ruben amorim137
X/ManUtd

Artykuł The Athletic: Pierwszy rok pracy Amorima – odczucia piłkarzy, trudne rozmowy i nowe nagłówki

, Marcel Zakaszewski
Zmień rozmiar tekstu:

Dziś, 11 listopada mija dokładnie rok od pojawienia się Rubena Amorima w Carrington i rozpoczęcia pracy Portugalczyka w Manchesterze United. Z tej okazji Laurie Whitwell z The Athletic przygotował artykuł o wspomnianym wcześniej rocznym okresie pracy Amorima. Znajdziemy w nim wiele ciekawych wątków, które wcześniej nie ujrzały światła dziennego, a także detali dotyczących pracy Portugalczyka i jego sztabu szkoleniowego.

The Athletic – treść oryginalna

Data 11 listopada wyznacza rok, odkąd Ruben Amorim wylądował w Anglii i udał się do Carrington na swój pierwszy dzień jako menedżer Manchesteru United. To było 12 burzliwych miesięcy z wieloma upadkami, kilkoma wzlotami i z ostatnim przebłyskiem nadziei, ale atmosfera w klubie który przejmował była już niespokojna.

Weźmy na przykład jeden epizod, o którym wcześniej nie wspominano, z szatni tuż po zremisowanym 3-3 meczu wyjazdowym z Porto w Lidze Europy trzeciego października, kiedy menedżerem wciąż był Erik ten Hag. Ten Hag był wściekły na niedbałą grę w obronie, przez którą drużynie uciekło prowadzenie 2-0, gdzie porażka wydawała się już nieunikniona, lecz Harry Maguire uratował remis 3-3 dzięki swojej bramce w doliczonym czasie gry. Po końcowym gwizdku, zmartwiony ogólną formą United Erik ten Hag ostro skrytykował swoich piłkarzy na Estadio de Dragao, podkreślając fakt, że muszą zmienić mentalność i być zdyscyplinowani na boisku, by osiągnąć sukces.

Kiedy skończył, starsi członkowie drużyny, w tym Bruno Fernandes, wstali i poprosili Ten Haga i jego asystentów o opuszczenie szatni, by piłkarze mogli porozmawiać między sobą. To nie było takie niecodzienne. Podobny epizod wydarzył się po porażce 2-0 z Newcastle w kwietniu 2023 roku, kiedy wokalny był też Lisandro Martinez. United, które spadło z formą po wygraniu Carabao Cup, następnie wygrało trzy kolejne mecze Premier League, by zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, finiszując na trzecim miejscu.

W Porto nastrój był inny, według osób zaznajomionych z sytuacją, które pozostaną anonimowe. Sztab szkoleniowy wyszedł i piłkarze przedyskutowali sytuację. Więcej niż jeden z nich posługiwał się tonem innym niż ten krytyczny Ten Haga, wśród nich chociażby Diogo Dalot, który wstał i dał pełną pasji przemowę, używając mocnego języka. Dalot zasugerował kolegom, że muszą grać lepiej, niezależnie od tego, co niektórzy sądzą na temat menedżera.

Drużynom udawało się osiągać bezprecedensową chwałę mimo tarć, między innymi wtedy, gdy Claudio Ranieri poprowadził Leicester City do tytułu Premier League w 2016 roku, nawet podczas doświadczania dużego napięcia ze swoimi zawodnikami, lecz ten epizod w Portugalii wskazywał koniec panowania Ten Haga.

Szara eminencja Manchesteru United spotkała się w siedzibie INEOS w Knightsbridge w Londynie pięć dni po meczu z Porto, po tym jak sir Jim Ratcliffe pojawił się na Villa Park w meczu zremisowanym 0-0 i zainicjował proces wyboru następcy Ten Haga. Poczekano z tą decyzją do 28 października, dzień po porażce 2-1 z West Hamem, kiedy to Omar Berrada udał się ponownie do Portugalii, tym razem do Lizbony, by sfinalizować rozmowy z prezydentem Sportingu, Frederico Varandase na temat zatrudnienia Amorima.

