Piłkarze Manchesteru United wspięli się na wyżyny własnych umiejętności, w szlagierowym spotkaniu 7. kolejki angielskiej Premier League pokonując 2:1 na Anfield Liverpool. Bramki dla “Czerwonych Diabłów” zdobywali Bryan Mbeumo oraz Harry Maguire.
Reprezentant Kamerunu dał prowadzenie gościom już w 2. minucie, wykańczając błyskawiczną akcję Bruno Fernandesa i Amada Diallo. Kolejne trafienia padły dopiero w końcowej części meczu – najpierw do wyrównania doprowadził Cody Gakpo, a odradzających się graczy “The Reds” skutecznie sprowadził na ziemię Harry Maguire, z bliska kierując piłkę do bramki Liverpoolu po perfekcyjnym dośrodkowaniu Bruno.
Mimo doliczonych aż ośmiu minut, przy uciszonych trybunach Anfield, gospodarze nie byli już w stanie zmienić wyniku. Podopieczni trenera Rubena Amorima do ostatnich sekund walczyli do upadłego o każdą piłkę, pokazując rzadko spotykaną w ostatnich miesiącach determinację i wolę walki.
O ocenę występu “Czerwonych Diabłów” na Anfield pokusił się Rich Fay, dziennikarz portalu internetowego Manchester World. Szczegóły – poniżej.
Wyjściowy skład
Senne Lammens – 8
Kolejny pewny występ młodego bramkarza. Świetna interwencja po strzale Isaka i pełna kontrola przy dośrodkowaniach kierowanych w pole karne. Przy golu był po prostu bez szans.
Matthijs de Ligt – 6
Często zagubiony na prawej stronie defensywy, choć kilka razy dobrze asekurował Diallo. Nie był to jego dzień, ale dał radę przetrwać napór Liverpoolu.
Harry Maguire – 8
Symbol determinacji. Pewny w pojedynkach powietrznych zarówno we własnym polu karnym, jak i rywali. Dobrze radził sobie z powstrzymywaniem ataków, a jego bramka na wagę zwycięstwa to wymarzona nagroda za ciężką pracę. Wrócił do wyjściowego składu w wielkim stylu i po takim występie raczej zagości tu na dłużej.
Luke Shaw – 7
Bardzo solidny po lewej stronie trójki obrońców. Wygrał większość pojedynków, zachowywał spokój i był uważny przy wyprowadzaniu piłki.
Amad Diallo – 7
Pełen energii, błyskotliwy i kreatywny w ofensywie. Magiczny pierwszy kwadrans, okraszony wspaniałą asystą przy trafieniu Mbeumo. Parę razy zabrakło mu dokładności w obronie, ale jego dynamika regularnie sprawiała problemy rywalom.
Casemiro – 6
W pierwszej połowie panował w środku pola, umiejętnie czytał grę i przerywał kontry. Po przerwie wyraźnie opadł z sił i znowu złapał niepotrzebną żółtą kartkę, po której Amorim natychmiast zdjął go z boiska.
Bruno Fernandes – 8
Nakręcał pressing, mądrym rozciągnięciem piłki do Amada zapoczątkową akcję bramkową na 1:0, a jego asysta do Maguire’a była po prostu najwyższej klasy. Z drugiej strony, sam też powinien zdobyć gola na 2:0, po tym jak Diallo wyłożył mu piłkę, a ostatecznie tylko otarł nią zewnętrzną stronę słupka. Momentami frustrujący i niedokładny. Ot, Bruno w pigułce.
Diogo Dalot – 5
Znowu zaczął w niewygodnej roli po lewej stronie, dopiero po wejściu Dorgu przesunięty na prawe wahadło. Mocno pracował, ale przy piłce był niepewny i często spóźniony w defensywie.
Bryan Mbeumo – 8
Kapitalne wykończenie, które dało całej drużynie wymarzony początek meczu. Znakomicie współpracował z Amadem na prawym skrzydle, regularnie “terroryzując” linię obrony Liverpoolu. Po prostu wspaniały.
Mason Mount – 7
Ogromna intensywność i praca bez piłki przez godzinę pobytu na boisku. Utrudniał życie defensorom “The Reds”, regularnie pressował. Brakowało tylko liczb.
Matheus Cunha – 7
Cichy bohater niedzielnego szlagieru. Wykonał masę ciężkiej roboty. Zawsze wtedy, gdy cały zespół potrzebował chwili wytchnienia, przytrzymywał piłkę, dał się sfaulować, rozciągał grę i absorbował obrońców. Połączenie wybornej techniki użytkowej i siły fizycznej.
Rezerwowi
Manuel Ugarte – 6
Choć jego repertuar zagrań nie jest tak szeroki jak u Casemiro, dodał spokoju w środku pola i zanotował ważny przechwyt w końcówce.
Patrick Dorgu – 4
Słaby występ z ławki. Często mało skoncentrowany, chaotyczny i tracący piłki.
Benjamin Sesko – 6
Zrobił to, na co liczył Ruben Amorim, czyli starał się utrzymywać piłkę z dala od własnego pola karnego. Choć pod tym względem może się jeszcze sporo nauczyć od Cunhi.
Leny Yoro – bez oceny
Zbyt krótko na boisku, by go ocenić.
Kobbie Mainoo – bez oceny
Zbyt krótko na boisku, by go ocenić.









