Obrońca Manchesteru United, Guillermo Varela, dołączył do Eintracht Frankfurtu na zasadzie wypożyczenia w lipcu 2016. Jak sam przyznaje, nie tęskni za Manchesterem i podoba mu się życie we Frankfurcie.
Guillermo Varela był pierwszym zawodnikiem Manchesteru United, którego Jose Mourinho zaraz po objęciu stanowiska menedżera wypożyczył. W lipcu 2016 roku przeszedł do Eintracht Frankfurtu.
Od września Urugwajczyk nie gra z powodu kontuzji kostki, mimo to bardzo wylewnie wypowiada się na temat życia w Niemczech.
– Nie tęsknię za samym miastem Manchesterem, uważam, że Frankfurt jest o wiele ładniejszym miastem. Teraz jednak najważniejsze jest, bym był w 100 procentach sprawny i zagrał jeszcze w paru meczach w tym sezonie. Potem usiądę do rozmów, by przedyskutować co dalej.
– Wróciłem do treningów dwa tygodnie temu i ciężko pracuje na to, by wrócić do składu. Jeśli trener powie, że mam grać, to będę gotowy.
Varela przeszedł do Manchesteru United w 2013, jednak musiał czekać aż 2,5 roku, by zadebiutować w koszulce „Czerwonych Diabłów” w bezbramkowo zremisowanym meczu przeciwko West Hamowi.
Ostatnim występem Urugwajczyka w Manchesterze było spotkanie w Lidze Europy przeciwko Liverpoolowi, kiedy to Varela został obwiniony za niedopilnowanie Philippe Coutinho, przyczyniając się do odpadnięcia „Czerwonych Diabłów” z rozgrywek.
W poprzednim sezonie Guillermo Varela zaliczył jedenaście występów w koszulce „Czerwonych Diabłów”.