Każdy kto myślał, że Amorim zastosowałby luźniejsze podejście niż Ten Hag, się pomylił. Facet, którego Cristiano Ronaldo raz nazwał “poetą”, potrafi mieszać kolorowy obraz z brutalnymi ocenami. Widać to na konferencjach prasowych, ale za zamkniętymi drzwiami jego szczerość jest ostrzejsza.

Manuel Ugarte grał pod skrzydłami Amorima w Sportingu między 2021 a 2023, ale nie dano mu specjalnego traktowania w trakcie spotkania w Carrington mającego podsumować sezon, które odbyło się po porażce w finale Ligi Europy z Tottenhamem. To było to spotkanie, dzień przed meczem z Aston Villą, na którym Amorim przekazał Garnacho, że w czasie okna transferowego będzie potrzebował dobrego agenta, bo on pozostaje na stanowisku menedżera. Konflikt ten przyciągał nagłówki, kiedy światło dzienne ujrzały szczegóły sprawy.

Wielu piłkarzy również było ofiarą czegoś podobnego, ale Amorim szczególnie skupił się na Ugarte, o którym sądził, że ten obniżył swój poziom pracy od ich wspólnego czasu w Sportingu. Amorim wierzył, że Ugarte zrobiło się komfortowo i powiedział, że nie poznaje go jako tego samego piłkarza, którego widział podczas ich wspólnej przygody.

Krytykowanie byłego zawodnika przed jego kolegami z drużyny z pewnością wywołało zdziwienie wśród składu. To także pokazało im, że Amorim był twardy, ale względnie fair.

Preferencja Amorima co do dostarczania mocnego feedbacku na spotkaniach grupowych, zamiast twarzą w twarz, była powodem rozmów wśród piłkarzy. Temat pojawił się na tournée, gdy kilku z nich skorzystało z okazji do rozmowy na dachu Hotelu “W” w Kuala Lumpur. Niektórzy piłkarze chcieliby bardziej dostosowanych instrukcji. Amorim chce, by ci, którzy nie są często wybierani, pokazywali mu, że zasługują na minuty w czasie sesji treningowych, a nie spotkaniach jeden na jednego.

Fernandes to jeden z zawodników, który dostaje czas sam na sam z Amorimem, choć często to kapitan przychodzi do niego. Mają obopólną relację, w której Fernandes ma rolę porucznika składu, którą miał już za czasów Ten Haga. Amorim nie dołącza do piłkarzy w czasie aktywności socjalnych, zamiast tego utrzymuje się na dystans, by pozostać autorytetem.

Próby poprawienia standardów, w sensie profesjonalizmu i poświęcenia były cechami charakterystycznymi pierwszego roku Amorima, do czego sam odnosił się na spotkaniu z całym sztabem w Carrington, które rozpoczęło nową kampanię. Podkreślił wyjścia piłkarzy czy spóźnianie się na treningi jako przykłady złej dyscypliny. Ciągłe uczestnictwo Amorima w spotkaniach, wraz z jego szczerością i pasją, zostały docenione przez innych pracowników.

Wykonano pracę w tym kierunku także na rynku transferowym, a przyjście Bryana Mbeumo i Matheusa Cunhi – dwóch doświadczonych w Premier League zawodników z miłością do piłki nożnej – znacznie podniosło nastrój i jakość sesji treningowych. Powołanie przez Amorima sześcioosobowej grupy przywódczej, w której jest Fernandes, Maguire, Tom Heaton, Lisandro Martinez, Noussair Mazraoui i Diogo Dalot było próbą powierzenia im kwestii szatni i innych spraw.

Sercem pracy Amorima była oczywiście zmiana formacji na trójkę obrońców. United zatrudniło go z pełną wiedzą, że ten używałby systemu 3-4-2-1, ale nad tą zmianą wciąż trwają prace w Carrington.

Choć Amorim stał na dystans, kiedy kamery miały dostęp do sesji treningowych na 15 minut przed meczami Ligi Europy, często przywracał swoich piłkarzy indywidualnie do pozycji, kiedy rozpoczynał się prawdziwy trening. Wciąż tak robi.

