Ole Gunnar Solskjaer w piątkowe popołudnie pojawił się na konferencji prasowej przed meczem 11. kolejki Premier League z West Hamem prowadzonym przez byłego szkoleniowca “Czerwonych Diabłów”, Davida Moyesa.
Obaj menedżerowie spotkają się w sobotni wieczór na London Stadium (start godz. 18:30 czasu polskiego) i przystępują do tego meczu po trzech ligowych zwycięstwach z rzędu. Norweski trener Manchesteru United został zapytany, czy kiedykolwiek rozmawiał ze Szkotem na temat presji związanej z prowadzeniem klubu z Old Trafford.
Dziennikarze pytali również o formę zespołu, perspektywę awansu do pierwszej czwórki w tabeli Premier League, nowego selekcjonera reprezentacji Norwegii oraz wiele innych kwestii.
KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PRZED MECZEM Z WEST HAMEM UNITED
Jakie wygląda sytuacja kadrowa? Szczególnie interesuje mnie stan zdrowia Marcusa Rashforda.
– Marcus [Rashford] trenował z nami rano, co prawda nie z pełnym obciążeniem, ale dołączył do zespołu. Przez kontuzję barku musiał zejść wcześniej z boiska w meczu z PSG. Przechodzi leczenie i mamy nadzieję, że uda się z nami na jutrzejszy mecz. Aktualnie po treningu jest u fizjoterapeutów.
Czy ktoś jeszcze może nie pojawić się w składzie? Dziwnie będzie zagrać ponownie przy udziale kibiców?
– To wspaniała sprawa grać ponownie na oczach kibiców, czekaliśmy na to. Oczywiście, nie będzie naszych fanów, ale musimy wykorzystać tę energię, dać sobie radę, mimo ich braku i uciszyć rywali. Mam nadzieję, że napsujemy im trochę krwi. Nie możemy się już doczekać. To będzie cudowne, ponownie zobaczyć ich kibiców na stadionie. Oczywiście chcemy, żeby fani pojawili się również na Old Trafford. Liczymy na to, że to się wkrótce stanie, bo bez nich futbol nie jest taki sam. Jesteśmy trochę źli i rozczarowani po środowym spotkaniu, ale będziemy gotowi na jutrzejszy mecz.
Drużyna ma problem z konsekwentnością. Kiedy dobrze radzicie sobie w Europie, w Premier League już nie. Kiedy gracie dobrze w Premier League, zostajecie pokonani w Europie. Jak myślisz, dlaczego jest tak trudno wypracować konsekwencję w meczach? Jak długo w twojej opinii może potrwać praca nad tym?
– To zależy od tego, do ilu spotkań wstecz chcesz wrócić. Piłka nożna to ludzie, którzy żyją swoim własnym życiem. Graliśmy z kilkoma wspaniałymi drużynami. Spójrz na 30 wcześniejszych spotkań, albo na 40 i zauważ, że byliśmy jedną z najbardziej konsekwentnych drużyn, grających mądrze w Premier League. Oczywiście, kiedy przegrywasz mecz, jesteś zawiedziony. Wydawało mi się w środę, że gramy dobrze. Czasami drobne szczegóły decydują o tym, czy wygrasz dane spotkanie. Mecz z PSG był o wiele lepszy od tego z West Bromem, jednak z West Bromem wygraliśmy, a z PSG nie. Uważam, że notujemy coraz mniej złych występów. Myślę, że jesteśmy coraz bardziej konsekwentni. Koniec końców, nigdy nie jesteś w stanie kontrolować wyniku, decydują o tym detale.
Jeśli wygracie jutro, Manchester United awansuje do pierwszej czwórki w tabeli. Po trudnym starcie sezonu, po krótkim okresie przygotowawczym, będziesz uważał to za dobre osiągnięcie?
– Oczywiście, będzie to świetne z wielu powodów. Mamy jeszcze do rozegrania jedno zaległe spotkanie. Okres przygotowawczy był krótki, więc zbliżenie się do czołówki tabeli jest teraz świetnym osiągnięciem. Jednak sezon jest długi. Pokazaliśmy konsekwencję w meczach wyjazdowych w tym sezonie. Mam nadzieję, że będziemy kontynuować tę passę.
Chyba nie pytaliśmy cię wcześniej o to. David Moyes spisuje się świetnie.
