Andrey Santos został już oficjalnie ogłoszony nowym zawodnikiem Manchesteru United i jest częścią przebudowy linii pomocy. Wielu kibiców zastanawia się jednak, co Brazylijczyk może wnieść do drużyny. To w swoim artykule na łamach The Athletic postarał się przybliżyć Carl Anka. Cała treść poniżej.
Carl Anka dla The Athletic – treść oryginalna
W czym Andrey Santos jest dobry?
Może jest młody, bo skończył w maju 22 lata, ale gra z chłodną i mądrą głową. W czasie swojej gry dla Chelsea, pomógł on wnieść balans do linii pomocy, która mogła stać się niezbalansowana, z powodu ofensywnych wypadów Moisesa Caicedo i Enzo Fernandeza.
Mówiąc krótko, to zawodnik stabilny.

źródło: The Athletic
W zeszłym sezonie, najczęściej widać było u niego, jak wykonywał szybkie ruchy we wczesnej fazie budowania akcji, by uwolnić Caicedo tam, gdzie było to możliwe. Chętnie układał środek pola, pokazując się do łatwego podania, jeśli obrona Chelsea znalazłaby się w tarapatach.


źródło: The Athletic
Jest dobry w podaniach “na jeden kontakt” i nie przeszkadza mu obrońca na plecach. Jeżeli jesteś typem kibica, który ubolewa na brak ruchu ze strony drużyny przy próbie grania piłki do przodu, posiadanie Santosa w drużynie powinno uspokoić twoje doświadczenia podczas oglądania. Jest kimś, kto stara się być dostępny do podania, jest także dobry w dawaniu sygnału kolegom, że mogą przekierować grę w celu obejścia bloku rywala.


źródło: The Athletic
Jest rozsądny i efektywny w rozgrywaniu piłki i uwielbia wykonywać kombinacje krótkich podań z zawodnikami podobnie myślącymi.
Dodatkowo, pokazywał on obiecujące podania w trzecią tercję, kiedy jest na to dobra okazja. Spójrzmy na to podanie prostopadłe do Marca Cucurelli przeciwko Nottingham Forest…




Santos ma czujne oko na podania prostopadłe, ale preferuje eksploatowanie wcześniejszych błędów w ustawieniu przeciwnika, zamiast forsować je samemu. Podania typu “duże ryzyko, duża nagroda” to znak rozpoznawczy Bruno Fernandesa, Adama Whartona i innych.
Obiecujące jest to, że Santos znalazł się w rankingu najlepszych pomocników Premier League, jeśli chodzi o podania łamiące linie.
To piłkarz, który chętnie może podejmować więcej ryzyka i pomagać kreować coś z niczego dzięki swoim podaniom. Trenowanie u boku Fernandesa w United może w tej kwestii pomóc. Mimo to, granie głębiej niż kapitan klubu w meczach Premier League oznaczałoby, że jego rozważne podejście do podawania piłki będzie miłym dodatkiem, a nie czymś, co musi od razu zostać poprawione.

źródło: The Athletic
W grze bez posiadania, Santos przyzwoicie zdobywa piłkę i potrafi przecinać podania zagrywanie przez linię pomocy. Nie jest taż tak wszechstronny, jak był dla United odchodzący Casemiro czy inny cel transferowy, Ederson, ale oferuje on stabilizacją w defensywie.