Ćwiczenie “z cieniami”, kiedy drużyna jest ustawiona jak do gry, lecz nie ma przeciwnika, to regularna praktyka, a Amorim kopie wtedy piłkę w konkretne obszary i nakazuje zawodnikom poruszać się wraz z ruchem piłki. Chce on, by jego drużyna rotowała jako jedność i instynktownie wiedziała, kiedy i gdzie ma iść. Jeśli coś było nie tak, fizycznie przesuwał ich o metr lub dwa. Tego typu sesje były trudne do wciśnięcia w opakowany kalendarz w zeszłym sezonie, ale teraz środki tygodnia są wolne i takie sesje są częstsze.

Z reguły jeden dzień w tygodniu jest poświęcany na pracę nad całym meczem, by utrzymać poziomy wydolnościowe na odpowiednim poziomie. Potem następuje dzień odnowy. To powinno pomóc zawodnikom przygotować się na fizyczny rytm grania w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, podczas gdy w tym samym czasie pozwala to na większą kontrolę i mniej podróżowania.

Częstym ćwiczeniem jest obrona konta atak, pięciu na pięciu, gdzie jedna drużyna próbuje strzelić na pełno wymiarową bramkę, a druga na trzy bramki mniejszego rozmiaru. Amorim wstrzyma trening, jeśli zawodnicy nie będą na odpowiednich pozycjach.

Wciąż, niektórzy zawodnicy zastanawiali się, czy system pasuje do drużyny. Jason Wilcox, który urósł z dyrektora technicznego do dyrektora ds. piłki nożnej przez ostatni rok po odejściu Dana Ashwortha, miał dyskusje z Amorimem na temat formacji. Wiadomym jest, że Wilcox lubi 4-3-3, które przyniosło dominację Manchesterowi City. Ma silną relację z Amorimem i para rozmawia codziennie. Wilcox ogląda treningi z boku w Carrington.

Amorim powiedział, że jego system z czasem ewoluuje, kiedy będzie gotowy i w niektórych częściach treningów ustawiał drużynę w 4-3-3, ale to głównie dla zrozumienia pewnych faz akcji w czasie meczów. Powiedział, że nawet papież nie byłby w stanie przekonać go do przejścia z trójki obrońców. Bez wątpienia czuł, że za wiele mówi się o jego taktycznym podejściu i innych czynnikach, takie jak jakość czy energia, które często zawiodły w meczach.

Ostatnio były momenty, kiedy potencjał w ataku biorący się z “pomysłu” Amorima został uwolniony, najbardziej przez Mbeumo i Amada współpracujących na prawej stronie. Inaczej trudno byłoby ich zmieścić w jednej drużynie.

Wśród niektórych osób będących blisko klubu panuje teoria, że tak jak Amorim czuje, że 3-4-2-1 to strategia, która da United największe trofea, tak nie mógłby jej przedtem zmienić, bo jeśli tak by zrobił i poprawiłyby się wyniki, to sugerowałoby, że problemem przez ten cały czas była formacja.

Inni ludzie sądzą, że asystenci Amorima mogli się bardziej postarać w przekazywaniu jego wizji piłkarzom. Carlos Fernandes, Adelio Candido i Emanuel Ferro przyszli wraz z nim ze Sportingu, gdzie wygrali dwa tytuły ligowe po 19 latach przerwy. Fernandes ma 30 lat i Candido, który zaczynał jako analityk, ma lat 29 i choć mają uprawnienia trenerskie, ich młodość podkreślono jako przeszkodę do poznania niuansów tego, jak “kupić” sobie zawodników. Podobnie mówiło się o Kieranie McKennie jako trenerze w United zanim doprowadził Ipswich Town do awansu do Premier League. Fernandes, który przeprowadza sesje i ćwiczenia stałych fragmentów, jest postrzegany jako utalentowany.

