę szanuję każdy klub, w którym grałem. Szanuję każdą grupę kibiców, nawet jeśli nie rozmawiam z nimi bezpośrednio. Tak bardzo kocham swoją branżę, że poświęciłem wiele, aby ją udoskonalić.

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie