lisandro martinez rasmus hojlund bruno fernandes harry maguire
manutd.com

Świąteczna walka o utrzymanie dla Wolves. Czy piłkarze nadal będą sabotować menedżerów?

Kuba ManUtd.pl
Zmień rozmiar tekstu:

Świętą, święta i po świętach. Manchester United w ramach finiszu okresu świątecznego stracił komplet punktów, który był bardzo oczekiwany przez fanów tego zespołu. Po raz kolejny kapitan Bruno Fernandes wyleciał z czerwoną kartką, a jedna z bramek padła po stałym fragmencie gry.

Od samego początku byliśmy świadkami bardzo intensywnego meczu w środku pola. Gracze obu ekip agresywnie starali się odbierać piłkę rywalom, by od razu przejść do kontrataku. Pomimo energicznej gry nie udawało się poważnie zagrozić bramkarzom, by nawet spróbować wyjść na prowadzenie. Manchester United bardzo szybko dał się wypunktować szybkim napastnikom Wolves, gdyż żółte kartki otrzymali Manuel Ugarte i Harry Maguire.

Spotkanie nie porywało, a dotychczasowy impas pod bramką próbował przerwać boczny defensor Manchesteru United Diogo Dalot. Portugalczyk otrzymał dobre podanie od rodaka Bruno Fernandesa na skraju pola karnego. Oddał on następnie finezyjny strzał na bramkę rywali i był blisko od zdobycia bramki. Strzał reprezentanta Portugalii był ładny, lecz jeszcze lepsza okazała się interwencja bramkarza.

Z czasem to gospodarze coraz bardziej zaznaczali swoją przewagę na boisku. Większość ataków skierowana była na bramkę Andre Onany, lecz ponownie w formacji ofensywnej Wolves brakowało jednego czynnika. Tym razem najczęściej było nim brak ostatniego kluczowego podania. Najlepsza akcja gospodarzy przydarzyła się w 38. minucie, gdy Semedo kapitan “Wilków” próbował swoich sił strzałem z dystansu.

Wznowienie gry po przerwie nie było dobre dla Manchesteru United. Wpierw z czerwoną kartką boisko opuścił Bruno Fernandes, który zobaczył już drugi żółty kartonik. Kilka sekund później po katastrofalnym błędzie Dalota padła bramka dla Wolves. Semendo po świetnym rajdzie dośrodkował z prawej strony, a Larsen głową skierował piłkę do siatki. Jednakże po sygnalizacji sędziego liniowego oraz VAR-u bramkę cofnięto.

“Wilki” w 58. minucie w końcu zagryzły Manchester United. Typowo dla “Czerwonych Diabłów” bramka padła po stałym fragmencie gry. Cunha wkręcił piłkę bezpośrednio z rzutu rożnego. Andre Onana sygnalizował, że był blokowany przez rywali, lecz arbiter uznał gola za poprawnie zdobytego.

W ostatnim etapie spotkania podopieczni Rubena Amorima zaczęli przejmować inicjatywę ze względu na ogromne zmęczenie w szeregach Wolves. Jednakże nie przeszkodziło to gospodarzom w stwarzaniu zagrożenia pod bramką Onany. W 82. minucie blisko wyjścia sam na sam był Hwang, lecz Diogo Dalot w ostatnim momencie popisał się świetnym odbiorem.

Sekundy przed końcem meczu. Alejandro Garnacho traci piłkę, a piłkarze Wolves przeprowadzili zabójczy kontratak. Cunha wychodził sam na sam z Andre Onaną, lecz popisał się wyczuciem i odegrał do wolnego kolegi. Hwang pewnie skierował piłkę do pustej części bramki “Czerwonych Diabłów”.

Wolverhampton 2 – 0 Manchester United

Cunha 58′, Hwang 99′

Składy:

Wolverhampton: Sa – Doherty, Bueno, Gomes – Semedo (C), Andre, Joao Gomes, Nouri – Guedes, Cunha – Larsen

Rezerwowi: Johnstone, Dawson, Meupiyou, Lima, Gomes, Doyle, Bellegarde, Hwang, Borges

Manchester United: Onana – Yoro, Maguire, Martinez – Mazraoui, Ugarte, Mainoo, Dalot – Diallo, Fernandes (C) – Hojlund

Rezerwowi: Bayindir, De Ligt, Evans, Casemiro (63′ Mainoo), Collyer, Eriksen (63′ Ugarte), Garnacho (79′ Diallo), Antony (63′ Yoro), Zirkzee (79′ Hojlund)

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie