Sezon Premier League powrócił na Old Trafford w wielkim stylu. W hicie pierwszej kolejki zmierzyli się ze sobą Manchester United i Arsenal. Mimo dobrej gry podopiecznych Rubena Amorima nie udało się wywalczyć choćby jednego punktu.
Manchester United w niezłym stylu wszedł w ten mecz. W okolicach szóstej minuty spotkania, Mason Mount posłał bardzo dobre podania do Bryana Mbeumo, który sam ruszył na bramkę Arsenalu i oddał strzał na bramkę, ale Raya poradził sobie z tym uderzeniem.
W pierwszych kilku minutach podopieczni Rubena Amorima wyglądali dobrze w tym meczu. Udawało się odpierać ataki Arsenalu i widać było, że gospodarze starali się wyprowadzać ataki za pomocą długiego podania za linię obrony.
W 13. minucie meczu Ricardo Calafiori wpisał się na listę strzelców. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Altay Bayindir próbował odbić piłkę, ale ta przeleciała po rękawicy golkipera wprost na głowę Włocha, a ten wpakował ją do siatki.
Około dziesięć minut później Casemiro genialnie powstrzymał dobrze zapowiadającą się akcję rywali, a następnie zagrał wyśmienite długie podanie do Mbeumo, który oddał strzał, ale był za słaby, żeby pokonać Davida Rayę.
Patrick Dorgu otrzymał piłkę po lewej stronie boiska i postanowił ruszyć na bramkę „Kanonierów”. Duńczyk ułożył sobie piłkę na lewej nodze, po czym mocno uderzył, aczkolwiek futbolówka trafiła w słupek.
Chwilę później Matheus Cunha popisał się niesamowitym długim rajdem i próbował zdobyć wyrównującą bramkę, lecz na drodze stanął mu David Raya.
Trzeba przyznać, że zespół Rubena Amorima wyglądał naprawdę dobrze w pierwszej połowie, wielokrotnie udawało się tworzyć dogodne okazje, lecz brakowało trochę szczęścia przy finalizacji uderzeń. Arsenal miał swoje okazje, ale nie były to „duże szanse”. Mimo tego, podopieczni Mikela Artety prowadzili po bramce Calafioriego w 13. minucie meczu.
W drugiej połowie Manchester United nadal podtrzymał dobrą dyspozycję z pierwszej połowy, jednak nadal brakowało skutecznego wykończenia akcji.
Czas uciekał, więc Ruben Amorim postanowił dokonać zmian. W okolicach 66. minuty meczu na boisku pojawił się debiutujący w barwach Manchesteru United, Benjamin Sesko.
W 73. minucie spotkania Patrick Dorgu dośrodkował piłkę do Bryana Mbeumo, który po dobrym uderzeniu głową prawie pokonał Davida Rayę. Benjamin Sesko również próbował zmieścić piłkę w siatce, lecz także to się nie powiodło.
W ostatnich minutach regulaminowego czasu gry Manchester United rzucił się do ataku. Mimo że chwile wcześniej zawodnicy Arsenalu częściej przebywali pod bramką zespołu z Old Trafford, to właśnie podopieczni Amorima próbowali zdobyć chociaż punkt w tym meczu.
Sędzia tego meczu postanowił doliczyć aż sześć minut, co ucieszyło kibiców „Czerwonych Diabłów”, ponieważ dawało to więcej czasu na odrobienie straty. Niestety Manchester United nie zdołał strzelić bramki w tym meczu. W hitowym starciu pierwszej kolejki Premier League 2025/26 Arsenal zgarnął trzy punkty.
Manchester United 0:1 Arsenal
Składy:
Manchester United: Bayindir – Yoro, De Ligt, Shaw (Maguire 79’) – Dorgu, Casemiro (Ugarte 65’), Fernandes, Dalot (Amad 55’) – Mbeumo, Mount (Sesko 65’) – Cunha.
Rezerwowi: Heaton, Fredricson, Heaven, Maguire, Mainoo, Ugarte, Amad, Sesko, Zirkzee.
Arsenal: Raya – White (Timber 71’), Saliba, Gabriel, Calafiori (Lewis-Skelly 72’) – Odegaard, Zubimendi, Rice (Merino 83’) – Saka, Gyokeres (Havertz 60’), Martinelli (Madueke 60’).
Rezerwowi: Kepa, Mosquera, Timber, Lewis-Skelly, Merino, Nwaneri, Trossard, Madueke, Havertz.









