Wes Brown, obrońca Manchesteru United, który reprezentował barwy zespołu z Old Trafford w latach 1998-2001, a obecnie jest ekspertem w klubowej telewizji, nie ukrywał zaskoczenia i rozczarowania postawą “Czerwonych Diabłów” w środowym, przegrany 1:2 meczu z Sheffield United.
Po serii 13 meczów bez porażki, w tym głównie zwycięstw, a dzięki temu wdrapaniu się nieoczekiwanie na fotel lidera Premier League, Manchester United w końcu znalazł swojego pogromcę w lidze i ku zaskoczeniu wszystkich została nim drużyna, która okupowała ostatnie miejsce w tabeli z zaledwie jedną wygraną na półmetku sezonu.
Sheffield United pokonało 2:1 ekipę “Czerwonych Diabłów” na Old Trafford, czym zawstydziło kibiców, sztab szkoleniowy i piłkarzy Manchesteru United. Choć podopieczni Solskjaera zaprezentowali się w tym meczu bardzo blado, a niektórzy znów zaczęli wieszczyć klubowi najgorsze, Wes Brown podkreśla, że porażka z “Szablami” to nie koniec świata i należy uspokoić nastroje.
– To nie koniec świata – mówił Brown. – Mogę powiedzieć, że to był tego typu mecz, gdzie spodziewa się po nas wygranej, ponieważ aktualnie naciskamy na czub tabeli. Musimy robić wszystko, aby pokonywać drużyny z dołu tabeli.
– Nie zagraliśmy na wysokich standardach tego wieczoru, wiemy że ta drużyna jest w stanie grać lepiej niż to zaprezentowała. Trzeba wziąć jakiekolwiek pozytywy i przenieść je na następny mecz. To był rozczarowujący występ i nie tego się spodziewaliśmy – dodał.
Brown przyznał też rację Ole Gunnarowi Solskjaerowi, który miał za złe sędziemu, że przy akcji na 0:1 podczas rzutu rożnego nie podyktował faulu na Davidzie de Gei przez Billy’ego Sharpa, który uniemożliwił Hiszpanowi wyskok do piłki. Jednocześnie w podobnej sytuacji, arbiter odgwizdał faul Harry’ego Maguire’a po starciu w powietrzu z Aaronem Ramsdalem, po którym Anthony Martial wpakował piłkę do pustej bramki.
– Jeżeli w takich sytuacjach zaliczasz jednego gola, to powinieneś zaliczyć też drugiego. To proste. Harry [Maguire] wyskoczył zwyczajnie do piłki, a Ramsdale się z nią minął. Sędzia odgwizdał faul – oceniał Brown.
– Z drugiej strony widzimy Sharpa, który nieco blokuje Davida [de Geę], nie uważam, aby to było w żaden sposób w porządku zagranie. Jeżeli więc w jednej takiej sytuacji uznałeś gola, to w drugiej, podobnej, powinieneś zrobić to samo. Sędziowie w tym meczu kompletnie źle ocenili te sytuacje, po prostu – dodał.