– Przed chwilą usłyszałem trzy czy cztery podobne pytania, więc chętnie posłucham czegoś nowego…
David Moyes rozumie to, że jesteś bacznie obserwowany. Rozumie, z jaką presją wiąże się bycie menedżerem Manchesteru United. Czy dyskutowaliście na ten temat kiedykolwiek, w ciągu kilku ostatnich lat?
– Nie, nigdy nie usiadłem z Davidem [Moyesem] i nie rozmawiałem z nim na ten temat. Kiedy jesteś w takim miejscu, największym klubie na świecie, to wszystko jest zupełnie inne. Rozmawialiśmy kilkukrotnie i naprawdę podziwiam Davida za to, co osiągnął w swojej karierze. Wystarczy spojrzeć, jak gra obecnie West Ham, na ich wyniki, to pokazuje jego jakość.
Trochę się spóźniłem, więc nie jestem pewny czy pojawiło się pytanie odnośnie zespołu. Pojawiło się?
– Tak, było takie pytanie, ale nie mam za wiele do powiedzenia w tej kwestii. Marcus [Rashford] trenował dziś, ale nie z pełnym obciążeniem, ale dołączył do chłopaków. Mamy nadzieję, że po badaniu, okaże się, że może jechać z nami. Luke [Shaw] nie jest jeszcze gotowy. Poza tym, ponownie mamy szeroką kadrę.
Wiem, że wypowiadałeś się na temat charakteru i wpływu Bruno Fernadesa na zespół – wydaje się, że Edinson Cavani ma podobny wkład. Jak ważne jest mieć doświadczonych graczy w składzie, w którym jest wielu młodych zawodników?
– W zeszłym sezonie, mieliśmy najmłodszy skład w Premier League. Szukamy sposobów na wzmocnienie drużyny młodymi talentami, ale także doświadczonymi zawodnikami, albo takimi jak Bruno [Fernandes]. W ostatnim roku sprowadziliśmy Bruno, Alexa [Tellesa], Donny’ego [van de Beeka] i na koniec dołączył Edinson [Cavani]. Myślę, że utrzymujemy balans w kadrze. Edinson jest doświadczonym zawodnikiem. Dzięki temu, że jest innym typem napastnika, możemy grać na wiele różnych sposobów. Kolejną sprawą jest jego doświadczenie w grze na wysokim światowym poziomie. Przyszedł do nas i pokazuje młodym zawodnikom, jak żyć oraz co robić, żeby mieć długą karierę.
Musze zapytać o nowego selekcjonera reprezentacji Norwegii. Stale Solbakken wczoraj otrzymał tę pracę. Co o nim myślisz i czy odniesie sukces? Czy w końcu awansuje z Norwegią do fazy grupowej Euro, co nie udawało się przez 20 lat?
– Uważam, że zatrudnienie Stale’a [Solbakkena] jest dobrym posunięciem z ich strony. Jest moim dobrym przyjacielem i nie jest to dla mnie zaskoczeniem, że udało mu się objąć kadrę. Uważam, że Lars [Lagerback] prowadził kadrę w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że Solbakken pójdzie o krok dalej i uda mu się awansować. Oczywiście porozmawiam z nim. Utrzymywaliśmy kontakt przez ostatnie kilka lat. To świetny ruch – oczywiście nie chcesz oglądać, jak ktoś traci pracę, zwłaszcza, kiedy dobrze sobie radzi, ale widocznie Norweski Związek Piłki Nożnej stwierdził, że nie może powiedzieć nie, jeśli Stale jest dostępny.
Chciałbym zapytać o dwóch młodych piłkarzy – Facundo Pellistri, jak oceniasz jego postępy? I czy Amad Diallo dołączy do was w styczniu?
– Facundo [Pellistri] dołączył do nas, trenował z pierwszym zespołem i dobrze się spisał. Uważamy, że nadszedł dla niego czas, by otrzymał trochę minut. Zagrał kilka spotkań w rezerwach. Dobrze się zaaklimatyzował i zgrywa się z nami. Amad [Diallo] zagrał ostatnio kilka spotkań w Atalancie. Jest bardzo ekscytującym i utalentowanym młodym chłopakiem. Mamy nadzieję, że zdobędziemy dla niego pozwolenia na pracę i dołączy do nas w styczniu.









