marcus rashford 1
manutd.com

Marcus Rashford uderza w Manchester United. “Musisz mieć plan”

, , , Joanna Bryndza
Zmień rozmiar tekstu:

Marcus Rashford opisał Manchester United jako klub “znajdujący się na ziemi niczyjej”, po tym jak wielu różnych menedżerów zatrudnionych na przestrzeni ostatnich lat pozostawiło zespół bez wyraźnego kierunku. Wypożyczony obecnie do FC Barcelony, skrzydłowy wezwał też “Czerwone Diabły” do opracowania planu, którego będą się trzymać niezależnie od sytuacji.

Anglik opuścił macierzysty klub po burzliwym okresie współpracy z trenerem Rubenem Amorimem, którego następstwem było całkiem udane wypożyczenie do Aston Villi na drugą połowę sezonu 2024/2025. Podczas letniej przerwy między sezonami Manchester United zatwierdził roczne wypożyczenie 27-latka do FC Barcelony. 

W najnowszym wywiadzie dla podcastu “Rest is Football”, Marcus Rashford skrytykował strategię klubu z ostatnich lat, twierdząc, że Manchester United nie rozpoczął swojej transformacji, ponieważ nie posiada rozpoznawalnego stylu gry w całym klubie.

– Widzimy to w każdym zespole, który odnosił sukcesy przez dłuższy czas. Te kluby mają zasady, do których każdy trener i każdy pozyskiwany zawodnik musi się dostosować lub być w stanie je wzbogacić – mówił reprezentant Anglii w rozmowie z Garym Linekerem i Micah Richardsem.

– Pokaż mi udaną drużynę, która tylko się dostosowuje. Kiedy sir Alex Ferguson był u władzy, istniały zasady, który dotyczyły nie tylko pierwszej drużyny, ale także akademii. Możesz wybrać zawodników w wieku 15 lat i starszych, a wszyscy rozumieli zasady gry w stylu Manchesteru United. To całe pokolenie. To jest to, o czym niektórzy ludzie zapominają.

– Jeśli ciągle zmieniasz kierunek, nie możesz oczekiwać, że będziesz w stanie wygrać Premier League. Owszem, możesz zdobyć kilka pucharów, ale to dlatego, że masz dobrego trenera i piłkarzy, którzy potrafią decydować o wyniku meczu. Nie jesteś tam przez przypadek. Byliśmy znacznie poniżej poziomu, na którym powinien być Manchester United. Jednak jeśli spojrzysz na to z dystansu – co udało się zrobić, szczególnie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy – czego się spodziewasz?

– Ludzie mówią, że od wielu lat jesteśmy w fazie przejściowej. Aby w niej uczestniczyć, najpierw trzeba ją rozpocząć, więc musisz stworzyć plan, którego będziesz się trzymać. Kiedy Liverpool przez to przechodził, zatrudnił Juergena Kloppa i dał mu czas. Na początku, przez jakieś trzy lata, nic nie wygrywali. Ludzie pamiętają tylko kilka ostatnich sezonów, kiedy rywalizował z Manchesterem City i zdobywał najważniejsze trofea.

– Dlatego uważam, że to nie jest łatwe, ponieważ jeśli coś nie idzie dobrze, kibice domagają się zmian. Mówię o realnym podejściu w odniesieniu do sytuacji klubu. Mam wrażenie, że mieliśmy tylu różnych menedżerów i różnych pomysłów oraz strategii na zwycięstwo, a kończyliśmy w środku, czyli na “ziemi niczyjej”. Boli mnie upadek klubu, w stu procentach. Nie tylko jako piłkarza, ale również jako kibica.

Styl zarządzania Jose Mourinho

W dalszej części wypowiedzi Marcus Rashford wymienił menedżerów, którzy mieli największy wpływ na jego karierę, tj. Louisa van Gaala, Jose Mourinho i Ole Gunnara Solskjaera. Jak można się spodziewać, pominął w tym gronie Rubena Amorima i jego poprzednika, Erika ten Haga.

– Nie mogę ich porównywać, ponieważ mieliśmy tak wielu różnych menedżerów. Prawdopodobnie powiedziałbym, że Van Gaal, Jose i Ole – odpowiedział Anglik, pytany o to, z kim najlepiej wspomina współpracę. – Kiedy jesteś młodym zawodnikiem, uczysz się rzeczy, z którymi nigdy wcześniej nie miałeś styczności. Nigdy nie miałem menedżera, który byłby tak zafascynowany wygrywaniem jak Jose. Van Gaal również taki był, ale wymagał od nas stylu i pięknego futbolu.