Jego 18-miesięczne wypożyczenie w Strasbourgu zakończyło się 10 golami w Ligue 1 w sezonie 2024/25, szczególnie przy stałych fragmentach. Jego obecność dookoła i w polu karnym będzie potrzebowała nieco pracy, by zbliżył się do tego, co w trzeciej tercji oferował Casemiro.
W okienku, w którym 21-letni Mateus Fernandes przeniósł się z West Hamu do Tottenhamu za 85 milionów funtów, to prawie 50 milionów funtów za sześciokrotnego reprezentanta Brazylii może być odczytywane jako sprytny biznes.
Santos to inteligentny piłkarz z wielkim potencjałem, a United podbierające go z klubu “Big Six” to sprytny ruch, który może dać im konkurencyjność w innych obszarach na rynku.
Co w jego grze wymaga poprawy?
Santos to piłkarz, który przy dobrym dniu po cichu może robić wrażenie, ale będzie potrzebował pomocy, by jego umiejętności były bardziej wyraźne i dostrzegalne.
Są powody, dla których Manchester United jest pewny siebie przy podpisywaniu młodego pomocnika z dużym potencjałem, ale by Brazylijczyk zmaksymalizował swoje umiejętności, klub będzie musiał wrócić na rynek po atletyczny, defensywny typ jego partnera. Jego pozycjonowanie i czytanie meczu oznaczają, że będzie przydatną kołdrą bezpieczeństwa dla schematu gry bez piłki Michaela Carricka w przyszłym sezonie.
Trener Manchesteru United może optować za kontynuowaniem stylu gry, jaki widzieliśmy od kwietnia włącznie, gdzie Kobbie Mainoo był odpowiedzialny za wczesną fazę budowania akcja, a drużyna starała się podawać wokół pressingu rywala. W kadrze cały czas nie ma jednak długonogiego strażaka, który będzie wykonywał decydujące odbiory i zatrzymywał kontrataki, gdy mecze zrobią się chaotyczne. United potrzebuje kogoś, kto ma tempo i prezencję, by wykonać 30-metrowy rajd powrotny i zatrzymać dośrodkowanie, gdy będzie taka potrzeba.
W wieku 22 lat Santos będzie potrzebował konsekwentnie minut na boisku. To wydawało się mało prawdopodobne w Chelsea, gdzie był w kolejce pomocników za Caicedo, Enzo Fernandezem i okazjonalnie Reece’em Jamesem. 25 z jego 43 występów w zeszłym sezonie to były mecze od pierwszej minuty. Cztery z pięciu meczów w FA Cup rozpoczął w wyjściowym składzie, ale w finale przegranym z Manchesterem City 1-0 na Wembley był rezerwowym, z którego nie skorzystał Calum McFarlane, który sparował Jamesa z Caicedo w linii pomocy.
United może być dla niego stabilnym środowiskiem, gdzie znajdzie swoją formę i będzie lepiej przystosowany do wymagań Premier League oraz Ligi Mistrzów. Potencjał to wyraz możliwości. Carrick i jego sztab dostali ekscytujący prospekt, który musi być ukształtowany.
Czy Santos znajdzie się w najlepszej jedenastce Carricka na sezon 2026/27?
Możliwe. Wiele sugeruje, że Santos może być ważnym piłkarzem dla klubu i kraju przez wiele lat, utrzymując rytm gry w linii pomocy. Obecnie potrzebuje jednak wsparcia, by stać się podstawowym zawodnikiem Manchesteru United.
Jego racjonalne podejście do progresowania piłki sprawia, że dobrze wpasowuje się on obok Mainoo, co pozwoliłoby Anglikowi na pójście do przodu i częstsze wpływanie na to, co dzieje się w trzeciej tercji. Fakt, że żaden z nich nie ma niesamowitego tempa oznacza, że United miałoby problemy przy powrocie do defensywy, jeśli straciliby piłkę w ostatniej tercji.
Transfer Santosa nie może być oceniony jako zły lub dobry do momentu, gdy 1 września zamknie się okno transferowe i będziemy mieli jasny obraz, z kim mógłby dzielić minuty i miejsce na boisku.
Jego przyjście nie powinno być końcem wydatków Manchesteru United na pomocników, a ktokolwiek, kto zostanie jeszcze podpisany, będzie musiał mieć umiejętność do zdjęcia presji z Santosa, Mainoo i innych.
United działa mądrze, próbując ściągnąć obiecujący młody talent w linii pomocy, który jest efektywny w swojej grze po obu stronach boiska. By Santos rozkwitał w czerwonej koszulce, potrzebować będzie minut na boisku, lecz także partnera agresywnego, decyzyjnego i potrafiącego pokryć duże obszary boiska w szybkim tempie.
Przenosiny Santosa na Old Trafford to mile widziany nowy mebel, ale w salonie cały czas brakuje głównego elementu, by wszystko można było ze sobą zestawić.