Ludzie zaznajomieni z myśleniem Amorima czują, że sądzi on, że jego sztab komunikuje się bardzo dobrze i jest dobry podział obowiązków między nimi. Widzi on ich jako ogromną część swojego trenerskiego sukcesu, dlatego też uwzględnił ich na zdjęciu po otrzymaniu nagrody dla menedżera miesiąca w październiku.

Amorim zdawał się dawać aluzję do dynamiki z boiska treningowego, kiedy po meczu z Grimsby Town powiedział, że jego piłkarze “powiedzieli bardzo głośno”. Dodał: “Jeśli się nie pokażemy, to czuć, że coś musi się zmienić, a nie zmienisz znów 22 piłkarzy”.

Zaczęto zwracać uwagę na jego pozycję po tym, jak w czasie wywiadu w Chicago na tournée przed sezonem przyznał się, że rozważał swoją pozycję po słabych wynikach klubu. Amorim w tym sezonie jest bardziej konsekwentny jeśli chodzi o pozostanie w klubie długoterminowo, a ci którzy go znają wiedzą, że po porażce z Grimsby mógł próbować powiedzieć, że nie ma nic do zaoferowania mediom, bo jego drużyna powiedziała już wszystko. Lekceważenie swoich przeciwników było zarzutem, który mógł być tamtego wieczora podniesiony.

Porażka 3-0 z Manchesterem City obniżyła nastrój, ale pokonanie Chelsea we wrześniu oznaczało, że hierarchia miała czego się chwytać przy spotkaniu z Fergusonem w czasie pierwszego spotkania zarządu w erze INEOS. Miało miejsce na Old Trafford w czwartek po pokonaniu ekipy Enzo Maresci. Berrada, Wilcox i Roger Bell, szef do spraw finansów dali prezentację Fergusonowi, Davidowi Gillowi i Michaelowi Edelsonowi. Niespodzianką było pojawienie się na spotkaniu samego Amorima, jako znak wsparcia z góry i chęci komunikacji z kluczowymi osobami w historii United.

Zarząd United do spraw piłki nożnej to obecnie konstrukcja ceremonialna – najważniejsze decyzje zapadają na szczeblu spółki akcyjnej – ale informowanie Fergusona i Gilla na bieżąco uważa się za mądre posunięcie. Poparcie dla Amorima ze strony osób zarządzających było wyraźne, nawet gdy United zmagało się z porażkami na Blundell Park i Etihad, a Berrada i Wilcox wskazywali na dane, które dały powody do optymizmu.

Dwa dni później niczym młot pojawił się mecz z Brentford, ale wygrane nad Sunderlandem, Liverpoolem i Brighton zapachniały pierwszym powiewem momentum w czasie pracy Amorima, podczas gdy remisy z Nottingham i Spurs wskazują na obiecujące rzeczy, ale także pewne problemy, które wciąż muszą być rozwiązane.

Można ujawnić, że osoby pracujące w TNT planowały wykorzystać fascynację formą United poprzez zaproszenie Franka Iletta, faceta stojącego za kontem The United Strand, który miał być częścią programu opakowującego mecz ze Spurs. Od ostatniego roku zapuszcza on włosy wraz z obietnicą, że zetnie je dopiero wtedy, gdy Manchester United wygra pięć meczów pod rząd.

W tym czasie rok temu Amorim przyszedł, gdy klub był na 14. miejscu z 11 punktami po dziewięciu meczach i bilansem bramek trzy na minusie. Teraz mają siódme miejsce z 18 punktami w 11 meczach i bilansem bramek plus jeden.

Między tym wszystkim, Amorim z pewnością przyciągał nagłówki. Było wyrzucenie Marcusa Rashforda, zniszczenie telewizora w szatni, wypychanie Hojlunda, finisz na 15. miejscu dla “najgorszej drużyny w historii” i porażka w Bilbao.

Choć powierzyli prowadzenie klubu Ratcliffe’owi, to rodzina Glazerów, będąca większościowym właścicielem wciąż bierze udział na najwyższym poziomie, a na miesięcznych spotkaniach komitetu pojawiają się bracia Avram i Joel. Ich mniej rozpoznawalny brat Bryan był widziany na Anfield, siedząc blisko Fergusona i sir Kenny’ego Dalglisha.