– Jose to nie obchodziło. Oczywiście, gdyby mógł wybierać, chciałby, żebyś grał dobrze, ale jeśli wygrywasz, to wygrywasz i przechodzisz do następnego meczu. Takie miał podejście. I to było dla mnie mylące, ponieważ przez cały czas trwania mojego rozwoju w Manchesterze United chodziło o grę i zwycięstwa w określony sposób.

– Na początku bywałem sfrustrowany, ponieważ nie graliśmy dobrze, a wygrywaliśmy. A ponieważ wygrywaliśmy i on był menedżerem, który po prostu odnosi zwycięstwa, nie poruszył kwestii, których, jak wiadomo, brakowało w ostatnim meczu. Dlaczego? Ponieważ wygraliśmy. Natomiast kiedy przegrywaliśmy, potrafił wspominać o rzeczach, które zrobiliśmy źle. Po sześciu miesiącach nauczyłem się to szanować i czerpać korzyści z jego pracy.

Reprezentacja Anglii

Jakie znaczenie może mieć transfer 27-latka do “Dumy Katalonii” w kontekście znalezienia się w kadrze reprezentacji na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata? Marcus Rashford w marcu został powołany do kadry “Trzech Lwów” przez selekcjonera Thomasa Tuchela, ale czerwcowe zgrupowanie opuścił z powodu kontuzji.

– Przypuszczam, że jeśli dobrze się tutaj zaprezentuję, postawi mnie to w naprawdę dobrej sytuacji. Staram się nie wywierać zbyt dużej presji na reprezentacji Anglii. To oczywiste, że chcę to zrobić. Jednak nie osiągniesz tego bez ciężkiej pracy, którą musisz pokazać na boisku. To ma wpływ na to, co będę robił dzień po dniu – kontynuował napastnik.

– Obecna grupa angielskich zawodników jest niezwykle utalentowana i będzie to dla mnie rozczarowujące, jeśli nie uda nam się osiągnąć czegoś naprawdę wyjątkowego. Sądzę, że bardzo się rozwinęliśmy. Kolejnym krokiem jest wygrywanie. Anglia była tak blisko, pukają do drzwi. Jednak bez względu na to, ile razy ludzie będą mówić: „och, byliśmy tak blisko, tak blisko” – najważniejsze jest, żeby przekroczyć linię mety. To zdecydowanie ekscytujący czas.

Wypożyczenie do Aston Villi

Rashford oddał również hołd “The Villans”, mówiąc, że krótki pobyt w drużynie Unaia Emery’ego przebiegał “dokładnie tak jak powinien”, w następstwie jego trudnej sytuacji w Manchesterze United.

– Kiedy teraz patrzę wstecz, trafiłem do Villi w idealnym momencie. To było dokładnie to, co powinienem zrobić – przyznaje piłkarz. – Odzew i reakcje ludzi w klubie oraz kibiców, jakich doświadczyłem, były tym, czego wówczas potrzebowałem. Po sześciu miesiącach czuję, że wszystko jest zupełnie inne. Wszystko, co zrobiłem w Villi, poza kontuzją na końcu, było dokładnie takie, jak powinno być. Klub się rozwija, więc atmosfera w szatni była pozytywna.

Pozostać w Barcelonie

Anglik podkreślił również własne ambicje, aby pozostać w Barcelonie po zakończeniu okresu wypożyczenia. Wychowanek “Czerwonych Diabłów” określił Camp Nou jako miejsce, w którym panuje idealne środowisko do osiągania sukcesów.

– Zdecydowanie chciałbym tutaj zostać. W stu procentach – mówi 27-latek. – To, co uważam za sukces, to rozwój. Kilka lat wcześniej Barcelona znalazła się w trudnej sytuacji, ale trzymała się swoich zasad. I tak, możemy być nieco inną marką Barcelony, jeśli chodzi o to, że w tym składzie jest tak wielu młodych zawodników, jednak znaleźli sposób, aby stało się to jedną z sił napędowych tej drużyny. Jeśli uda mi się wykorzystać moje cechy i umiejętności, szczerze uważam, że to będzie naprawdę pozytywny rok.

– Towarzyszy mi takie uczucie odświeżenia. Na początku miałem motyle w brzuchu. Wszystkie pozytywne rzeczy, które wydarzyły się w mojej karierze, wiążą się z tym uczuciem. To idealne środowisko do odniesienia sukcesów. Teraz liczy się tylko przyszłość.

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie