Manchester United przegrał 0-3 z Tottenhamem Hotspur w poniedziałkowym spotkaniu na Old Trafford. Porażka na własnym stadionie podrażniła menedżera “Czerwonych Diabłów”. Pomeczowa konferencja prasowa z jego udziałem odbyła się w gorącej atmosferze i zakończyła się wybuchową reakcją Jose Mourinho. Portugalczyk zaapelował o większy szacunek dla własnych osiągnięć i na koniec opuścił salę konferencyjną.
Konferencja prasowa
Po meczu bił pan brawa w kierunku kibiców Manchesteru United. Jakie było przesłanie takiego zachowania?
– Przesłanie? Moje przesłanie było podobne do przesłania kibiców. Chciałem przekazać fanom to samo, co podarowali naszym piłkarzom. Kiedy grasz w taki sposób, kiedy tworzysz mnóstwo sytuacji, kiedy nie wykorzystujesz szans, które mieliśmy… W przerwie meczu wszyscy piłkarze byli sfrustrowani a jednocześnie pewni, że uda im się ten mecz wygrać. Nawet w przypadku nieoczekiwanego rezultatu 0-2, styl jaki prezentowaliśmy dawał nam nadzieję na odwrócenie losów meczu. Moje reakcja wobec zawodników musi być pozytywna, patrząc na to, jak zagrali. Przy okazji, jestem szczęśliwy i wdzięczny kibicom za doping. Uważam, że oklaski były zasłużone. Czasami nie otrzymujesz tego, na co zasługujesz, zatem musimy z pokorą dziękować fanom za takie wsparcie.
Czy jest pan zaniepokojony dwoma porażkami w trzech meczach aktualnego sezonu?
– Cóż… Nie martwiłbym się, gdybyśmy wygrali 3-0. Do przerwy powinniśmy mieć właśnie taki wynik, może 3-1 lub 2-1. W pierwszej połowie byliśmy o niebo lepsi od naszych rywali. Wtedy bym się nie przejmował.
Co nie wyszło w drugiej połowie? Do przerwy wszystko układało się dobrze.
– Tak.
Ale co poszło nie tak?
– Widziałeś gola? [dziennikarz pytający już nie odpowiedział]
Czy zna pan swoją najlepszą czwórkę obrońców?
– Nie.
Czemu nie?
– Czemu nie? W pierwszym meczu graliśmy Lindelofem i Baillym, a dzisiaj graliśmy Jonesem i Smallingiem. Teraz Jones jest kontuzjowany, więc za tydzień zagra Smalling z kimś innym. Jeśli wróci do nas Marcos Rojo, to będzie naszą dodatkową opcją… Więc nie, nie wiem jak wygląda moja najlepsza czwórka.
Jaki wpływ mają na to częste rotacje? Może to wpływa na pewność siebie zawodników?
– Nie.
Jose, umieściłeś dzisiaj pomocnika w trójce środkowych obrońców. Jaki to miało wpływ na piłkarzy?
– Próbujecie zrobić cud z tego, że moi piłkarze zagrali tak dobrze. Strategicznie byliśmy bardzo, bardzo dobrzy. Chcesz zmienić tę konferencję w miejsce do obwiniania moich piłkarzy. Przepraszam, powiedzcie mi o co wam chodzi, co jest najważniejsze, bo ja nie mam pojęcia. Kiedy wygrywam mecze i przychodzę tutaj wiele razy, to wy nie jesteście zadowoleni, że wygrywam i mówicie, że najważniejszy jest styl gry. Podejmijcie w końcu decyzję, co jest najważniejsze? Grać dobrze czy wygrywać? Grać ofensywnie czy tak, aby osiągnąć oczekiwany rezultat? Dzisiaj byliśmy agresywni, stosowaliśmy wysoki pressing, Tottenham nie mógł wykonać dwóch prostych podań od tyłu. Z tego względu popełnili wiele błędów, a Valencia i Shaw atakowali z piłką w niebezpiecznych sektorach. Nie wykorzystywaliśmy sytuacji, gdy droga do bramki była całkowicie otwarta, a oba gole straciliśmy w niefortunny sposób, bo piłka odbiła się nie po naszej myśli. Przegraliśmy, ponieważ straciliśmy gola w 50 minucie po pierwszym rzucie rożnym przeciwnika. W pierwszej połowie nie mieli żadnego kornera, zero rzutów wolnych – jeden rzut rożny i bramka. Nie próbujcie zmieniać historii tej rywalizacji. Nie traćcie czasu, ponieważ mam najlepszy dowód ze strony najlepszych sędziów w piłce nożnej – naszych kibiców. Oni są najlepszym sędzią.
Ale wielu kibiców wyszło ze stadionu przed końcowym gwizdkiem sędziego.
– Tak? Zrobiłbym to samo przy wyniku 0-3. Spędziłbym w drodze dwie godziny, chcąc dotrzeć do centrum Manchesteru – mieszkam tam i wiem – zajmuje to dwie godziny, zrobiłbym tak samo. Próbujcie dalej. Próbujcie. No próbujcie. Przegraliśmy tu w zeszłym sezonie z Sevillą i zostaliśmy “wybuczeni”, ponieważ na to zasługiwaliśmy. Nie byliśmy wtedy zbyt dobrzy, nie byliśmy wystarczająco niebezpieczni, a Sevilla zasłużyła na wygranie tego meczu. Kibice nas wygwizdali, zasłużenie. Dzisiaj po porażce na własnym stadionie, piłkarze schodzili z murawy przy oklaskach publiczności, ponieważ na nie zasłużyli. Więc możecie próbować, próbować, próbować i próbować, i próbować. Po prostu to zakończmy… Czy wiecie jaki był rezultat? 0-3. 0-3 – powtórzył. Wiecie co jeszcze znaczy “trzy”? To znaczy również trzy mistrzostwie tytuły w Premiership. Wygrałem sam więcej razy Premiership, niż 19 menedżerów w tej lidze razem wziętych. Trzy dla mnie, dwa dla nich. Szanujcie. Szanujcie chłopaki. Szanujcie.
Na koniec tej awantury, Jose Mourinho ze zniesmaczoną miną zostawił dziennikarzy i opuścił salę konferencyjną.
Tutaj można zobaczyć wybuchową reakcję szkoleniowca drużyny z Old Trafford:
https://twitter.com/utdxtra/status/1034194284675821568









