Manchester United zanotował pierwszą domową porażkę w sezonie, w 12. kolejce Premier League przegrywając 0:1 z Evertonem, grającym niemal cały mecz w osłabieniu jednego zawodnika. Sprawdźmy, jak podopieczni trenera Rubena Amorima zostali ocenieni za ten występ.
Portugalski szkoleniowiec z konieczności dokonał roszad w kwestii trio ofensywnego, gdzie – wobec kontuzji Benjamina Sesko oraz Matheusa Cunhi – rolę wysuniętego napastnika pełnił Joshua Zirkzee, wspomagany przez Bryana Mbeumo oraz Amada Diallo.
“Czerwonym Diabłom” nie pomógł nawet handicap w postaci czerwonej kartki, jaką Idrissa Gana Gueye zobaczył za sprowokowanie bójki z Michaelem Keane’em, kolegą z bloku defensywnego “The Toffees”. Mimo gry w przewadze, gospodarze nie potrafili pokonać znakomicie dysponowanego tego wieczora, Jordana Pickforda. Jedyna bramka padła po przepięknej urody uderzeniu w wykonaniu Kierana Dewsbury-Halla.
O ocenę występu “Czerwonych Diabłów” na Old Trafford pokusił się Rich Fay, dziennikarz portalu internetowego Manchester World. Szczegóły – poniżej.
Wyjściowy skład
Senne Lammens – 5
Zdecydowanie mógł zrobić więcej przy golu Dewsbury-Halla. Kilka nerwowych momentów i mniej pewności, do której zdążył już przyzwyczaić.
Leny Yoro – 5
Ważna interwencja w początkowej fazie meczu. Zbyt łatwo jednak minięty przy akcji bramkowej. Dodatkowo poniżej standardu wyprowadzenie piłki – sporo niedokładnych podań.
Matthijs de Ligt – 5
Jeden ze słabszych jego występów. Reagował wolno, spóźniony w kilku kluczowych akcjach i współwinny utraty gola. W doliczonym czasie zaprzepaścił idealną sytuację na wyrównanie.
Luke Shaw – 6
Najpewniejszy z obrońców. Dobrze ustawiony, spokojny przy wyprowadzaniu piłki, świetna interwencja wślizgiem w drugiej połowie. Jako jeden z nielicznych utrzymał poziom.
Noussair Mazraoui – 5
Znowu wyglądał na zagubionego na wahadle. Niedokładne dośrodkowania, mało dynamiki i zero konkretów. Zmieniony w przerwie.
Casemiro – 4
Bardzo słaby występ. Choć to Everton grał w “dziesiątkę”, Brazylijczyk po prostu odstawał fizycznie i nie nadążał za tempem gry. Ponownie ukarany żółtą kartką.
Bruno Fernandes – 4
Chaotyczny, niedokładny, a przy golu – spóźniony. Próbował brać ciężar gry na siebie, posłał też kilka obiecujących uderzeń, lecz bez przełożenia na liczby.
Patrick Dorgu – 3
Znów poniżej wszelkich oczekiwań. Słabe decyzje, słabe dośrodkowania, zerowy wpływ na ofensywę. To wszystko składa się na to, że “produkt końcowy” w wykonaniu Duńczyka jest po prostu niewystarczający. Na ten moment trudno znaleźć argumenty, by Ruben Amorim wystawiał go w podstawowym składzie.
Bryan Mbeumo – 5
Kilka przebłysków i dobrych momentów, ale ogólnie za mało jak na zawodnika tej klasy. Ukarany kartką za dość cyniczny faul.
Amad Diallo – 6
Najbardziej kreatywny piłkarz “Czerwonych Diabłów” w tym meczu. Szukał gry, szukał rozwiązań, robił przewagę dryblingiem. Po przesunięciu na wahadło wyglądał jeszcze lepiej.
Joshua Zirkzee – 5
Bardzo słaby początek, ale z każdą minutą się rozkręcał. Wygrał kilka pojedynków główkowych i był bliski zdobycia gola, gdyby nie fenomenalna parada Pickforda.
Rezerwowi
Mason Mount – 6
Dał impuls i poprawił grę drużyny. Dobre wejście, rytm, energia i strzał minimalnie obok słupka.
Diogo Dalot – 5
Lepszy niż Dorgu, co tego wieczora nie było trudne. Umiejętnie współpracował z Mountem i Bruno.
Kobbie Mainoo – 5
Mało widoczny, nie wpłynął znacząco na przebieg gry. Otrzymał ponad pół godziny gry i ponownie nie wykorzystał szansy.