Ed, kolejny z braci, dał możliwość wglądu w ich sposób myślenia podczas wykładu w Kogod School of Business sześć miesięcy temu. Zapytano go o zwolnienie Ten Haga i zatrudnienie Amorima: “To zaczyna się od wygrywania i przegrywania. Musisz zapytać sam siebie: Czy jesteśmy na odpowiednich torach? Czy czujemy, że to co teraz robimy działa? To nie jest jakkolwiek inne dla ciebie jako kibica. Zawsze mówię, że jeśli chcesz poznać najlepszych piłkarzy, zapytaj kibiców. To oni siedzą na stadionie co tydzień i znają pozytywy i negatywy każdego piłkarza. Wyobrażam sobie, że są czasy, kiedy siedzisz tam i myślisz: To nie działa, musimy coś zmienić. Czasem coś zmieniasz i to nie działa, a czasem działa”.

“Musisz być jednak cierpliwy. To nie dzieje się z dnia na dzień. Nie ma znaczenia ile wydasz pieniędzy, chodzi o identyfikowanie talentów i posiadanie cierpliwości. Czasem możesz być cierpliwy i to wciąż nie działa. W Manchesterze jesteśmy w trybie, gdzie ostatnio przewróciliśmy kartkę i musimy być cierpliwi i dać każdemu szansę na poukładanie swojej wizji sukcesu. Następne kilka lat wiele nam powie. Liczymy, że wrócimy tam, gdzie powinniśmy być”.

Pomimo swoich okazjonalnych wylewnych oświadczeń, Amorim rozumie odpowiedzialność, jaką jest bycie twarzą klubu. Stworzył zasadę, że połowa jego składu musi podpisywać kibicom autografy przed Old Trafford przed meczami, a druga połowa po meczach, bo zbyt wielu ich ignorowało.

Sam Amorim zostwał długo po końcowych gwizdkach, by pozować do zdjęć i przenosi swoją aurę na inne sprawy związane z klubem. Niedawno uspokoił zdenerowaną czteroletnią dziewczynkę podczas jej wizyty w Carrington, nawiązując z nią rozmowę i dając jej koszulkę do potrzymania przed kamerami.

Formowanie “klubu kokosa” składającego się z Antony’ego, Garnacho, Rashforda, Sancho i Malacii było bezwzględnym posunięciem, ale gdy zamknęło się okno transferowe, zmienił swoją opinię o Malacii, jedynym, który pozostał w klubie. Piłkarze opowiadali się za przywróceniem go do treningu pierwszej drużyny i Amorim wysłuchał tego feedbacku, sadzając Holendra na ławce w meczu z Brighton.

Bilans kontuzji United znacząco się poprawił i choć można to argumentować jednym meczem tygodniowo, jego niechęć do wystawiania piłkarzy zagrożonych urazem ma na to wpływ. Pomimo początkowej niechęci do przyjścia do United w środku sezonu, Amorim nauczył się wartościowych szczegółów o klubie i drużynie w tamtym czasie.

Generalny kierunek klubu idzie do góry, jak pokazuje statystyka goli spodziewanych i goli spodziewanych rywali przez ostatnie lata. Wciąż jednak jest robota do zrobienia, by osiągać najwyższe punkty z czasów Ten Haga w jego pierwszym sezonie.

Priorytetem jest kwalifikacja do europejskich pucharów w sezonie, gdzie pełne skupienie jest na Premier League. Skondensowany charakter rozgrywek sugeruje, że miejsce w Lidze Mistrzów jest możliwe, jeśli w United “kliknie” na dobre. Niezależnie od końcowego wyniku, po tym, jak zespół był w centrum uwagi z różnych powoodów, w tym przez odejście Ashwortha, drugiej tury zwolnień w klubie, protestów kibiców, otwarcia nowego stadionu i lądowania helikoptera Ratcliffe’a by odbyć spotkanie w Carrington, United bez wątpienia chciałoby spokojniejszych i bardziej udanych następnych 12 miesięcy.

Powiązane tematy

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie